× Tutaj możesz dyskutować z innymi użytkownikami forum na tematy związane z wyjazdem z Polski do Kanady. Możesz też zadawać pytania i tworzyć nowe tematy.

Topic-icon Nauka J. Angielskiego pod kątem MPNP -w PL czy CA?

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47533 przez ceglan

Witam wszystkich ponownie :)

Mój plan imigracyjny wygląda mniej więcej tak:
WH (mam zaproszenie) -> Winnipeg -> 6 miesięcy pracy -> MPNP -> PR

Moim jedynym problemem pozostaje kwestia j. angielskiego który w chwili obecnej jest na słabym poziomie B1 a nawet między A2 a B1. Z jednej strony dobrze byłoby jak najbardziej podszlifować język przed wyjazdem, z drugiej strony trzeba pamiętać że prawo prowincjonalne w każdej chwili może się zmienić i pojawią się dodatkowe trudności...

Pytanie do osób które już przez to przeszły (np. @m-ajka):
- Czy te 6 miesięcy nauki języka na miejscu jest na tyle efektywne żeby zdać egzamin, czy jednak niezbędna jest nauka języka jeszcze w Polsce?

Nie wiem czy lecieć od razu po otrzymaniu Work Permit, czy posiedzieć jeszcze jakiś czas w PL i podszkolić swój angielski. Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47534 przez mlyno

W sumie też się zastanawiam, ale ja nie miałem takiego dylematu jak Ty bo wiedziałem że uczyć się najlepiej w praktyce.
Jestem w Kanadzie już 6msc, a za miesiąc mogę aplikować o MPNP, muszę zdać jeszcze tylko ang.
Jak przyleciałem to kupić fajki czy colę potrafiłem, ale pogadać z kimś dłużej niż 1 zdanie było ciężko :P
Słówka znałem, w pisaniu i czytaniu zawsze było dobrze, ale co z tego skoro nie wiedziałem jak dane słowo wysłowić.

Ja bym proponował lecieć od razu - ja nie żałuje - chociaż test ang dopiero za miesiąc :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47535 przez ceglan

mlyno napisał:

Jak przyleciałem to kupić fajki czy colę potrafiłem, ale pogadać z kimś dłużej niż 1 zdanie było ciężko :P
Teraz po pół roku widzisz dużą poprawę? Egzamin na wymaganym poziomie jest już w Twoim zasięgu?

mlyno napisał:
W sumie też się zastanawiam, ale ja nie miałem takiego dylematu jak Ty bo wiedziałem że uczyć się najlepiej w praktyce.
Ponoć przez pół roku w praktyce człowiek jest w stanie się nauczyć więcej niż przez rok w jakiejkolwiek szkole w PL. Zastanawiam się tylko czy tak krótki czas intensywnej nauki pozwoli na zdanie egzaminu.


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47536 przez ptoki

Ceglan, IMHO (i sporo ludzi tak samo uważa) lepiej jest jechać i ćwiczyć na miejscu. Jesli znajdziesz zajęcie gdzie będziesz korzystać z języka to na pewno lepiej ci pójdzie niż nauka w polsce 2-3h tygodniowo.

Ale jak sie zakisisz gdzieś gdzie nie mówisz po angielsku to ewentualnie z czytania/słuchana sie podszkolisz i niewiele więcej.

Jak popracujesz w "retail" to na pewno ci język się poprawi.
Opinie ludzi którzy zajmują sie nauczaniem imigrantów angielskiego sa takie że nauka intensywna to zazwyczaj 1 poziom CLB na pół roku. Ty startujesz pewnie z poziomu 3-4-5 (nie do końca kojarze jaki jest odpowiednik B1 -> CLB). Do college sie można zapisać od poziomu CLB=7.
www.itc-canada.com/language_equivalency_charts.htm
Ten link jest chyba najmniej zly w ocenie ekwiwalentu pomiędzy A/B/C a CLB...

IMHO lepiej jest wyjechać i uczyć sie za granicą. Ale nalezy nacisk połozyć na to abyś za tą granicą się uczył i ćwiczył język a nie tylko "bywał".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47538 przez ceglan

@mlyno @ptoki dziękuję za odpowiedzi.

Ale żeby pracować w "retailu" to jakoś ten angielski trzeba umieć, żeby taką pracę dostać. Tak naprawdę sam nie wiem z jakiego poziomu startuję. Na egzaminie wstępnym w szkole do której właśnie się zapisałem dostałem 30/60 pkt i przydzielili mnie do grupy gdzie ludzie na pewno nie mówią płynnie, a raczej z błędami itd. często nie rozumiejąc pytać.

Byłem już na wakacjach miesiąc w US i miesiąc w CA i szczerze nie nauczyłem sie prawie nic, jedyne co to "oswojenie" się z ich mówieniem, więcej teraz rozumiem ze słuchu. Ale wiadomo że tam nie było intensywnej nauki, a wiekszośc czasu spędzałem z Polakami.


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #47546 przez pruszynka

" a wiekszośc czasu spędzałem z Polakami." - no, to już wiesz, czego NIE robić :)
A tak serio - dobrze Ci radzą - na emigracji nauka idzie o wiele szybciej i efektywniej, bo załapujesz ten "żywy" język, taki jakiego używa się na co dzień, a nie ten książkowy, nieco sztuczny. ALE warunek jak wyżej - musisz przebywać w środowisku anglojęzycznym bo inaczej nici z tego będą. Masa tu Polaków jest, głównie starszej daty, co to marchewkę w sklepie tylko kupi, a na większe zakupy do Starskiego czy do innego euromarket bo tam po Polsku się dogada... a w CA już 15 lat i dalej nic, bo zawsze się obracało w środowisku Polaków i zawsze się dało coś załatwić przez pośredników, a to rozleniwia bardzo.


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 3 miesiąc temu #47548 przez leon

pruszynka napisał:

(...) Masa tu Polaków jest, głównie starszej daty, co to marchewkę w sklepie tylko kupi, a na większe zakupy do Starskiego czy do innego euromarket bo tam po Polsku się dogada... a w CA już 15 lat i dalej nic....

Ja tam sie wszedzie dogadam , tylko rynce mie pozniej bolom .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 3 miesiąc temu #47549 przez mlyno

No w sumie po pół roku widzę dużą poprawę, na pewno przez te 6 miesięcy nauczyłem się więcej niż przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum :P
Pracuje w retailu w sumie, chociaż częściej siedzę na zapleczu, ale dzwonić trzeba, odbierać też, czasem na sklep wyjdę i pogadam, większych przeszkód nie widzę, często gdy kto coś mówi "z zaskoczenia" to za 1 razem nie rozumiem, muszę się skupić i prosić by powtórzył. W pracy mam samo anglojęzycznych ludzi, współlokatorzy to też większość z z Kanady :P

Nie mam pojęcia czy zdam na 5, nie mam pojęcia też jak takie 5 może brzmieć w praktyce, pójdę to zobaczę :P
A tym bardziej nie mam pojęcia CELPIP czy IELTS.
IELTS - używanie kartki i długopisu, spokojna rozmowa z realną osobą, angielski bardziej brytyjski.
CELPIP - skomputeryzowany, rozmowa z komputerem, podobno błędy pisane poprawia, no ale angielski amrykański bo to test kanadyjski.

The following user(s) said Thank You: ceglan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 3 miesiąc temu #47550 przez ceglan

@mlyno z tego co czytałem na forum znalazłeś pracę w sklepie rowerowym?
Większość osób sugeruje żeby jechać od razu :P
Póki co byłem 2 razy na zajęciach w szkole jezykowej. Trwają one ok 80 minut, jest z 7-10 osób więc każdy ma powiedzmy 10 minut dla siebie. Takim tempem to przez parę lat można się uczyć do egzaminu. Zastanawiam się nad lekcjami indywidualnymi 1 na 1 + Youtube + Podcasty + wszystko co znajdę w internecie na temat IELTS/CELPIP. Co do samego testu to chyba wolę rozmawiać z żywą osobą, więc startowałbym do IELTIS, ale to jeszcze kwestia do rozważenia.

Ktoś jeszcze może podzielić się swoimi doświadczeniami po zderzeniu z egzaminem?


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 3 miesiąc temu #47551 przez ptoki

Ty sie narazie IELTS-em nie przejmuj. Jesli nie masz umiejetności powiedzieć prostych spraw codziennych to IELTS wyjdzie ci nisko.
W sieci znajdziesz "próbki" tego co trzeba napisać albo przeczytać na poziom 5. Poszukaj to znajdziesz takie.
Ale to nieistotne teraz.

Dla Ciebie teraz istotne jest nauczenie się porozumiewać w sprawach codziennych. A w tym mieszkanie w kanadzie sporo pomoże.
Kup sobie rozmówki pol-ang, jedź tam i walcz jak mężczyzna :)
Tylko tak jak ci tłumaczymy:
Szukaj roboty z mówiącymi dobrze po angielsku i mieszkaj bez polaków. I spróbuj poszukać wolontariatu gdzie dużo sie mówi i słucha. Towarzystwo osobom starszym może ci mocno pomóc, tylko musisz znaleźć takich którzy bedą chcieć duzo mówić ale to nie powinien byc problem.

Poziom 5 to dosyć "łatwy" poziom. To jest poziom mocno podstawowy więc nie jest problemem go osiągnąć jeśli umiesz się dogadać w sprawach codziennych.

Możesz też spróbować szkoły językowej w samej kanadzie ale za to trzeba zaplacic.

Tak czy siak dobrze ze znasz swoje slabe strony i kombinujesz aby je poprawic. Tak trzymać.

The following user(s) said Thank You: ceglan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.195 s.