× Tutaj możesz brać udział w dyskusjach i tworzyć nowe tematy dotyczące pobytu stałego w Kanadzie.

Topic-icon Lifestyle vs survival (of immigration processes)

  • Preryjny
  • Preryjny Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • prairie seer
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46614 przez Preryjny

Wojtek napisał:

sakura napisał:
Wybór miejsca zależy od wielu czynników. Od tego jaki prowadzisz styl życia, jakie masz w życiu priorytety, czy to ma być przygoda, czy emigracja, jak bardzo wierzysz w siebie i jaki poziom ryzyka akceptujesz
Święta racja. Ja podkreśliłbym: styl życia oraz życiowe priorytety.

1. Styl zycia. Ja mysle , ze definiowanie osiagania celu z hedonistycznego punktu widzenia konsumenta, to jest budowanie zludnych oczekiwan i skazywanie siebie na zderzenie z rzeczywistoscia. Slyszac "styl zycia" , przed oczami jawi sie reklama nowo wybudowanego osiedla :) Zreszta z biegiem zycia stylizacja zmienia sie, czesto z przyczyn zewnetrznych.
2. Zyciowe priorytety. Bardzo wazne, ale tez bardzo trudne w realizacji. Wszystko zajmuje czas i wysilek, a po drodze moga przyjsc mnie lub bardziej osobiste tragedie , recesje, potyczki, rewolucje. Priorytertem zyciowym nie jest stawka godzinowa w nastepnej pracy lub znbalezienie sie na obrazku z widokowki. Imigracja to jest realizacja priorytetow zyciowych na przestrzeni wieloletniej. Pomijam ekstremalne przypadki kiedy ktos funkcjuje globalnie i zyje w samolocie.
3. Doswiadczanie przygody. Pytanie na jakiej zasadzie, czy to taniego romatycyzmu czy tez budowania siebie w doswiadczeniach, po ktorych cos pozostaje?
4 Wiara w siebie. Kazdy ma wlasna droge unikalna droge, ale jak slysze o "wiarze" to przypomina mi sie taki film, gdzie wujek hipnotyzowal czolgi w '39. :)
5. Ryzyko. Tolerancja ryzyka ni jak nie ma sie do finalowych skutkow, kalkulacja tez.

faktem jest ,ze w ostanim czasie system imigracyjny w Kanadzie , ekonomia i geopolityka zmienia sie w zatrwazajacym tempie, wiec barzdo ciezko jest przewidziec ewentualnosci , ktore wystapia za pol roku. Niemniej jednak, kazdy kto wybiera sie do Kanady z zamiarem pozostania na stale i kto posiada dostep do Internetu, powinien na biezaco pozyskiwac informacje na temat systemu immigracyjnego i mozliwosci zatrudnienia w danym zawodzie w danym miejscu, w danym momencie.
Ile juz bylo przypadkow, kiedy osoba jechala z "jakos uda sie", "dasz sobie rade", a potem " konczy mi sie IEC, jak zostac w Kanadzie" ?

Ludzkosc juz troche istnieje i zgromadzila troche madrosci po drodze, ale w dzisiejszym nawale informacji ciezko jest utrzymac uwage na tym co istotne dluzej niz 5 sekund.

Ponizej skopiowane kilka takich Japonskich (uklon sakura) madrosci z XVI wieku znanych jako Dokkodo mogacych pomagac osiagac cel:
Accept everything just the way it is.
Do not seek pleasure for its own sake.
Do not, under any circumstances, depend on a partial feeling.
Think lightly of yourself and deeply of the world..
Do not regret what you have done.
Never be jealous.
Never let yourself be saddened by a separation.
Resentment and complaint are appropriate neither for oneself nor others.
In all things, have no preferences.
Be indifferent to where you live.
Do not collect weapons or practice with weapons beyond what is useful.

Ostatnie mogloby brzmiec: Do not collect immigration programs beyond what useful for you. :)

.


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46618 przez Kisiel

Preryjny napisał:

faktem jest ,ze w ostanim czasie system imigracyjny w Kanadzie , ekonomia i geopolityka zmienia sie w zatrwazajacym tempie, wiec barzdo ciezko jest przewidziec ewentualnosci , ktore wystapia za pol roku. Niemniej jednak, kazdy kto wybiera sie do Kanady z zamiarem pozostania na stale i kto posiada dostep do Internetu, powinien na biezaco pozyskiwac informacje na temat systemu immigracyjnego i mozliwosci zatrudnienia w danym zawodzie w danym miejscu, w danym momencie.
Ile juz bylo przypadkow, kiedy osoba jechala z "jakos uda sie", "dasz sobie rade", a potem " konczy mi sie IEC, jak zostac w Kanadzie" ?
.
Zastanawia mnie czy są jakieś sprawdzone źródła do sprawdzania tych informacji.
O ile wiem że informacje dotyczące zmian programów imigracyjych wyskakują na CiC lub wydziałowych prowincji.
Tak jednak możliwości odnosnie pracy gdzie sprawdzać? Kijiji jest wystarczające? Czy trzeba wertować prasę danej prowincji?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46619 przez ptoki

Ja mam ciutke inne spojrzenie na ten temat.
Najpierw jednak napisze że nie zgadzam sie z lub nie rozumiem niektórych powiedzeń które zacytowałeś:
Accept everything just the way it is.
In all things, have no preferences.
Dla mnie akceptowanie życia jak leci nie jest odpowiednim podejściem. Choć z drugiej strony zazwyczaj nie jestem wybredny to nie akceptuje czeyło lepsze.

I teraz do sedna.
Z większością tego co napisałeś sie zgadzam ale skomentuje to tak że dziś spora częśc społeczeństwa nie robi wlasciwie nic ku swemu sukcesowi. Często uważają że ten sukces juz osiągnęli (praca, kredyt na lokum, małżeństwo, dzieci juz jest.). Dzieki temu dla ludzi którzy chcą nad swoim losem sie pochylić jest mniej konkurencji. Dodatkowo tacy zadowoleni z życia ludzie raczej są pomocni i nie utrudniają innym działania.

To powoduje że osiągać dobre rezultaty można dosyć łatwo bo większość społeczeństwa sie nie wysila.

Ale aby to robić sensownie trzeba mieć cel i plan. I je realizować.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Preryjny
  • Preryjny Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • prairie seer
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46620 przez Preryjny

ptoki napisał:

Ja mam ciutke inne spojrzenie na ten temat.
Najpierw jednak napisze że nie zgadzam sie z lub nie rozumiem niektórych powiedzeń które zacytowałeś:
Accept everything just the way it is.
In all things, have no preferences.

Ja tez nie zgadzam sie :)
Mialem na mysli w kontekscie imigracji, a nie porad zyciowych - nie chcialem sie czy tez nie chicalo mnie sie rozpisywa.. Podejmujac jakis cel jest dobrze miec jakis pomysl, sposob,metode, strategie. Nie musi byc oryginalna, mozna korzystac z doswiadczen innych.

"Accept everything just the way it is."
Akceptuj system imigracyjny taki jaki jest.
"In all things, have no preferences."
Preferujac jakies rzeczy z zalozenia, pozbawiamy sie perspektywy. Wszystko ma swoje dobre i zle strony, zawsze jest cos za cos. Przykladem jest, ze podazajac na IEC z preferencja przebywania w poblizu rodziny, zakladajac ze skoro dana rodzina jest w Kanadzie, to ma jakiekolwiek pojecie o mozliwosci imigrowania.

O szukaniu pracy taka mala anegdota. Jeden szef swiatowej firmy majac 21 lat szukal praktyki o szefow wlasnie takich wielkich swiatowych firm. W naiwnej z gola probie zaczal wysylac listy z prosba o rade. Ku jego zdziwieniu zaczely przychodzic odpowiedzi , jedna, dwie, trzy. Takie nawiazanie kontaktu pozwolilo mu uzyskac wydawaloby sie nieosiagalne praktyki.


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46621 przez ptoki

Rozumiem. I zgadzam sie ze z niektórymi rzeczami nie ma sensu się siłować.
I rzeczywiście strategia "węża" jak najbardziej ma sens o ile jest nieszkodliwa. Czyli warto po naszemu kombinować (to nasza narodowa zaleta) o ile nie sprawia to potem problemów dla nas lub dla osób obok. Czyli takie kombinowanie kreatywne jest ok, Kombinowanie cwaniackie nie bardzo...

Apropos szukania kontaktu, wlasnie jestem na etapie szykowania sie do inicjalnych kontaktów przy szukaniu pracy. Oglądając filmy o szukaniu pracy gdzie się wypowiadają rekruterzy powoli lecze sie z poczucia skromności.
Bylem zawsze przyzwyczajony do tego ze mozna o sobie mówic rzetelnie i obiektywnie. Czyli:
"Wydaje mi się że jestem dobrym fachowcem."
Przekonalem sie w kanadzie ze trzeba mówić inaczej:
"Swoją wiedzą i doświadczeniem zapewnię Twojej firmie dostarczenie produktu X. Nie zawiodę"

W praktyce to jest to samo, ale bardziej konkretnie.
Trzeba będzie przerobić ciutke moje CV :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Preryjny
  • Preryjny Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • prairie seer
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46622 przez Preryjny

ptoki napisał:


Apropos szukania kontaktu, wlasnie jestem na etapie szykowania sie do inicjalnych kontaktów przy szukaniu pracy. Oglądając filmy o szukaniu pracy gdzie się wypowiadają rekruterzy powoli lecze sie z poczucia skromności.
Bylem zawsze przyzwyczajony do tego ze mozna o sobie mówic rzetelnie i obiektywnie. Czyli:
"Wydaje mi się że jestem dobrym fachowcem."
Przekonalem sie w kanadzie ze trzeba mówić inaczej:
"Swoją wiedzą i doświadczeniem zapewnię Twojej firmie dostarczenie produktu X. Nie zawiodę"

Think lightly of yourself and deeply of the world..

Kazdy jest wspanialy tak wogole, kazdy deklaruje niezawodnosc, kazdy moze uzdatnic ("fudge") resume, Cala sztuka polega na byciu wspanialym dla danej firmy, jaka wartosc moze wniesc , wykreowac, nadlozyc dla tego konkretnego pracodawcy. Pameitac tez trzeba, ze po drugiej stronie sa ludzie...oddychajacy, odczuwajacy, czasem nawet myslacy......i moga pomyslec, ze taki z wyobrazeniem o swojej wspanialosci moze przyniesc tylko problemy :)


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46623 przez ptoki

Zgadza sie. Dlatego dosyć cięzko mi byc takim nieskromnym. Ale jesli wpisuje sie w CV takie nieskromne stwierdzenia trzeba mieć pewność że są one oparte na konkretnych podstawach.

Tutaj z pomoca przychodzi anglosaskie powiedzenie:
"Fake it till you make it" :)

Ale masz racje, kłamstwo ma krótkie nogi i w środowisku nieskomunikowanym ze sobą może nie być bardzo szkodliwe. Ale w środowisku które sie nawzajem zna szybko wyłazi na jaw ze ktos sie z prawda mija. Miałem okazje widzieć jak w pracy jeden znajomy pytał drugiego o osobe trzecią.
Po wybadaniu co ludek robił pytający wyjawił że jego żona właśnie tego trzeciego rekrutuje w innej firmie. Świat jest mały więc nie warto oszukiwać. Z drugiej strony CV kogos skromnego sie nie przebije mimo że ten człowiek będzie kompetentny.
Jak zwykle, trza wybrać jakiś balans. A to niełatwe...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46629 przez sakura

Preryjny napisał:

1. Styl zycia. Ja mysle , ze definiowanie osiagania celu z hedonistycznego punktu widzenia konsumenta, to jest budowanie zludnych oczekiwan i skazywanie siebie na zderzenie z rzeczywistoscia. Slyszac "styl zycia" , przed oczami jawi sie reklama nowo wybudowanego osiedla :) Zreszta z biegiem zycia stylizacja zmienia sie, czesto z przyczyn zewnetrznych.
.

ozkultura.pl/wpis/1038/16

Życie wg maksymy "memento mori" to też jest jakiś styl życia. Fakt nadużywania terminu "styl życia" przez media do promocji prawie wszystkiego nie powinnien zmieniać jego znaczenia.


Plany są po to żeby je zmieniać.. ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Preryjny
  • Preryjny Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • prairie seer
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46630 przez Preryjny

Oj, po wyczytaniu definicji przez pana/pania profesora dohtora habilitowanego nadzwyczajnie pozostaje juz tylko umierac.


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Preryjny
  • Preryjny Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • prairie seer
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #46636 przez Preryjny

sakura napisał:

Preryjny napisał:
Jezeli chodzi tylko o samo IEC, to w rzeczywistosci z calej corocznej puli do SK, MB trafia niewielki procent, z reguly tych , ktorzy sa bardziej aktywni internetowo.
Pewnie jest jakas korelacja miedzy gadulstwem , a dawaniem sobie wiekszej szansy na uzyskanie PR :)

Pewnie jest. Całkiem prawdopodobne, że do SK i MB trafiają raczej osoby zdeterminowane by zostać. Determinacja + lepsze przygotowanie = wyższy odsetek historii z sukcesem. BC nie wybiera się raczej dlatego, że tu jest prosto zostać tylko dlatego, że ma się tu już nagraną pracę albo kogoś z rodziny, znajomych albo najzwyczajniej w świecie chce się tu być (to chyba przeważająca większość).... a ta ostatnia motywacja na forum nie cieszy się raczej zbyt dużym poważaniem więc po co się chwalić? W BC łatwo zostać na stałe obecnie nie jest..... Rękawy trzeba zakasać od DNIA 01. Więc jak już ktoś tu jest i ma te zakasane rękawy i włożył w te papiery 3 razy tyle czasu i pracy co emigranci w MB lub SK to niekoniecznie chce słyszeć że wybrał BC bo "definiowaniuje osiaganie celu z hedonistycznego punktu widzenia konsumenta".
.

Indywidualnych wyborow, motywacji, prefrencji nie ma co roztrzasac, zwlaszcza po fakcie dokonanym , albowiem kazdy ma swoje przeznaczenie i swoje bezcenne ego, ktore trzeba chronic:). Dodatkowo system imigracyjny zmienial sie ostatnio w znaczacym i szybkim tempie. Przypuszczalnie wiele osob wybierajacych sie na IEC podaza w poblize rodziny lub znajomych w Kanadzie, zakladajac , ze "pomoga". Immigracja polega na staniu i poruszaniu sie o wlasnych silach, nie ma nic na skroty.
Post ten, jak wiele innych, jest skierowany glownie do tych , ktorzy stoja lub stana przez "witryna sklepowa" z napisem Kanada i pomysla: " no to sobie teraz wybiore". Nic nie ma w tym zlego, jezeli ktos planuje dluzsze wakacje, natomiast w przypadku imigracji priorytet powinny wziac kwestie obiektywne. Owszem, forum internetowe moze byc tak pomocne , jak i szkodliwe w realnej ocenie sytuacji, bowiem informacja jest zdefragmentowana, czasem nieaktualna, a czesto przepuszczona przez odczucia i wyobraznie piszacego. Niemniej jednak warto probowac nakreslac jakis w miare realny obraz.

- kwestie imigracyjne najpierw, zawodowe pozniej. Idelane rozwiazanie to aplikowac na EE, uzyskac pobyt staly i wtedy dopiero ocenic gdzie i jakie sa najlepsze perspektywy zawodowe, finansowe, stylu zycia itd. Niestety dla wielu idealne rozwiazania nie sa dostepne.

- Nie ma zadnej gwarancji, ze ktos znajdujac sie w MB, SK uzyska pobyt staly. Jedynie doswiadczenie ostatnich dwoch lat pokazuje, ze jest to mozliwe w wiekszym stopniu niz w innych prowincjach.

- Wiele osob mieszkajacych w Kanadzie przenosi sie z roznych powodow, pierwszym jest praca lub lepiej platna praca ( w stosunkow do kosztow utrzymania), ewentualnie rynek na uslugi, produkt itd. Osobiscie znam wiele osob, ktore przeprowadzily sie z MB do BC i tak samo znam wiele osob , ktore przeprowadzily sie z BC do MB. Znam osoby, ktore mieszkaly w swoim zyciu w kilku prowincjach.

- Trzeba rozroznic miedzy Vancouver i BC. 40% mieszkancow Vancouver twierdzi , ze jest "priced out". W reszcie BC rynek pracy jest czesto anemiczny. Byly wielkie nadzieje zwizane z terminalami gazu cieklego i potrzebie duzej ilosci immigrantow, ale niestety nie wyglada , ze zostana zrealizowane. W indywidualnych przypadkach sa zawody, gdzie immigrant moze zrealizowac sie najlepiej w Vancouver i prawdopodobnie taki immigrant kwalifikuje sie w jednej ze sciezek BCPNP. W wiekszosci przypadkow, immigrant laduje w sektorze uslugowym jako kelner , barman - przezyc mozna , ale czy na dluzsza mete jest to styl zycia? Pozostaje tez kwestia immigracji.

- Nastepna kwestia to uzyskanie kwalifikacji w swoim zawodzie. Jeden duzy plus Manitoby ( i Quebec) to duzo tansze studia (jezeli trzeba je usupelnic) i dostep do programow uzupelniajacych. W zawodach , gdzie potrzebna jest praktyka na uzyskanie kanadyjskich kwalifikacji BC od wielu , wielu lat slynie jako o wiele trudniejsza prowincja niz Prerie lub Ontario. Podobnie z tzw. przebijaniem sie przez profesjonalne uklady.

- Zawsze jest cos za cos. Nie wilgoci jest mroz, jezeli zaplace mniej za mieszkanie, to stac mnie za te same pieniadze na przyklad na bilet samolotowy do Polski. Jezeli mieszkan blizej Toronto to mam troche mrozu i czesto duzo wilgoci, ale bilet samolotowy do Polski jest tanszy, wiec moge wiecej zaplacic za mieszkanie. Kombinacji jest dziesiatki, jezeli nie tysiace, ale trzeba je brac pod uwage.

- Styl zycia? Jest tylko jeden: styl zycia immigranta, ciagle przystosowywanie sie do otaczajacych i zmieniajacych warunkow.


-

-
-

-


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 1.158 s.