× Napisz co powoduje, że emigrujesz! Napisz skąd emigrujesz i dlaczego!

Topic-icon Liczby i emigracja

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu - 3 lata 6 miesiąc temu #43281 przez YD

Najgorsze w "nielegalności" jest to, że nie można podróżować poza granice kraju :dry:

"...Aż 59 proc. rozważających emigrację nie ma żadnych dochodów, a tylko 7 proc. zarabia powyżej 3 tys. zł." - skąd są te dane, nie przypuszczałam, że jest aż tak źle.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43282 przez Wojtek

Emigracje najczesciej wybieraja osoby gorzej sytuowane finansowo.. co w tym dziwnego.. osoby mlode, uczace sie, czesto w PL sa na garnuszku rodzicow/dziadkow.. bez dochodow.. polowa z nich rozwaza wyjazd...


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43284 przez YD

To nie jest dziwne, raczej smutne jaki trudny start życiowy w Polsce mają ludzie z uboższych rodzin. Też nie miałabym za co wyjechać, gdyby nie lata ciężkiej pracy w Anglii. Mogłabym jedynie o tym marzyć!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu - 3 lata 6 miesiąc temu #43286 przez Bodziu

Younge w Polsce jest teraz bardzo kiepsko, podstawowa stawka za 1h to ciut powyżej 7zl na godzinę jak pomnożysz to przez 174h w miesiącu (taki przeciętny miesiąc) to daje Ci 1218zł do przeżycia na cały miesiąc.
Nie muszę tłumaczyć jak z tego opłacić np. czynsz media.
Jak taki człowiek ma dostać kredyt w banku żeby miał szansę kupić własne mieszkanie, wynająć też się nie da bo zostanie Ci po opłatach jakieś może 300-400zł max, a gdzie tu dojazd do pracy jakieś 90zł bilet miesięczny i jedzenie. Nie będę się rozpisywał.
Większość pracodawców chce zatrudniać, ale tylko na umowy śmieciowe bez składek na ZUS, tylko ubezpieczenie zdrowotne. Za nadgodziny nie chcą płacić, a jak się nie podoba to won.
Bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Kiedyś można było zauważyć 4 klasy społeczne: bogaci, średnio zamożni tacy co próbują wiązać koniec z końcem co miesiąc i biedni.
W tej chwili jest coś takiego Bogaci, średniozamożnych jest już nie wiele, tym co się udało przeskoczyli do bogatych, reszta wpadła w ten przedział co próbują wiązać koniec z końcem i biedni.
To są tylko moje obserwacje na podstawie mojego miasta, jednak jest ono drugie co do wielkości bezrobocia w Polsce więc sam wiesz, że nie jest to obiektywne.

The following user(s) said Thank You: Wojtek, Filip123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43287 przez YD

Wiem, że tak jest, moja najbliższa rodzina tak żyje. Byliśmy kiedyś średnią klasą, teraz zbliżamy się do granic ubóstwa. Nie chcę się z tym uzewnętrzniać na forum wśród obcych ludzi. Staram się, by moje wątki były jak najmniej osobiste, jednak wierz mi, doskonale znam z autopsji to, o czym piszesz. Miałam państwową pracę, dobra umowę i nie najgorsze wynagrodzenie, niestety sprezentowano mi straszne długi, odkuwanie się odsunęło w czasie emigrację do Kanady. Mimo to, względy ekonomiczne nigdy nie były dla mnie najważniejszym motywem, ja się tu duszę mentalnie!

The following user(s) said Thank You: Wojtek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43288 przez Wojtek

Podobnie mam/mialem. To ciezko wytlumaczyc. Od 12-go roku zycia, polowy lat 1980-tych przekraczajac polska granice czulem, ze zaczynam oddychac. W Polsce trzeba potrafic zyc i Polske trzeba umiec kochac, aby w niej mieszkac. Wiezy rodzinne pozostaja. Milo odwiedza sie bliskich, wspolnie spedzajac chwile. Przyjezdzajac z Zachodu po pewnym czasie dusze sie w tym mentalnym zascianku, ponownie czujac, ze oddycham bedac juz poza granicami Polski.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"
The following user(s) said Thank You: Filip123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43289 przez Bodziu

Yonge-Dundas napisał:

Wiem, że tak jest, moja najbliższa rodzina tak żyje. Byliśmy kiedyś średnią klasą, teraz zbliżamy się do granic ubóstwa. Nie chcę się z tym uzewnętrzniać na forum wśród obcych ludzi. Staram się, by moje wątki były jak najmniej osobiste, jednak wierz mi, doskonale znam z autopsji to, o czym piszesz. Miałam państwową pracę, dobra umowę i nie najgorsze wynagrodzenie, niestety sprezentowano mi straszne długi, odkuwanie się odsunęło w czasie emigrację do Kanady. Mimo to, względy ekonomiczne nigdy nie były dla mnie najważniejszym motywem, ja się tu duszę mentalnie!
A to przeprasza, nie wiedziałem.
Ja ze swojej strony kocham ten mój zakątek jednak on mnie zabije. Mentalność ludzi to już inna rzecz, to jak stan ducha, dom praca dom bo na nic innego większości nie stać i wieczna troska czy Ci starczy do końca miesiąca.
Coraz bardziej smutni ludzie (bo z czego tu się cieszyć).
Więc trzeba wiać. Tym optymistycznym akcentem zakończę. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43294 przez YD

Budziu nie ma za co przepraszać. Gdybym nie miała takich doświadczeń, nie byłabym tak silna i zdeterminowana. Przykre to, że coś, co kochasz, zabija Cię. Mnie lepiej wychodzi kochanie pewnych rzeczy w Polsce na odległość i nie mam problemu z tym, żeby otwarcie mówić za granicą, że jestem Polką. To jest moja tożsamość, ale potrzebuję więcej przestrzeni.


Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu #43332 przez Dorothy

wojtek napisał:

W Polsce trzeba potrafic zyc i Polske trzeba umiec kochac, aby w niej mieszkac.
Dokładnie. I dodatkowo - w Polsce trzeba umieć olewać politykę - co niestety jest dosyć trudne.

Ja osobiście nie narzekam jeśli chodzi o życie materialne, mam dobrą pracę, pewien kapitał itd. Ale strasznie ten kraj mnie już dusi bo po pierwsze Polskato bankrut a po drugie ten kraj nie daje żadnych możliwości ludziom młodym, z pasją i pomysłem na przyszłość. Ludzie ambitni mogą albo wyemigrować albo "kraść" bo na uczciwej pracy nie ma możliwości dorobić się na tyle, żeby żyć na jakimś wyższym poziomie.

W ludziach zabija się chęć robienia czegokolwiek ponad wymagane minimum bo robiąz więcej i tak więcej nie osiągną.
Poza tym, ludzie - Polacy mnie strasznie przygnębiają. Człowiek idzie po ulicy i większość ma miny co najmniej jakby na rzeź szli... uśmiechniesz się do przypadkowej osoby idącej z na przeciwka to pomysli, że albo człowiek jest nienormalny albo homoseksualista. Wśród moich znajomych jest straszne tendencja do narzekania co jest też bardzo męczące.

Mi się marzy Kanada (lub Indie) bo tam mimo wszystko jest większy luz, ludzie są bardziej przyjaźni, zadowoleni z życia. Poza tym, jak ktoś ma pomysł na dobry bussiness to tam są o wiele większe możliwości, człowiek może się intensywnie rozwijać. Podatki może nie są super niskie ale przynajmniej widać jakiś rzeczowy efekt ich płacenia a nie jak w Polsce - ładowanie kasy do dziury bez dna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 6 miesiąc temu - 3 lata 6 miesiąc temu #43334 przez YD

Wczoraj spotkałam kolegę, który jest konsulem w Anglii, a niebawem przenosi się na placówkę do Kenii. Pochodzimy z tego samego miasta, rozmawialiśmy o swoich odczuciach będąc tutaj i nieswojo nam u siebie, coś tu ciągle uwiera i te nasze twarze... Aż mi się przypomniał fragment "Szczęśliwego Nowego Jorku":

The following user(s) said Thank You: Wojtek, Preryjny

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.243 s.