× W tym miejscu możesz dyskutować o zarobkach w Kanadzie. Możesz też zadawać pytania dotyczące zarobków w Kanadzie.

Topic-icon Stawka minimalna

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #109 przez Piernik

Minimalne stawki można znaleźć tu

en.wikipedia.org/wiki/List_of_minimum_wages_in_Canada

Przeglądając oferty sklepów, z Kanady, stwierdzam, że ceny nie różnią się zbytnio od cen w Irlandii, a wręcz są często wielkie promocje.
Niektóre rzeczy są tańsze inne w porównywalnych cenach a jeszcze inne trochę droższe.
Mleko i Chleb są akurat w podobnych cenach


Moje blogi
Irlandia i nie tylko,własne fotki haanko.blogspot.ie/ Pogaduchy o whisky dobrawhisky.blogspot.ie/
The following user(s) said Thank You: sylwia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu - 4 lata 10 miesiąc temu #111 przez Wojtek

sylwia napisał:

Mam pare pytan odnoscie Kanady...
1.stawka na godzine minimalna(fabryka,sklep)

Najniższa legalna stawka CA$10.25/godzina. Np. przy kasie w sklepie.


2.cena np. chelba ,mleka..

Polski chleb w polskim sklepie przy Roncesvalles Avenue w Toronto, ON: $1.65. Na koniec dnia $0.95. Mleko 4L za $2.95 we FreshCO przy Bloor & Dundas St blisko polskiej i ukraińskiej dzielnicy, centrum Toronto, ON.



3.wydatki za rachunki np internet,prad

Internet: 15Mbps download w Rogersie: 1-szy rok $45 później $65. Szczegóły: rogers.ca , bell.ca , teksavvy.com
Do tego możesz sobie zaprenumerować wszelkie magazyny kolorowe, tygodniki itp w cenie $1-2/miesiąc (!) i podłączyć tę płatność do swojego rachunku za media.
Prąd: ogrzewanie elektryczne w apartamentach prawie zawsze jest w czynszu. Szukaj koniecznie mieszkania ze wszystkimi "utilities" w cenie czynszu. Ok. 15% ofert wynajmu mieszkań zawiera "utilities", czyli prąd, ogrzewanie, wodę, wywóz śmieci, maintenance.
Komórka: polecam Mobilicity.ca. Za $30 masz nielimitowane wszystkie rozmowy na Amerykę Północną - komórki i stacjonarne, internet, SMSy, MMSy, itd.



4.gdzie konkretnie zlozyc wniosek o wize pracownicza (obecnie mieszkam w Irlandii i gdzie mialabym zlozyc)

Irlandia podlega pod Londyn (UK): High Commission . Jako jednocześnie osoba zpolskim paszportem możesz składać podanie w Ambasadzie Kanady w Warszawie.

z gory dziekuje

proszę i pozdrawiam


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu - 4 lata 10 miesiąc temu #113 przez bl4de

Najniższa legalna stawka CA$10.25/godzina. Np. przy kasie w sklepie.

Świetnie. Polska (najniższa, legalna stawka): 8.92 PLN brutto (2.78 CAD), netto - 6.61 PLN ( 2.06 CAD ). Śmiech na sali i kpiny z ludzi.

Tyle zarabia moja żona na całym etacie, pracując w hurtowni jednego z największych dystrybutorów odzieży w Polsce. Na umowę o pracę. Firma bardzo "prestiżowa", ciuchy przez dią dystrybuowane można znaleźć w "prestiżowych" butikach w wielu galeriach handlowych w Polsce. "Prestiżowa" celowo w cudzysłowiu, bo dla mnie to są mendy wykorzystujące ludzi za przysłowiową miskę ryżu.

Czyli wg. stawek kanadyjskich moja żona w analogicznej pracy w Kanadzie miałaby co najmniej 1600 CAD, czyli 5000 PLN. Przy porównywalnych czy nawet, niech będzie, o połowę wyższych cenach.


Nie mam więcej pytań.
Czas skreślić kolejną kratkę w kalendarzu, odliczając dni do wyjazdu z tej parodii państwa "europejskiego".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #114 przez JoannaSz

Ja w Polsce za to pracowalam po 12 godzin dzien i nocka, niestety na "czarno" chociaz bardzo chcialam byc zarejestrowana i to za 400zł!!!

eh szkoda w ogole wspominac

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu - 4 lata 10 miesiąc temu #115 przez bl4de

JoannaSz napisał:

Ja w Polsce za to pracowalam po 12 godzin dzien i nocka, niestety na "czarno" chociaz bardzo chcialam byc zarejestrowana i to za 400zł!!!

eh szkoda w ogole wspominac

Niech zgadnę - Twój pracodawca pewnie chciał, żebyś najlepiej była:
a) studentką (wtedy nie musiałby płacić za Ciebie składek)
b) niepełnosprawna (analogicznie plus refundacja stanowiska z PFRON-u)

Kur...a polscy pier... biznesmeni od siedmiu boleści... i te usłużne, na smyczy Lewiatana i inncy Rad Biznesu dziwki politycy, zarabiający po kilkadziesiąt tysi na miesiąc, a ludziom rzucający na otarcie łez podwyżkę pensji minimalnej na poziomie 100 PLN brutto, czyli 59 GROSZY za godzinę więcej :angry: :angry: :angry:



Ehhh, nie potrafię spokojnie dyskutować o tym wszystkim...

Przepraszam za "mięsko" :blush:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #119 przez JoannaSz

bl4de napisał:


Przepraszam za "mięsko" :blush:

Nie ma sprawy:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #120 przez Wojtek

bl4de napisał:

JoannaSz napisał:
Ja w Polsce za to pracowalam po 12 godzin dzien i nocka, niestety na "czarno" chociaz bardzo chcialam byc zarejestrowana i to za 400zł!!!

eh szkoda w ogole wspominac

Niech zgadnę - Twój pracodawca pewnie chciał, żebyś najlepiej była:
a) studentką (wtedy nie musiałby płacić za Ciebie składek)
b) niepełnosprawna (analogicznie plus refundacja stanowiska z PFRON-u)

Kur...a polscy pier... biznesmeni od siedmiu boleści... i te usłużne, na smyczy Lewiatana i inncy Rad Biznesu dziwki politycy, zarabiający po kilkadziesiąt tysi na miesiąc, a ludziom rzucający na otarcie łez podwyżkę pensji minimalnej na poziomie 100 PLN brutto, czyli 59 GROSZY za godzinę więcej :angry: :angry: :angry:



Ehhh, nie potrafię spokojnie dyskutować o tym wszystkim...

Przepraszam za "mięsko" :blush:

We wrześniu 2007 roku, jako ówczesny wydawca polonijnego miesięcznika w Irlandii, zostałem zaproszony przez prezydenta Polski pana Lecha Kaczyńskiego do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie najwyższych polskich władz przy zamkniętych drzwiach z 6-cioma przedstawicielami Polonii z Irlandii, które miały wpływ na jej losy i przyszłość.

Skracając powiem, że powitanie było przy wszystkich polskich mediach. Następnie poproszono je aby opóściły salę. Pozostaliśmy my: polski ksiądz, 2wydawców, naczelny mojego miesiącznika oraz małżeństwo prowadzące pierwszą polską szkołę w Dublinie.

Przy zamkniętych drzwiach opowiedziano nam w skrócie jak głęboko w d. jest gospodarcza sytuacja Polski. Powiedziano, że zaplanowany (nasuwa się pytanie przez kogo) marsz gospodarczy w jakim idzie Polska napotyka na trudności związane z coraz wyższymi płacami w społeczeństwie. Ja się ucieszyłem, natomiast dla polskich władz to problem. Powiedziano nam, a było to przed globalnym tąpnięciem, przedstawiając liczby, itp, itd, że w obecnym tempie i według założonego planu Polska ma iść naprzód przez najbliższe dwa pokolenia jako kraj konkurujący głównie z tanią siłą roboczą Chin i Indii. Włosy zajeżyły mi się na całym ciele.

Dopiero co ukończyłem studia w Dublin City University, MSc in E-Commerce (Business) - irlandzka kopia kierunku na Harvardzie, gdzie uczono mnie, iż czasy taniej siły roboczej w zachodnich społeczeństwach już minął i nadszedł czas i era kreowania wartości dodanej (added value) z tego co unikalnego ludzki mózg może dać z siebie.

Poproszono nas o to abyśmy pomogli śp. Panu Prezydentowi, rządowi oraz POLSCE w powrotach Polaków do Polski, skierowaniu tego strumienia i fali polskiej emigracji do Polski, aby te płace w kraju nie rosły tak szybko, co było związane z odpływem specjalistów w latach 2004-2007.

To o co mnie poproszono, oraz forma przekazu - w jedną stronę: "zróbcie tak bo my tak chcemy!" do mnie nie trafiła. Jak mógłbym kłamać i kierować losami i życiem tysięcy Polaków wbrew swoim własnym przekonaniom?

Miesiąc później w świat poszła globalna wiadomość - 'headlines' - w świat wypuszczona z biura premiera Polski pt. "Polacy Wracają do Polski" we wszystkich głównych językach i skierowana była do wszystkich największych mediów na świecie. Rok 2008. Z samego tylko Chicago w rezultacie tej wiadomości w latach 2008-2010 wyjechało 80,000 nielegalnie żyjących tam młodych Polaków. Skąd wiem? Bo w 2010 roku dowiedziałem się tego od Pani, która ma swoją piekarnię od lat na Belmont Avenue (polska dzielnica w Chicago). Polski rząd zrobił im "kuku", bo nie odnaleźli się w Polsce (sporo przywiezionej gotówki tam jednak zostawili), do USA drogi powrotnej (jako Polacy) nie mają, a teraz już mieszkają w Irlandii, Holandii, UK i przygotowują się do emigracji do Kanady.

Zamiast korzystać z wymiany dwustronnych doświadczeń polsko-irlandzkich od roku 2004, Polska realizuje swoje programy, według swojego pomysłu bez jakiegokolwiek "update-u". Rodzi się pytanie kto układa te programy, bo według mnie, te programy są o ok 50 lat do tyłu za Europą a o Kanadzie czy USA nawet nie wspominam. Ale... szkoda czasu na wnikanie.

Jako Polakowi mieszkającemu zagranicą jest mi przykro słyszeć jak żyje się ludziom w Polsce.

Ponieważ Irlandia po wizycie śp. prezydenta Polski pana Lecha Kaczyńskiego, który przyjechał na zaproszenie pani prezydent Mary McAleese i zrobił największą kompromitację dla Polaków w Dublinie, odsunęła Polaków na boczny tor w społeczeństwie irlandzkim i przestała rozmawiać, tylko jedynie tolerując, stwierdzam, że jedyną logicznie przewidywalną stabilną przyszłość i po prostu normalne życie w normalnym społeczeństwie za życia Polacy są jedynie osiągnąć w Kanadzie.

Stąd to forum. Dla pozytywnie myślących Polaków, którzy mają ambicje i szukają DOMU oraz stabilnej i bezpiecznej przyszłości dla siebie i swojej rodziny, czy bliskich.

Myśli i wnioski - pisać mógłbym wiele - od polonijnej inteligencji w Irlandii, które były przekazywane za każdym razem polskim przedstawicielom podczas spotkań polonijnych w Dublinie trafiały jak grochem o ścianę. Skoro Polska nie słucha, stwierdziłem, że może Kanada jako raj dla emigrantów posłucha... Tak też się stało. Zaledwie w 1 rok czasu Polonia w Kanadzie na podstawie otrzymanych informacji, skutecznie zalobbowała a Minister Imigracji już 1.1.2013, głównie z myślą o Polakach, zmienia prawo imigracyjne, bo docenia potencjał i doświadczenie Polaków!

Pierwszy raz publicznie w internecie ujawniłem w/w wiadomości, gdyż uważam, że to forum jest najlepszym do tego miejscem.

Pozdrawiam


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu - 4 lata 10 miesiąc temu #121 przez Wojtek

bl4de napisał:

Najniższa legalna stawka CA$10.25/godzina. Np. przy kasie w sklepie.

Świetnie. Polska (najniższa, legalna stawka): 8.92 PLN brutto (2.78 CAD), netto - 6.61 PLN ( 2.06 CAD ). Śmiech na sali i kpiny z ludzi.

Tyle zarabia moja żona na całym etacie, pracując w hurtowni jednego z największych dystrybutorów odzieży w Polsce. Na umowę o pracę. Firma bardzo "prestiżowa", ciuchy przez dią dystrybuowane można znaleźć w "prestiżowych" butikach w wielu galeriach handlowych w Polsce. "Prestiżowa" celowo w cudzysłowiu, bo dla mnie to są mendy wykorzystujące ludzi za przysłowiową miskę ryżu.

Czyli wg. stawek kanadyjskich moja żona w analogicznej pracy w Kanadzie miałaby co najmniej 1600 CAD, czyli 5000 PLN. Przy porównywalnych czy nawet, niech będzie, o połowę wyższych cenach.


Nie mam więcej pytań.
Czas skreślić kolejną kratkę w kalendarzu, odliczając dni do wyjazdu z tej parodii państwa "europejskiego".

Fala polskiej emigracji do Kanady od roku 2013 to głównie fachowcy i specjaliści z doświadczeniem oraz conajmniej komunikatywną znajomością języka angielskiego, którzy mogą brać pod uwagę zarobki od $30/godzinę w zależności od prowincji, miasta gdzie się osiedlą.

Osoby z legalnym pobytem i angielskim, chociażby na Open Work Permit Visa nie interesują się zarobkami niższymi niż $15. Mając zawód i język oraz trochę oleju w głowie, sprytu i szczęścia można śmiało znaleźć pracę na min. $15-20/godz chociażby w Toronto. Przy minimum szczęścia osoby tylko wizytujące Kanadę zarabiają na czysto $10/godz. przy "byle jakich pracach". Takiego rozwiązania nie polecam. Tylko legalny pobyt z pozwoleniem na pracę ma sens i perspektywy w dzisiejszych czasach.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #124 przez bl4de

Osoby z legalnym pobytem i angielskim, chociażby na Open Work Permit Visa nie interesują się zarobkami niższymi niż $15. Mając zawód i język oraz trochę oleju w głowie, sprytu i szczęścia można śmiało znaleźć pracę na min. $15-20/godz chociażby w Toronto. Przy minimum szczęścia osoby tylko wizytujące Kanadę zarabiają na czysto $10/godz. przy "byle jakich pracach". Takiego rozwiązania nie polecam. Tylko legalny pobyt z pozwoleniem na pracę ma sens i perspektywy w dzisiejszych czasach.

Biorę pod uwagę tylko legalny pobyt. Jako programista z kilkuletnim stażem (a za 4 lata będzie on jeszcze dłuższy, no i umiejętności większe, i wiedza bogatsza o parę szkoleń, a portfolio o parę certyfikatów :cheer: ) - pewnie coś znajdę.

A żona, to już na miejscu sobie poszuka :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 10 miesiąc temu #731 przez Artur

wojtek napisał:


Ponieważ Irlandia po wizycie śp. prezydenta Polski pana Lecha Kaczyńskiego, który przyjechał na zaproszenie pani prezydent Mary McAleese i zrobił największą kompromitację dla Polaków w Dublinie, odsunęła Polaków na boczny tor w społeczeństwie irlandzkim i przestała rozmawiać, tylko jedynie tolerując, stwierdzam, że jedyną logicznie przewidywalną stabilną przyszłość i po prostu normalne życie w normalnym społeczeństwie za życia Polacy są jedynie osiągnąć w Kanadzie.

O kurka wodna, żeby nie powiedzieć motyla noga o co tu chodzi??? Co pan Kaczyński powiedział? Ze tylko nieudacznicy wyjechali z ziemi polskiej do wolski, to znam... ale ta ''babolska'' wypowiedz raczej niedoprowadzilaby do tego. Wiec co?


"Prima Donnas niech lecą do Alberty. F**k them!"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.251 s.

Zaloguj or Załóż konto