× Tutaj możesz brać udział w dyskusjach z innymi użytkownikami forum. Możesz też zadawać pytania i tworzyć nowe tematy.

Topic-icon Obowiązkowe szczepienia dla dzieci

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #21069 przez m-ajka

krn napisał:

Nie bardzo rozumiem. Na "upośledzenie układu odporności" nie ma szczepienia, a z tego co napisałaś wynikałoby, że te dzieci znalazły się tam z powody braku szczepień...
Moja żona trafia na oddział hematologii dziecięcej z podejrzeniem białaczki. Białaczki nie było, "tylko" znacznie obniżenie odporności -> 3 miesiące po szczepieniu na Odrę...
nic nie pisala na temat szczepienia na uposledzenie uk. odpornosci.. ludzie trafiaja z uposledzeniem odpornosci w kazdym wieku i czesto bez wyjasnionych przyczyn. 3 m-ce po szczepieniu, rok po chorobie, tydzien po zjedzeniu ..

krn napisał:
Byłoby pięknie, niestety dzieci są szczepione kilka godzin, najpóźniej dzień po urodzeniu i ŻADEN lekarz po obejrzeniu dziecka (o szczegółowych badaniach nie ma mowy) nie jest w stanie stwierdzić chociażby jego stanu neurologicznego. Skąd wiadomo czy takie dziecko nie jest uczulone na którykolwiek składnik szczepionki? Więc aktualnie (w prawdziwym świcie) wygląda to tak, że szczepimy, a jak się coś stanie to trudno i oczywiście nikt za to nie odpowiada.
dziecku zaraz po urodzeniu jest pobierana krew - sprawdzaja podstawowa morfologie, grupe krwi itp. a w morfologii widac czy dziecko ma wystarczajaco bialek czy nie. Jezeli jest w normie to jest szczepione, jezeli ma za niska ilosc bialek nie jest szczepione.
krn napisał:
To jest tylko życzenie, bo w wielu przypadkach nie istnieją albo nie są dostępne szczepionki pojedyncze, np. odra-świnka-różyczka w Polsce występuje tylko jako 3w1.
tak jak na calym swiecie
krn napisał:
Zdrowy organizm jest w stanie zwalczyć szkodliwe drobnoustroje, jednak żeby być zdrowy, musi być spełnionych kilka warunków. Szczepienie upośledza układ odpornościowy, do tego dochodzi sposób odżywiania oraz zanieczyszczenie środowiska. Nie wiem czy wiesz, ale jednymi z nielicznych dzieci, które nie chorują w żłobkach i przedszkolach, są dzieci nieszczepione.

nie mam dzieci, nie wiem jaka jest zachorowalnosc w przedszkolach.. praktycznie nie mamy wplywu na takie czynniki jak zanieczyszczenie powietrza, mozemy sie zdrowo odzywiac, jesc duzo witamin ale to nie zmienia faktu, ze czesciej lub zadziej - wszyscy chorujemy.

krn napisał:
Podane przeze mnie dane to statystyki z portali, tylko oficjalne informacje producentów szczepionek, są ogólnie dostępne tylko oczywiście dobrze ukryte, czasami są w ulotkach, ale ulotki od szczepionek są bardzo niechętnie przekazywane rodzicom.
czytales kiedys ulotke nie wiem, ibufromu? albo jakis innych lekow? wszystkie leki maja bardzo obszerny opis skutkow ubocznych. Kazdy koncern farmaceutyczny zabezpiecza sie w ten sposob - bo powiedzial, ze cos takiego moze sie pojawic po zazyciu ich leku, i ty ponosisz odpowiedzialnosc, jezeli cos takiego sie stanie. Wiekszosc lekow nie jest zalecana dla kobiet w ciazy i dla dzieci - bo nikt nigdy nie przeprowadzil badan na kobiecie w ciazy czy dziecku bo zostali by zlinczowani za eksperymenty na takich grupach, wiec widnieje informacja, nie znamy powiklan, albo nie przebadano itp.
krn napisał:
Przy aktualnym stanie medycyny ryzyko powikłań po chorobie jest mniejsze niż ryzyko powikłań poszczepiennych, ponieważ pierwsze jest minimalna szansa zachorowania, następnie przy nieodpowiednim leczeniu lub rozpoznaniu choroby jest minimalna szansa na powikłanie, następnie większość powikłań nadal można leczyć.

Jest mniej zachorowan, bo ludzie sa szczepieni. Wlasnie to jest blad wielu laikow, nie widac wiec nie ma. np. taka gruzlica do polowy 19 wieku zabijala cale miasta, teraz jej nie ma? Jest - sa cale oddzialy specjalizujace sie w zwalczaniu gruzlicy i jej powiklan, gdzie rocznie sa przyjmowane tysiace osob chorych wlasnie na gruzlice. A leczenie chorob zakaznych to nic innego jak turbo dawka chemii wprowadzana do organizmu, znacznie wieksza niz w czasie szczepienia. I trwa za zwyczaj tydzien - miesiac - rok - nie jeden dzien i jest bardzo kosztowna. A powiklanie chorob zakaznych to nie zaczerwienienie, obrzek czy bol glowy.

krn napisał:
Poniżej garść wyników badań o zawartości rtęci:
"Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem
szczepień może otrzymać do 7 miesiąca życia:
• 75 μg Hg w Wzb B – (3x 25 μg Hg)
• 75 μg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 μg)
• 25 μg Hg (Influenza)
• Razem = 175 μg Hg

Do 18 miesiąca może otrzymać dodatkowo 25 μg Hg (z DTP) i 25 μg Hg (influenza), razem 225 μg Hg. Rtęć jak wiemy akumuluje się w mózgu. Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B), podawane w pierwszej dobie życia, nierzadko nawet w 2 godziny po urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy Euvax), która dostarcza jednorazowo 25 μg Hg, co stanowi ok. 8,3 μg Hg/kg wagi ciała. Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od uważanej przez EPA za bezpieczną (0,1 μg Hg/kg/dzień) dla dorosłego człowieka. Ponieważ u noworodka bariera krew-mózg nie jest dobrze wykształcona, thimerosal wraz z antygenami i substancjami pomocniczymi szczepionek (m.in. wodorotlenek glinu; 250 μg) łatwo przedostają się o do mózgu, gdzie mogą powodować trwałe uszkodzenia. W drugim miesiącu życia polskie niemowlę może otrzymać jednorazowo 50 μg Hg (25 μg z Wzw B i 25 μg z DTP lub DTP+Hib). Dla 4 kg niemowlęcia będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana za bezpieczną dla dorosłej osoby."

tylko dwie szczepionki obowiazkowe, maja w tym momencie sladowe ilosci rteci. Poza tym: 1 ug to 0.0000001 g, a dawki podawane w pojedynczych szczepionkach jakie podajesz to 0.1 ug do 25 ug. Poza tym do produkcji szczepionek wykorzystywana jest metylortec (latwo wydalana z kalem, jedzenie ryb tez sprzyja wydlaniu rteci z organizmu) w zamian za triomensal - ktory byl uprzednio w szczepionkach i ktory wciaz, nie jest rtecia, ktora byla w termometrach 15 lat temu. Jest tak jak z alkoholem - alkohol etylowy jakze bardzo lubiany przez spora czesc spoleczenstwa :P w nadmiernych dawkach uposledza ;) a alkohol metylowy, nawet w malych dawkach bywa smiertelny.

A tym czasem nawet w naszym jedzeniu (cytuje): "Dopuszczalne stężenia w żywności reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 stycznia 2003 r. w sprawie maksymalnych poziomów zanieczyszczeń chemicznych i biologicznych, które mogą znajdować się w żywności, składnikach żywności, dozwolonych substancjach dodatkowych, substancjach pomagających w przetwarzaniu albo na powierzchni żywności, Dz. U. z dnia 4 marca 2003 r.). Mleko przykładowo nie może zawierać więcej niż 0,003 mg rtęci/kg. "

krn napisał:
Niestety nie mogę znaleźć wypowiedzi neurologa, w przybliżeniu wygląda to w jego placówce tak, że rozpoznaje się autyzm poszczepienny. Przede wszystkim jest on wyleczalny, a efekty leczenia widoczne są bardzo szybko, czasami już po roku. Głównym zadaniem leczenia jest odtrucie organizmu, pozbycie się rtęci.

poszukaj, chetnie sie zapoznam. Wyleczalny autyzm brzmi na pewno swietnie dla milionow rodzicow, ktorzy zyja w przekonaniu, ze ich dzieci maja chorobe genetyczna, na ktora nie ma lekarstwa i marnuja czas na terapie .. B)
Autyzm jest choroba genetyczna, i szczepionka czy jej zawartosc moze jedynie uaktywnic gen odpowiedzialny za to, czy dziecko bedzie chore czy nie, tak samo jak masa innych jak innych czynnikow, szok, stres... ale zaden czynnik nie powoduje choroby, nie jest "autyzmotworcza" ;)
krn napisał:
Przynajmniej ja obserwuję z przerażaniem, że WIĘKSZOŚĆ osób i to już przed 30 rokiem życia, ma tego typu choroby. Oczywiście zawsze ich przyczyna pozostaje nieznana...

no wlasnie.. nie kazda chorobe mozesz zdefiniowac ksiazkowo - zjadl nieswieza rybe - ma biegunke. A to sa spekulacje.. dziela ludzi na szczepionych i nie szczepionych - ci choruja, a ci nie - nie biora pod uwage innych czynnikow..
krn napisał:
W takim razie łopatologicznie.

radze sobie bez lopaty :P jakas wiedze w sladowej ilosci jeszcze mam ;)

Dlaczego ludzie, ktorzy nigdy nie stykneli sie z czynnikiem alergicznym np. jak jad pszczeli czy truskawka, maja wciaz reakcje alergiczne? Jezeli ktos ma pradyspozycje (znow) genetyczne do alergi, bedzie alergikiem i jak nie dostanie szczepionki, to zje jajko i alergia tak samo sie uaktywni. Wszystko zalezy od twoich predyspozycji genetycznych i twojego indywidualnego systemu odpornosciowego. Sa tony sytuacji, ze mama i tata zdrowi, zadnych alergii nigdy nie mieli a dziecko ma - w wiekszosci przyczyna jest srodowiskowa, zywnosc, co jemy w cazsie ciazy, czy matka choruje w czasie ciazy, no i geny ..
krn napisał:
Leki leczą i podaje je się osobom chorym (dobrowolnie), biorąc pod uwagę, że mogą zaszkodzić, ale trudno trzeba leczyć. Natomiast szczepi się osoby ZDROWE, często pod przymusem (różnego rodzaju), substancjami, który mogą spowodować u nich ciężkie powikłania.

nie ma przymusu, mozesz nie szczepic, tylko biezesz na siebie odpowiedzialnosc, gdzies przy okazji przewinely sie jakies artykuly, ze osoby prywatne wygraly cale procesy z tym zwiazene, wiec mozesz powiedziec NIE, a mozliwosc, ze ktos sprawdzi to, ze akurat Twoje dziecko jest nieszczepione raczej jest niewielkiem jak nie masz uprzejmych "znajomych"
krn napisał:
Tak, cytat z ulotki WZW B, działania niepożądane (jak dużo standardowych leków ma w powikłaniach stwardnienie rozsiane?)

polecam poczytac ulotki lekow jakie masz w domu i zobaczyc ile dzialan nieporzadanych ma rutinoscorbin albo apap ..


krn napisał:
To nie ma nic wspólnego z tym co napisałem...

a czy ma cos w wspolnego fakt, ze kilka tysiecy lekarzy i pilegniarek rusza co roku do Afryki zeby szczepili dzieciaki ?

krn napisał:
Zupełnie realna prof. Majewska - neurobiolog

no wlasnie - nie profesor medycyny, specjalista immunologii czy chorob zakaznych, tylko kobieta ktora ma profesure z biochemii i byla w USA.

krn napisał:
Mam wrażenie się to, co piszemy, robi się mocno nie na temat ;)

heh z tym sie zgodze ;) mysle, ze kazdy ma prawo wyboru, tylko wybor musi byc swiadomy.. i mydlenie ludziom oczu i pokazywanie jednej strony medalu niczego na lepsze nie zmieni. Trzeba znac za i przeciw zeby podjac wybor. Mnie mimo wszystko przekonuje medycyna konwencjonalna.

Jestem chyba jednym z tych rocznikow, ktory przyjal chyba wszystkie mozliwe szczepienia, oprocz blizny na ramieniu nie ma po nich sladu, nie znam tez nikogo, kto by mial jakiekolwiek powiklania. Za to spotkalam sie z wieloma chorobami zakaznymi .. i wychodze z zalozenie lepiej zapobiegac niz leczyc ;)

The following user(s) said Thank You: Sylwia W, kalinocha

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #21070 przez m-ajka

a tak bardziej w temacie Kanady
immunize.ca/en/default.aspx

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu - 3 lata 9 miesiąc temu #28249 przez Majusia264

m-ajka napisał:

Szczepionki sa potrzebne szczegolnie maluchom, zeby ich system immunologiczny wiedzial jak sie bronic przed chorobami...

Układ immunologiczny DOSKONALE wie co ma robic i jak ma działać, od początku chroni dziecko, a mleko z piersi matki go wspomaga!
Człowiek został stworzony nie po to by od pierwszych minut życia FASZEROWAĆ go Świństwami chemią, RTĘCIĄ, KOMÓRKAMI ABORCYJNYMI, KOMÓRKAMI ZWIERZĄT i innym syfem, jaki zawierają szczepienia, nie wspominając o DAWKACH WYBUCHOWYCH w postaci szczepionek skojarzonych :)

CIESZE SIĘ NIEZMIERNIE, ŻE SZCZEPIENIA W KANADZIE NIE SĄ OBOWIĄZKIEM-MĄDRE PANSTWO :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #28250 przez Majusia264

krn napisał:

m-ajka napisał:
antybiotyki to jedno, a szczepienia to drugie. Szczepionki dzialaja na zasadzie podania malej dawki wirusa, ktora nie zagraza zdrowiu, zeby organism mogl go zwalczyc, wyprodukowac I zapamietac w swojej pamieci przeciwciala, ktore w momencie kiedy wirus bedzie realnie atakowal dzieciaka ten mogl sie obronic I/lub jak przypadku np. swinki czy rozyczki przejsc chorobe z mniejszym rozmachem.

Poruszyłaś tu kilka spraw, obok których nie mogę przejść obojętnie ;)
1. Nieaktywny wirus w szczepionce potrafi się na nowo uaktywnić powodując bardzo ciężką postać danej choroby.
2. Szczepionki skojarzone (3 w 1 i więcej, np. MMR -> odra, świnka, różyczka) są szczególnie niebezpieczne, ponieważ obciążają znacznie układ odpornościowy. Dla układu immunologicznego jest to walka z trzema chorobami na raz.
3. Sama produkcja przeciwciał to za mało. W naturze drobnoustroje dostają się poprzez układ oddechowy i pokarmowy, gdzie są od razu zwalczane w błonach śluzowych, które podanie szczepienia zupełnie pomija.
4. Skuteczność szczepionki szacowana jest na ok. 70%, a niektórych przypadkach nawet w przedziale 0 - 100% :woohoo: Są to oficjalne dane, czasami dostępne w ulotkach.
5. Zakładane utrzymywanie się odporności poprzez szczepienia to zazwyczaj od 3 do 7 lat, w skrajnych przypadkach do 10 lat, co skutecznie obala mit o odporności zbiorowej, ponieważ w zasadzie wszyscy po 30 roku życia nie mają żadnej odporności poszczepiennej. (podane lata to znowu oficjalne informacje producentów szczepionek)
6. Jednak najgorsze są substancje dodawane do szczepionek jako konserwanty oraz w celu wzmocnienia reakcji układu immunologicznego, np. Tiomersal (rtęć), Formaldehyd, Sorbitol-80, Aluminium (wodortlenek glinu). Należy też w tym miejscu wspomnieć, że w przypadku podania takich substancji małemu dziecku (przed 2 rokiem życia), dostają się one BEZPOŚREDNIO do mózgu, ponieważ nie rozwinęła się jeszcze bariera krew-mózg. Stąd mamy całkiem sporo upośledzeń, autyzm poszczepienny, ADHD, śmierć łóżeczkowa, itp. Dodatkowo kilkadziesiąt razy są przekroczone dawki tych substancji, w przeliczeniu na masę ciała.
7. W zależności od składu szczepionki, rozwijają się reakcje alergiczne, np. na jajko kurze (sposób produkcji szczepionki) albo orzechy (dodawany olej arachidowy).
8. Sama produkcja też jest kontrowersyjna. Nie ma organów mogących kontrolować procesy produkcyjne. I tak drobnoustroje hodowane są na komórkach rakowych, ludzkich komórkach (po aborcyjnych) oraz różnej maści zwierzęcych organach. Co oczywiście oznacza wprowadzenie obcego DNA do ciała osoby szczepionej.
9. Z powodu dodanych substancji pomocniczych, reakcja układu immunologicznego bywa bardzo silna, powodując choroby autoimmunologiczne, których objawy potrafią być widoczne dopiero po wielu latach, a ich przyczyna pozostaje nieznana, np. choroby stawów, tkanki łącznej, stwardnienie rozsiane, choroby tarczycy. Częstym (nieprzypadkowym) objawem poszczepiennym są właśnie bóle stawów...
10. Może jeszcze garść danych statystycznych. WHO szacuje, że przy wyszczepialności utrzymujące się przez kilka lat na poziomie powyżej 95%, chorobę uda się wyeliminować. Jako przykład weźmy krztusiec, na który szczepi się od przynajmniej roku 1980. Oficjalne dane WHO (dostępne na ich stronie) o ilości zachorować i wyszczepialności wyglądają następująco: wyszczepialność rośnie od 95% w roku 1980 do 99% w 2002 i tak zostaje do dziś. Natomiast liczba zachorowań utrzymuje się na poziomie ok 300 (rocznie) do roku 1997, później skacze pomiędzy 1500 - 2900, aż do dzisiaj. Gdzie tu skuteczność szczepień?
11. Szczepienia na tężec oraz błonicę są zupełnie bezpodstawne, ponieważ zachorowanie na te choroby nie daje odporności, tzn. można zachorować kilka razy w dowolnych odstępach czasu, np. tydzień po tygodniu, czy po miesiącu, roku...
12. W krajach, w których nie ma szczepień na dane choroby, obserwuje się spadek zachorowalności identyczny z tym, który jest w krajach gdzie stosuje się szczepionki. Oczywiście ogólny spadek zachorowań wynika ze wzrostu poziomu higieny...

To tak z grubsza. Na szczęście coraz więcej informacji jest dostępnych na ten temat i za jakiś czas może świadomość społeczeństwa będzie większa.
Dla tych którzy zaraz tu napiszą, że już dawno obalono badania łączące autyzm, że szczepieniami, jako ciekawostkę dodam jeszcze wydarzenie sprzed roku:
stopnop.pl/aktualnosci1/131-wlochy-wygra...autyzm-poszczepienny

Bardzo mnie cieszy, ze jest tutaj ktoś taki jak Pan/i.
Popieram wypowiedzi W 100% :)
Serdecznie pozdrawiam :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #28253 przez Adam M.

Nie wiem czy dobrze ze nie sa, ja po przejsciu kilka lat temu grypy, zaczalem sie na nia dobrowolnie szczepic :).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #28254 przez krn

Czyli raz zdarzylo Ci sie zachorowac na grype i po tym stwierdziles, ze warto sie szczepic? Jak widac przezyles bez szczepienia... Moze za kilka lat znowu zachorujesz na grype i wtedy przestaniesz sie szczepic...
Akurat w przypadku szczepien na grype, nawet zagorzali zwolennicy szczepien bywaja sceptyczni.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #28259 przez Adam M.

Ja tez bylem ale zmienilem zdanie.
Najwyrazniej przezycie grypy zmienia perspektywe :).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 8 miesiąc temu #29172 przez Preryjny

theincidentaleconomist.com/wordpress/vac...-outbreaks-are-real/

Niestety szczepionki na przesady jeszcze nie wynaleziono.


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 8 miesiąc temu #29173 przez krn

Cale zycie wciskali nam, ze szczepienia to jedyna sluszna droga i "samo zdrowie", wiec nie ma sie co dziwic, ze wszyscy nadal wierza w ta propagande... Pozostaje cierpliwie czekac, az ludzie oprzytomnieja, zajmie to pewnie jeszcze kilkadziesiat lat, ale kiedys ten czas nadejdzie. Nie tak dawno do kosmetykow dodawano rtec i uwazano, ze to zupelnie normalne i nieszkodliwe...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 2 miesiąc temu #36759 przez MWL

witam wszystkich ... jak juz wyczytałem wcześniej szczepienia sia nie obowiązkowe w kanadzie :) poszukuje rodziców dzieci którzy nie szczepią swych pociech .Zastanawiam sie jak to jest przy wyborze szkoły czy nie ma żadnych utrudnień z tym związanych??

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.222 s.

Zaloguj or Załóż konto