Rodzina w CA a program wizowy
- Aligator
-
Autor
- Wylogowany
- Senior forum
-
- Posty: 76
- Oklaski: 4
- Otrzymane podziękowania: 13
Estoy lleno de sorpresas !
“In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on.” ― Robert Frost
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- Aligator
-
Autor
- Wylogowany
- Senior forum
-
- Posty: 76
- Oklaski: 4
- Otrzymane podziękowania: 13
Si
Y ahora me voy a dormir. buenas noches xx
“In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on.” ― Robert Frost
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- Wojtek
-
- Wylogowany
- Platynowy forowicz
-
- Global Living
Aligator - jeden program nie przeszkadza zmienić sobie statusu na inny według innego pramu będąc w CA. W maju dowiesz się szczegółów o Federal Skilled Worker program, co by sobie stały pobyt zaplanować. Wtedy oferta pracy Ci być może pomoże.
Konrad - gratuluje fajnego początku! Mając 19 lat dorabiając sobie podczas wakacji w Toronto, miałem przyjemność pracować w fabryce napojów. Tylko Polacy byli pracownikami. Stałymi i sezonowymi. Jako pracownik sezonowy po pierwszym dniu otrzymałem propozycję pracy na stałe i otrzymałem "awans", gdyż pan właściciel widział wielokrotnie ukradkiem z boku i nie z boku itd itp jak sezonowi pracowali itd itp. Ja robiłem swoje, inni mieli podejście różne. Wybrał mnie z około 30 osób. Ponieważ byłem nowy i do tego mówiłem po angielsku zaoferował mi pozycje super-a jednej zmiany. Byłem w szoku. Dopiero co z PL przyjechałem.
Jak dowiedziałem się od stałych pracowników, właściciel był Żydem z polskich kresów, który przez Argentynę dostał się do Kanady jako mały chłopczyk. Sentyment mu został i podobno całe życie zatrudniał tylko Polaków w swoich fabrykach. Przed wojną - setki lat - Polska była krajem wielonarodowościowym, wielokulturowym, wielowyznaniowym i czerpała z tego korzyści.
Przyjeżdżając sobie co roku, czasem kilka razy w roku do Kanady, człowiek chłonie ten lifestyle i podejście. Wyluzowuje się... Chłonie inny światopogląd. Uczy się, uczy się, uczy się... W Polsce nie można o tym mówić, gdyż jest to postrzegane jako słabość...
Szczerze: mieszkając w Kanadzie, nie ma znaczenia, kto i skąd, jakie wyznanie, itp itd. Są ludzie i ludziska. 50 lat komunizmu wypaczyło mentoalność wielu pokoleniom w PRL-u. Największa pomoc dla Polaków w Kanadzie (i USA) pochodziła i pochodzi od... tych, którzy urodzili się na początku XX wieku. Inne pokolenia. Co ciekawe... nigdy nie nabrali "lokalnego" akcentu i nie zapomnieli języka polskiego! Mówią tak jak mówili we Lwowie, Krakowie czy Lublinie przed wojną. Idealną polszczyzną.
"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- Preryjny
-
- Wylogowany
- Platynowy forowicz
-
- prairie seer
- Posty: 2851
- Oklaski: 87
- Otrzymane podziękowania: 650
Wojtek ...
Dzisiaj to wczoraj jutro.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- Wojtek
-
- Wylogowany
- Platynowy forowicz
-
- Global Living
Preryjny napisał:
"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- endriu irish
-
- Wylogowany
- Platynowy forowicz
-
- Bendem Prezydentem
- Posty: 953
- Oklaski: 48
- Otrzymane podziękowania: 133
Bo wioda zycie bez stresow w Pl tylko nieliczni dozyja wieku sedziwego.
Better late than never!
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
- canucks19
-
- Wylogowany
- Użytkownik jest zablokowany
-
- Even Flow
- Posty: 331
- Oklaski: 50
- Otrzymane podziękowania: 41
Teraz wiele osob jest takich ze widza tylko kase i nie zauwazaja prawdziwych wartosci w czlowieku.
Dlatego wiele osob jest zszokowanych tym co robisz Wojtek, poniewaz nie sa przyzwyczajeni do tego ze mozna jeszcze drugiemu czlowiekowi pomoc bezinteresownie.
pozdrawiam
In God we trust
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.