× Tutaj możesz dyskutować o życiu w Ontario. Wszystkie wątki bezpośrednio związane z Ontario.

Topic-icon W Toronto wystarczy język polski

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
5 lata 6 miesiąc temu #21370 przez Wojtek

Krzysiek_Szkocja napisał:

Pewnie sa...poszukaj...nie wiem tylko czy ten rosyjski sie Tobie na cos przyda w Kanadzie :P

W Toronto czasem rosyjski i ukraiński są bardziej przydatne obok polskiego niż angielski. Tak w praktyce.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"
The following user(s) said Thank You: binaural

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • ula i marcin
  • ula i marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • .Naród ma pracować, a nie leżeć na piasku.....
Więcej
5 lata 6 miesiąc temu #21374 przez ula i marcin

wojtek napisał:

Krzysiek_Szkocja napisał:
Pewnie sa...poszukaj...nie wiem tylko czy ten rosyjski sie Tobie na cos przyda w Kanadzie :P

W Toronto czasem rosyjski i ukraiński są bardziej przydatne obok polskiego niż angielski. Tak w praktyce.
dokładnie jezyk rosyjski bardzo sie przyda w Kanadzie naprzykład w Manitoba największą siłą polityczna i gospodarczą są Ukraińcy ;)


SMOKE AND STRONG WHISKEY

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 1 miesiąc temu #26248 przez Adam M.

To swietnie, tylko dlaczego uwazasz ze ta prace ktos ci tu zaproponuje ?
Wyjatkowo zreszta nietrafiony tytul tego watku, jako ze polski w Toronto zdecydowanie
nie wystarcza.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
5 lata 1 miesiąc temu - 5 lata 1 miesiąc temu #26249 przez Wojtek

Jeśli chodzi o tytuł wątku, proponuję wziąć pod uwagę liczbę Polonii w GTA, która posługuje się tylko polskim lub podstawowym angielskim, liczną polską prasę, polskie sklepy, polonijne życie kulturalne, liczbę polonijno-kanadyjskich firm, polskie banki, polskie kościoły, tłumaczenie "oficjalnego życia" w Toronto na język polski - przewodniki, informatory broszury itp.

Zastanawiający może być również fakt, iż osoby, które przyjechały do Toronto przed rokiem 1993 na pobyt stały, nie tylko przeżyły bez biegłego czy czasem nawet komunikatywnego angielskiego, ale są warte obecnie od $200,000 a średnio $400,000. Starsza Polonia zamieszkująca okolicę zachodniego Toronto jest warta dużo więcej, chociażby ze względu na fakt, że cena domów w okolicy High Park i dalej na zachód zaczyna się od $500,000, a średnio waha się w okolicy $2,000,000-3,000,000. Zastanawiające więc może być z jakim poziomem angielskiego przyjeżdżali emigranci z Polski do Toronto po wojnie i jaki miało to wpływ na ich późniejsze życie. Znajomość angielskiego jest ważna, nawet bardzo ważna, gdyż może przyspieszyć obrót spraw. W Toronto osobom portugalsko-języcznym wystarczy portugalski, hiszpańsko-języcznym hiszpański, obywatelom Włoch włoski, obywatelom Indii hindu a obywatelom Chin kantoński. Dlaczego Polakom miałby nie wystarczyć polski? O sukcesie decyduje determinacja. Nie język. Zwłaszcza w Toronto.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 1 miesiąc temu #26252 przez Adam M.

Zacznijmy od tego jak zdefiniuesz "sukces" ? :)
Dla kazdego to slowo co innego znaczy.
Sa co prawda resztki przedwojennych gett narodowosciowych w Toronto, ( glownie dotyczy to azjatow ), ale zeby brac prawdziwy udzial w tutejszym zyciu, pracy i businessie jezyk to podstawa. I to najlepiej gdy zna sie oba jezyki. Zreszta nie ma o czym gadac, rozumiem ze watek stary i twoje podejscie od czasu jego rozpoczecia troche sie zmienilo.
O czym swiadcza ostatnie posty.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
5 lata 1 miesiąc temu - 5 lata 1 miesiąc temu #26257 przez Wojtek

Adam M. napisał:

Zacznijmy od tego jak zdefiniuesz "sukces" ? :)
W 95% zgadzam się definicją sukcesu:
Sukces - działanie na najwyższym poziomie możliwości jednostki, w kierunku spełnienia jej marzeń i pragnień przy jednoczesnym zachowaniu równowagi pomiędzy wszystkimi płaszczyznami życia.
Innymi słowy sukces jest to stan zamierzony, zrealizowany w przeciągu pewnego czasu. Do zdefiniowania sukcesu określa się wartości, które są jego wyznacznikiem. W odniesieniu do każdego człowieka sukces może być postrzegany w inny sposób. Ważną rolę odgrywa tutaj hierarchia wartości i doświadczenia poszczególnych osób. Miarą sukcesu mogą być: zrealizowane plany, szczęście, zdrowie, własność materialna itp.
Człowiek osiąga sukces, wtedy gdy spełniają się wszystkie jego oczekiwania.
Źródło: Wikipedia, pl.wikipedia.org/wiki/Sukces_(stan)
Dla kazdego to slowo co innego znaczy.
Zgadzam się.
Sa co prawda resztki przedwojennych gett narodowosciowych w Toronto, ( glownie dotyczy to azjatow ),
Podobnie jak w Nowym Jorku. Toronto jest jak młodszy braciszek dla Wielkiego Jabłka.
ale zeby brac prawdziwy udzial w tutejszym zyciu, pracy i businessie jezyk to podstawa.
Tutaj też można dywagować nad tym czym jest "prawdziwy udzial w tutejszym zyciu, pracy i businessie". Być może zgodzisz się ze mną, że dla większości Polaków, mieszkańców Mississaugi (GTA) - ok 275,000 mieszkańców, bez których to miasto tak nie rozwinęłoby się, a którzy przyjeżdżali do Kanady w latach 1980-1993, fala solidarnościowa, tym prawdziwym udziałem jest środowisko jedynie polonijne. Tym samym więc polonijna siatka kontaktów - networking. W niedziele jest nim uczestnictwo w polskich mszach, w największej polskiej parafii w Północnej Ameryce u Św. Maksymiliana Kolbego. Korzystanie z usług bankowych Polish Credit Union. Robienie zakupów w jednym z supermarketów u Starskiego, który obecnie wrzuca już swoje reklamy do wszystkich skrzynek pocztowych w Toronto, tym samym sieć stała się mainstreamową, polską marką (hura!). Starski cieszy się powodzeniem nie tylko u Polaków, lecz u przeciętnych Kanadyjczyków tych nowych i tych od wielu pokoleń. Korzystanie z usług polonijnych firm: Polacy (fala solidarnościowa) w pierwszej kolejności biorą do ręki polski Przewodnik Handlowy. Uczestnictwo dzieci w polskim harcerstwie. Uczęszczanie polskich dzieci do polskich szkół weekendowych, gdzie mogą utrzymać kontakt i szlifować język swoich rodziców i dziadków, a także uzyskać kredyty (zaliczenia) jako znajomość trzeciego języka w Kanadzie.
Udział w życiu kulturalnym polskich dzieci i młodzieży z Mississaugi (GTA) ma wydźwięk nawet na Tajwanie!

Z Facebooka: Zespół Radość - Joy z Mississaugi na tajwańskiej ziemi www.facebook.com/photo.php?v=62849685051...61465&type=2&theater

Team Canada - sportowa ekipa polonijno-kanadyjska (większość z GTA - Greater Toronto Area) zdobyła 100 medali - III miejsce na igrzyskach w Kielcach.
Z Bejsmentu: bejsment.com/2013/08/07/kanada-gora-na-i...polonijnych-zdjecia/

W Toronto i w Mississaudze istnieją wszelkie potrzebne struktury polskojęzyczne, które spowodują, że nowoprzybyły Polak poczuje się jak u siebie w domu. Niezależnie skąd przyjeżdża czy z Polski, czy z innego kraju.
Tutaj pani Kinga w Mississaudze po polsku udziela pomocy Polakom w osiedlaniu się: emigracjadokanady.ca/poznajmy-sie/1415-witam

Innym zagadnieniem jest kwestia, czy każdy potrzebuje tego samego, chce i ma te same pragnienia, ambicje... Wydaje mi się (a mogę się mylić), że każdy "miał być taki sam" w Polsce pomiędzy 1945 - 1989. Wtedy również za jednostki decydował aparat - system - nie dając im możliwości wyboru. Daleki jestem od oceny czyjegokolwiek wyboru. Każdy niech robi jak chce. W końcu jesteśmy w Kanadzie.
I to najlepiej gdy zna sie oba jezyki.
Więcej, uważam, że jeszcze lepiej kiedy zna się więcej języków! Dzięki temu można budować swój światopogląd czerpiąc z doświadczenia wielu kultur.
Władam biegle pięcioma językami i teoretycznie mógłbym mieć ignorujące podejście do wszelkich "gett". Z wyboru mieszkam w pobliżu polskiej dzielnicy. Dzięki znajomości języków czerpię z doświadczenia innych kultur. Nie tylko w Kanadzie. Potrafię wyodrębnić unikalne, bezcenne wartości płynące z naszej polskiej identyfikacji i polskości w Kanadzie. Kiedy kanadyjskim-kanadyjskim (od wielu pokoleń) znajomym (wykładowcom UofT) mówiłem o planach przeprowadzenia się na Yonge St, odradzali mi. Twierdzili, że na Yonge St. jak i w całym downtown w weekendy przebywa "cała" Mississauga i GTA - mieszkańcy satelitarnych miast. Utwierdzali mnie w przekonaniu, że moje obecne miejsce zamieszkania w pobliżu Roncesvalles Ave. (polska dzielnica) to jedno z najprzyjemniejszych miejsc do mieszkania w Toronto. Coś w tym jest. Wczoraj ubrałem koszulkę z napisem Polska i zrobiłem dłuuuugi spacer po Roncesvalles Ave. & Queen St. "Polska" oznacza jakość w Kanadzie. Czułem się świetnie :-)

14 - 15 września 2013 Roncesvalles Ave. w Toronto jak co roku zostanie zamknięta, gdyż odbywać będzie się Polski Festiwal - Polish Festival: polishfestival.ca
Będzie biało-czerwono-polsko. Wtedy nawet ci z Toronto, którzy nigdy nie mieszkali w Polsce będą Polakami!

Polacy w Toronto mają czym się pochwalić.
Zreszta nie ma o czym gadac, rozumiem ze watek stary i twoje podejscie od czasu jego rozpoczecia troche sie zmienilo.
O czym swiadcza ostatnie posty.

Temat wątku jest stwierdzeniem. Tak, jak każdy z nas jest inny, tak każdy z nas może mieć nie tylko inne zdanie, ale i inne potrzeby, zapatrywania. Komuś wystarczy komunikacja tylko w języku polskim. W Toronto (i GTA) spokojnie może przeżyć życie z minimalną garścią słów po angielsku. Jeśli taki jest jego/jej wybór.
Jeśli natomiast ktoś chce i ma ambicje "piąć się" w górę to powinien zdobywać wiedzę, nie tylko języki.
Kanada - każdy może czuć się jak u siebie!


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
5 lata 1 miesiąc temu #26258 przez Wojtek

ula i marcin napisał:

hmmm tu w edmonton nie spotkałem zadnych polaków (prócz tej firmy co pracowałem ) a tak teraz oprócz Rafki i Łukasza i pani Ani co mi prawko tłumaczyłe nie spotkałem Polaków :lol: może to i dobrze po moich doswiadczeniach z polakami w Kanadzie :S

Każdy - jeśli ma możliwość - dokonuje własnego wyboru i żyje tak jak chce i gdzie chce. Nie oceniam czyjegokolwiek wyboru. Świetnie jest mieć wybór!


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
5 lata 1 miesiąc temu - 5 lata 1 miesiąc temu #26260 przez Wojtek

jabi napisał:

Wiecie dlaczego zaborcy tepiło szkolnictwo i wykształconych ludzi, dlaczego nie uczono pisac i czytać i liczyć? Tak samo jak dawniej Panowie szlachta i kosciół i chciał miec owieczki niepismienne i nie umiejące czytać? Jak poprawnie odpowiecie na to pytanie to zrozumiecie dlaczego w Toronto czy gdzie indziej pewnej grupie ludzi zalezy by Polacy nic nie rozumieli po angielsku.
Temat wątku jest stwierdzeniem. Dzisiaj, zwłaszcza w Kanadzie, jednostka decyduje o sobie i niech tak będzie. Jeśli ktoś ma potrzeby, dlaczego miałby ich nie realizować? Edukacja? Czy w Kanadzie i większości zachodnich krajów dzisiaj nie jest dostępna niemal dla każdego? Szkoły, uniwersytety, kursy... państwa częstokroć "zmuszają" do dalszej i ciągłej edukacji dorosłych!
Tutaj chętni dorośli w Toronto mogą zrobić wszelkie kursy, rozwijające ich zainteresowania... jeśli tylko zechcą za ... $115-160... www.learn4life.ca

Tutaj ostatnie wiadomości z Polski:
Polacy: studia wyższe nic nie dają niezalezna.pl/43141-polacy-studia-wyzsze-nic-nie-daja
Polacy o studiach: studiować może każdy: www.wprost.pl/ar/406708/Polacy-o-studiach-studiowac-moze-kazdy/
Student – absolwent – bezrobotny. Przez ostatnie 10 lat wmawiano młodym, że wyższe wykształcenie chroni przed bezrobociem wpolityce.pl/artykuly/46923-student-abso...ni-przed-bezrobociem
A nawiasem ciekawy pomysł w ocenie ludzi poprzez pryzmat ich wyceny majątkowej. Chyba cos mówi o osobie tak postrzegającej swiat.
Jak zapewne wiesz, w ten ogólny sposób podaje się miarę tzw. "bogactwa" - zamożności jednostki w Kanadzie/USA.

Oto aktualny artykuł o "wartości" i bogaceniu się Kanadyjczyków:
Canadians getting richer, average net worth tops $400,000 www.theglobeandmail.com/globe-investor/p...000/article13415380/

Emigracja - nie zawsze, lecz często - ma na celu "bogacenie" i "lepszą materialnie" egzystencją dla siebie i swojej rodziny. Nie widzę nic niepoprawnego w podawaniu informacji, ile wynosi majątek przeciętnego Polaka/Kanadyjczyka... Cieszę się, że Polakom w Kanadzie udaje się bogacić i nikt im w tym nie przeszkadza.

Dla wielu wiadomym jest, że państwo polskie od 1945 roku 3-krotnie okradło z finansów Polaków. Tym samym nie mieli oni w swojej ojczyźnie takich cieplarnianych warunków do bogacenia się, utrzymania bogactwa i jego pomnażania jak emigracja powojenna i ich rodziny w Toronto. Okolica Roncesvalles Ave. & High Park.

Zastanawiające i nie napawające optymizmem są zakusy obecnego rządu w kierunku likwidacji OFE i II filaru ubezpieczeń w Polsce...

Ale... nas już tam nie ma. Budujemy swoją rzeczywistość (w tym bogacimy się) w jednym z najstabilniejszych krajów na świecie. Patrząc na historię Kanady, możemy stwierdzić, że dokonaliśmy słusznego wyboru. Pocieszającym może być również fakt, że rządy jakie by nie były w Kanadzie, jedynie cieszą się z bogacenia społeczeństwa... większe bogactwo = więcej $$$ z podatków.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
1 rok 5 miesiąc temu #49927 przez Wojtek

Jeśli są tutaj na forum osoby, które zostały w Toronto i okolicach (GTA) po wygaśnięciu pozwolenia na pracę, mieszkają i żyją w Ontario bez ważnego pobytu, nawet wiele lat, oraz pracują w budownictwie, jako mechanicy lub kucharze, osoby bez angielskiego lub z angielskim (znajomość języka nie ma znaczenia), które z różnych przyczyn otrzymały w przeszłości odmowę przedłużenia pozwolenia na pracę, lub też pozwolenie im się skończyło, zostali w Kanadzie, pracują w tych branżach i chcą uregulować swój status, proszę o kontakt - wiadomość na priv.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wojtek
  • Wojtek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Platynowy forowicz
  • Global Living
Więcej
1 rok 2 miesiąc temu #50076 przez Wojtek

Tutaj po polsku w aptece, a u góry przyjmuje polski lekarz. Jeden z najstarszych w ToronCIE.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.226 s.