× Tutaj możesz dyskutować na temat poglądów innych oraz własnych. Możesz też tworzyć nowe tematy dotyczące poglądów.

Topic-icon Kanada jest za zima

Więcej
1 rok 7 miesiąc temu #48061 przez jasgluptas

Poziom życia,zarobki to nie wszystko.Ważny jest też komfort życia:pogoda,temperatura,nasłonecznienie.Temperatura jest bardzo ważna.Kanada mająca trochę większą powierzchnię niż USA ma 10 razy mniej ludności.Wszystko z powodu chłodu.Ja najchętniej bym się osiedlił w Australii albo na południu USA.Kanada jest za zimna.Wystarczy mi,że u nas w Polsce przez 7 miesięcy w roku marźniemy a krótkie lato do gorących też nie należy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
1 rok 7 miesiąc temu #48067 przez pruszynka

Wiesz, stwierdzając "w Kanadzie jest zimno" to trochę jak byś powiedział "w Europie pada śnieg". Co po części oczywiście jest prawdą, ale nie do końca. Kanada to ogromne terytorium z bardzo zróżnicowaną temperaturą. Ja mieszkam w Ontario - tu np. jest BARDZO słonecznie. Mieszkam tu 2 lata i musze powiedziec, że z Polski nie pamiętam takiego nasłonecznienia. Co z tego, jak temp. -2/+2 zimą, jak szaro buro i ponuro. Ja z tej kategorii, co wolą jak jest -15 ale świeci słońce. Lata są całkiem upalne, nie można narzekać na brak ciepełka :).


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 7 miesiąc temu #48075 przez redhead-kushina

@jasgluptas, ktos Ci każe tu siedzieć, bo nie czaje?


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
canadiansource.blogspot.ca/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 7 miesiąc temu - 1 rok 7 miesiąc temu #48077 przez slawdar1

jasgluptas napisał:

Poziom życia,zarobki to nie wszystko.Ważny jest też komfort życia:pogoda,temperatura,nasłonecznienie.Temperatura jest bardzo ważna.Kanada mająca trochę większą powierzchnię niż USA ma 10 razy mniej ludności.Wszystko z powodu chłodu.Ja najchętniej bym się osiedlił w Australii albo na południu USA.Kanada jest za zimna.Wystarczy mi,że u nas w Polsce przez 7 miesięcy w roku marźniemy a krótkie lato do gorących też nie należy.
Poziom zycia tez nie zachwyca ,łacznie z komfortem -a pogoda to bardzo podobna do Syberyjskiej ( mam na mysli srodkową czesc kanady ) długie zimy i krótkie gorące lato (z komarami gigantami) , w atlantyckich prowincjach to Irlandzko-brytyjska pogoda panuje ( mokro i pada ) ale cieplej jest.Jedyny znosny klimat ma BC .

The following user(s) said Thank You: jasgluptas

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48177 przez jasgluptas

Wiecie co,doszedłem do wniosku,że ludzie jednak wolą ciepło.Wyobraźcie sobie,że na olbrzymim terytorium(Kanada,Grenlandia,Północna Europa,Antarktyda,Północna Azja) gdzie średnia dobowa temperatura roczna wynosi poniżej 9 C żyje 700 milionów ludzi czyli około 1/10 całej populacji naszej planety.W Kanadzie mającej prawie 10 mln km2 żyje 33 miliony ludzi a w Indiach ponad dwa razy mniejszych 1 miliard 250 milionów.Tak to działa.Ciepłota+dobre gleby+woda stwarzają możliwości dobrej egzystencji.W Kanadzie może żyć nawet 100-150 milionów ludzi ale czy ktoś jest na tyle głupi by chcieć się dobrowolnie mrozić?Jasne,że poziom życia jest ważny ale jak masz dom ze wszystkimi mediami ,co jeść i w co się ubrać+pogoda przez cały rok 25-30 C to jest optimum.Ja na miejscu Kanadyjczyków sprzedałbym dom wart 300 tys.dolarów kanadyjskich i za 1/3 tych pieniędzy kupił sobie dom w Brazylii.A z reszty i ewentualnie emerytury żył w cieplutku popijając piwko i grzejąc się na słoneczku.Taka mroźna Kanada może przyciągnąć ludzi jakimiś superzarobkami ale z tego co przeczytałem nie jest z tym różowo.Nie każdy może być kierowcą,łazić na wyskościach czy pracować przy wydobyciu ropy.Szkoda marnować sobie życie na takie głupoty.Cóż,mam na razie 60 tys.dolców uskładane,jak dojdę do 150 tys.jadę do Indii żyć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48178 przez pruszynka

Pojedź najpierw do Indii turystycznie, a później decyduj... mi miesiąc pobytu w północnej części wystarczył :). Bieda niesamowita, rozwarstwienie społeczne jakiego nigdzie więcej nie widziałam, wszechobecny smród z otwartych kanalizacji przyulicznych i żebracy, często specjalnie okaleczani przez rodziny by mogli zarobić na siebie... . Oczywiście były i pozytywne aspekty, jak niesamowicie gościnni ludzie, jedzenie które uwielbiam i klimat Varanasi którego nie znajdziesz poza Indiami. Chętnie wróciłabym tam na tydzień, może dwa, ale nie na dłużej, o nie.


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48199 przez Dorothy

Do Brazylii? Haha, to sobie kolego od razu zaminuj całe podwórko tego domu, do tego uzbrój się w dobry karabin i kilka granatów bez których nie wychodź z domu ;). Brazylia to taka pseudo wersja Meksyku ale o niej się po prostu tak głosno nie mówi. Praktycznie w całej Ameryce Południowej panuje bezprawie a ludzie z zewnątrz nie są mile widziani - no może są ale tylko pod kątem okradzenia, ewentualnie porwania. W Brazyli (stolicy) na każdym rogu kupisz broń i narkotyki - ajj przepraszam, jako Gringo to co najwyżej dostaniesz samą kulkę ale w głowę.

Znajomy był dwa razy w rocznych delegacjach w Brazyli i Meksyku i wraz z towarzyszami mięli bezpzględny zakaz poruszania się bez swojego przewodnika dalej niż kilka przecznic od hotelu.
Oczywiście, nieco inaczej sprawa wygląda jesli lecisz tam i masz tam dobrych znajomych, którzy wiedzą gdzie lepiej nie chodzić ani cię nie wystawią jakimś zbirom ale jesli miał byś lecieć sam, to krzyżyk na drogę ;)

Co do Indii, to już wyżej masz ich "piękny" opis - to dziura, gdzie jest syf, bieda, smrud - Indie to jedno wielkie wysypisko śmieci kolego ;).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48202 przez pruszynka

Nie no wiesz... były w np. New Delhi takie enklawy, gdzie rzeczywiście było czysto, nawet jak na Europejskie standardy, z tym, że przy "wejściu" do takiej dzielnicy był postawiony szlaban i kilku panów z bronią za pasem... . Tam rzeczywiście było całkiem przyjemnie, ale ile jest takich miejsc... to kropla w morzu i podejrzewam, że dostępna tylko dla nielicznych uprzywilejowanych, gdzie cena i dla zarabiających w Euro nie jest już tak atrakcyjna...


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48214 przez Dorothy

Myślę, że w każdym kraju (niezależnie od tego jak biedy jest) są miejsca, gdzie jest czysto i przyjemnie bo w każdym kraju mieszkają też bogaci. Natomiast tak jak piszesz, zapewne mało kto w ogóle ma dostęp do takich miejsc a cena za wykup ziemii pewnie jest nawet wyższa niż w wielu wysoko rozwinietych krajach.

Jedyna zaletą Indii jest to, że życie tam jest tanie no i jak ktoś lubi wilgotny klimat, to też. Natomiast poza tym, nic więcej. Wg. mnie najfajnieszym miejscem jest Nowa Zelandia. Chociaż życie wcale do tanich nie należy w stosunku do zarobków ale jest czysto, bezpiecznie, klimat umiarkowany i dość ciepły zimą. Ładna przyroda itd.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
1 rok 6 miesiąc temu #48221 przez pruszynka

Wiesz co, z tą taniością, to też nie do końca tak... . Bo zalezy z której strony na to patrzeć - jesli chcesz żyć jak tamtejsi, czyli jadać w barach przydrożnych i zywić się ryżem z warzywami w sosie, podróżować komunikacja miejską - w sensie riksze, autobusy, pociągi z niższej klasy, chodzić na zmianę w 3 sari, leczyć się samemu, to ok - będzie tanio. Ale jesli chcesz w standardzie europejskim, czyli mieć własny samochód, tudzież poruszać się taxi z klimą, pociągi w klasie Europejskiej też już kosztują (ogromne dystanse!), leczyć się u lekarza a nie wioskowego znachora, wysłać dziecko do szkoły (szkoły na każdym poziomie są płatne!), zjeść jakieś mięso, tudzież iśc do modnego lokalu na europejskie jedzenie typu pizza, to już wcale nie wychodzi tak tanio, o nie... . Dla przykładu obiad w barze/garkuchni kosztował ok 60 rupii (ryż, jakiś sos warzywny, chapati, coś do picia), pizza w lokalu o standardzie europ. kosztowała 400 rupii... a nie była to restauracja wysokich lotów wcale.


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.229 s.

Zaloguj or Załóż konto