× Tutaj możesz brać udział w dyskusjach związanych z nauką i edukacją w Kanadzie.

Topic-icon Studia w Kanadzie po MGR w Polsce

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47809 przez Acia

Najpierw moze powinniscie zlozyc papiery o pobyt staly, tzw landed immigrant visa?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47810 przez leon

Acia napisał:

Najpierw moze powinniscie zlozyc papiery o pobyt staly, tzw landed immigrant visa?

:whistle: pucio , pucio

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47813 przez ceglan

Ciekawy temat, też chciałbym pójść na 1-2 lata studiów w Kanadzie po MGR którego mam z PL


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47820 przez ptoki

@Ceglan.
Jak czytam takie stwierdzenia bez większego wyjaśnienia to mi się czerwona lampka w oku zapala.
Zakładam że to co napisałeś to tak sobie napisałeś bez grubszego planu czy zbadania tematu. Wtedy czerwona lampka świeci poprawnie :)
Jesli jednak temat zgłębiłeś i po prostu wyraziłeś swoje plany bez wdawania się w szczegóły to moja lampka swieci jako "false alert" :)

W normalnych krajach jest tak:
Najpierw uczysz się podstawowych spraw potrzebnych każdemu (pisanie, czytanie, liczenie wiedza o świecie).
Potem albo sie deczko "kisisz" w jakiejś szkole bo nie wiesz co chcesz robić albo idziesz i uczysz sie zawodu.
Przy czym zawód to konkretne kompetencje. Cieśla, murarz, spawacz, mechanik, ogrodnik, piekarz, kucharz.
I w normalnym kraju w takim zawodzie spokojnie się utrzymasz i z czasem sobie jakis biznes niezależny otworzysz jak ci się zachce i masz do tego smykałkę. Wtedy może być warto iść i zrobić jakis dodatkowy kurs czy cos na miare MBA.
Ewentualnie druga ścieżka czyli po "przykiszeniu" w gimnazjum decydujesz sie na bardziej fikusny zawód i idziesz do college. Tam możesz atakować bycie pielegniarzem, informatykiem jakiejś tam masci, mniej lub bardziej specjalizowanym urzędnikiem, technikiem mechanikiem itp.
Natomiast studia są juz dla ludzi kreatywnych. Dla tych którzy chcą tworzyć zupełnie nowe treści.
Projektanci, programiści, architekci, inżynierowie itp.

I teraz tak:
W Niemczech jest mniej więcej jak to opisałem wyżej. I to jest dobra struktura edukacji i zatrudnienia.
W Kanadzie mam wrażenie że jest nie aż tak dokładnie jak w Niemczech ale podobnie.
W Polsce jest wszystko poprzewracane i jest bajzel.
Na studia chodzą ludzi by mieć papier. Nie są ani odrobine kreatywni ani troche nie będą naukowcami czy projektantami. Inzynierowie polscy w znacznej częsci kończa jako urzędnicy.
A ludzi z zawodem trudno znaleźć bo szkół albo nie ma albo są zacofane (np. aktualnie w Tarnowskich Górach jest szkoła - technikum fotograficzne) i produkuja bezrobotnych.

Ja odebralem Twoje stwierdzenie o pójściu na studnia na 1-2 lata jako taka właśnie fanaberię. "ide postudiować coby papiera dostać". Bez dalszej i głębszej analizy po co i co to da.
Jeden znajomy poszedl wlasnie na 3,5 letnie "studia" "bo chce papier inzyniera, bo taką mam zachcianke" - bez planu gdzie i co będzie robić po tej szkole.
Znajoma chciala isc na jeden kierunek ale okazalo sie ze chetnych nie ma wiec przepisali ja na logistyke. I mimo ze nie bardzo chciala to 3,5 roku tam sie uczyla. Pracy brak...
Ja sie w polsce naoglądałem mase przypadków (sam jestem jednym takim - bo zmądrzałem późno i na własnych błędach :) ) gdzie ludzie marnowali 3-5 lat na to aby mieć papier którego nikt potem nie oglądał.
A pracy potem szukali jakiejkolwiek a nie tej którą wystudiowali.
To jest strata zycia, czasu, pieniedzy i nerwów...

Wg. mnie temat nalezy zaadresować inaczej:
-Znam się na takich i takich tematach.
-Lubie prace koncepcyjną/Lubie pracę konkretną (w sensie tworzymy nowe lub aplikujemy aktualnie istniejące).
-Zbadać rynek wynagrodzeń (w kanadzie to dosyć proste bo wynagrodzenia nie są znacznie rozwarstwione - jeszcze).
-zdecydować się na szkolenie, certyfikat, ewentualnie College w tym konkretnym zawodzie/specjalizacji.

I realizować taki plan.

W efekcie po pewnym czasie będziesz dokładne w tym miejscu gdzie sobie zaplanujesz i będziesz kontrolował ten proces.

Dlatego sugeruję abyś zanim pomyslisz o studiowaniu, pomyślał o swoim zawodzie i specjalizacji. I po prostu pouczył sie tak aby sprawnie pracować i sensownie zarabiać a nie "postudiować".

I na koniec. Zauważyłem też że i na zachodzie (usa, kanada, uk) podejscie "wiele nie umiem ale mam papier z uczelni - bedzie dobrze" zaczyna byc popularne. Więc może się okazać że coraz więcej ludzi niekompetentnych bedzie mozna spotkać na eksponowanych stanowiskach. Ale oby nie.

To tyle moich sugestii edukacyjnych :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47821 przez Al

"ptoki" chyba pisałeś/aś pół żartem pół serio, bo bym się uśmiał,
przechodząc do sedna, ukończone kanadyjskie studia to jedyna furtka emigracji dla tych którzy na żaden innym sposób nie mają żadnej możliwości emigracji do kanady, owszem nie należy bezmyślnie wybierać kierunków studiów ale studia to "glejt" a kierunek studiów to kwestia 2-ej kategorii, bo nie ma żadnej gwarancji, że po którymkolwiek kierunku studiów zawsze będzie praca, rynek pracy jest przewrotny więc bywa różnie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47822 przez ceglan

quote="ptoki" post=47820]@Ceglan. Jak czytam takie stwierdzenia bez większego wyjaśnienia to mi się czerwona lampka w oku zapala.
Zakładam że to co napisałeś to tak sobie napisałeś bez grubszego planu czy zbadania tematu. Wtedy czerwona lampka świeci poprawnie :)
Jesli jednak temat zgłębiłeś i po prostu wyraziłeś swoje plany bez wdawania się w szczegóły to moja lampka swieci jako "false alert" :)

W normalnych krajach jest tak:
Najpierw uczysz się podstawowych spraw potrzebnych każdemu (pisanie, czytanie, liczenie wiedza o świecie).
Potem albo sie deczko "kisisz" w jakiejś szkole bo nie wiesz co chcesz robić albo idziesz i uczysz sie zawodu.
Przy czym zawód to konkretne kompetencje. Cieśla, murarz, spawacz, mechanik, ogrodnik, piekarz, kucharz.
I w normalnym kraju w takim zawodzie spokojnie się utrzymasz i z czasem sobie jakis biznes niezależny otworzysz jak ci się zachce i masz do tego smykałkę. Wtedy może być warto iść i zrobić jakis dodatkowy kurs czy cos na miare MBA.
Ewentualnie druga ścieżka czyli po "przykiszeniu" w gimnazjum decydujesz sie na bardziej fikusny zawód i idziesz do college. Tam możesz atakować bycie pielegniarzem, informatykiem jakiejś tam masci, mniej lub bardziej specjalizowanym urzędnikiem, technikiem mechanikiem itp.
Natomiast studia są juz dla ludzi kreatywnych. Dla tych którzy chcą tworzyć zupełnie nowe treści.
Projektanci, programiści, architekci, inżynierowie itp.

I teraz tak:
W Niemczech jest mniej więcej jak to opisałem wyżej. I to jest dobra struktura edukacji i zatrudnienia.
W Kanadzie mam wrażenie że jest nie aż tak dokładnie jak w Niemczech ale podobnie.
W Polsce jest wszystko poprzewracane i jest bajzel.
Na studia chodzą ludzi by mieć papier. Nie są ani odrobine kreatywni ani troche nie będą naukowcami czy projektantami. Inzynierowie polscy w znacznej częsci kończa jako urzędnicy.
A ludzi z zawodem trudno znaleźć bo szkół albo nie ma albo są zacofane (np. aktualnie w Tarnowskich Górach jest szkoła - technikum fotograficzne) i produkuja bezrobotnych.

Ja odebralem Twoje stwierdzenie o pójściu na studnia na 1-2 lata jako taka właśnie fanaberię. "ide postudiować coby papiera dostać". Bez dalszej i głębszej analizy po co i co to da.
Jeden znajomy poszedl wlasnie na 3,5 letnie "studia" "bo chce papier inzyniera, bo taką mam zachcianke" - bez planu gdzie i co będzie robić po tej szkole.
Znajoma chciala isc na jeden kierunek ale okazalo sie ze chetnych nie ma wiec przepisali ja na logistyke. I mimo ze nie bardzo chciala to 3,5 roku tam sie uczyla. Pracy brak...
Ja sie w polsce naoglądałem mase przypadków (sam jestem jednym takim - bo zmądrzałem późno i na własnych błędach :) ) gdzie ludzie marnowali 3-5 lat na to aby mieć papier którego nikt potem nie oglądał.
A pracy potem szukali jakiejkolwiek a nie tej którą wystudiowali.
To jest strata zycia, czasu, pieniedzy i nerwów...

Wg. mnie temat nalezy zaadresować inaczej:
-Znam się na takich i takich tematach.
-Lubie prace koncepcyjną/Lubie pracę konkretną (w sensie tworzymy nowe lub aplikujemy aktualnie istniejące).
-Zbadać rynek wynagrodzeń (w kanadzie to dosyć proste bo wynagrodzenia nie są znacznie rozwarstwione - jeszcze).
-zdecydować się na szkolenie, certyfikat, ewentualnie College w tym konkretnym zawodzie/specjalizacji.

I realizować taki plan.

W efekcie po pewnym czasie będziesz dokładne w tym miejscu gdzie sobie zaplanujesz i będziesz kontrolował ten proces.

Dlatego sugeruję abyś zanim pomyslisz o studiowaniu, pomyślał o swoim zawodzie i specjalizacji. I po prostu pouczył sie tak aby sprawnie pracować i sensownie zarabiać a nie "postudiować".

I na koniec. Zauważyłem też że i na zachodzie (usa, kanada, uk) podejscie "wiele nie umiem ale mam papier z uczelni - bedzie dobrze" zaczyna byc popularne. Więc może się okazać że coraz więcej ludzi niekompetentnych bedzie mozna spotkać na eksponowanych stanowiskach. Ale oby nie.

To tyle moich sugestii edukacyjnych :)[/quote]


Faktycznie mój post był napisany bez głębszego przemyślenia i zbadania tematu. Stwierdziłem tak ponieważ skoro i tak będę musiał zdać IELTS na konkretnym poziomie, to bedę umiał język na tyle dobrze żeby móc studiować. A studia w mojej ocenie (być może błędnie) to pewna przepustka do pozostania w Kanadzie na stałe. Dodatkowo jeśli dzięki polskiemu Mgr mógłbym skrócić okres nauki do 1 czy 2 lat to jest to kusząca opcja (na 5 lat nauki nawet mnie nie stać). Także w tej chwili traktuje studia bardziej jako alternatywna droga do PR/Citizenship, a przy okazji szansa na lepsze zarobki.

W Polsce nigdy nie wiedziałem (i do tej pory chyba nie wiem) co konkretnie chcę robić w życiu, przez co studiowałem "dla papieru". Studia skończone, na koncie 30k pln mniej (zaoczne) i do tej pory w żadnym momencie mojej "kariery" ten papier jeszcze się nie przydał. Nie pracuję w branży powiązanej z kierunkiem studiów (jak 95% kolegów i koleżanek z uczelni) i raczej się na to nie zanosi.
Może papier przyda mi się właśnie teraz przy próbie podjęcia studiów w CA (skróci mój okres nauki).

Co co zawodu to nigdy nie chciałem spędzić całego życia na pracy fizycznej, więc wolę pracę "koncepcyjną"


Mona Lisa need a Visa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu - 4 lata 5 miesiąc temu #47823 przez ptoki

@AL
Masz racje dla wielu studia kanadyjskie to jedna z niewielu furtek ale to dosyć droga i IMHO nie zawsze optymalna droga.
Jak widzisz po odpowiedzi ceglana duzo sie nie pomyliłem.
Zamiast sie chichrac zasugeruj konkretne rozwiązania, może też sie czegoś dowiem...
Jesli ci to humor poprawia to mnie cieszy, zawsze warto miec troche radości w zyciu :)
@ceglan
No to dwie sprawy:
Co innego praca fizyczna w sensie np. niski poziom homecare czy niewykwalifikowany "construction worker" a co innego np. Instalator elektryczny lub operator koparki.
W jednym podoginasz i zarobisz tak sobie a w drugim pracujesz tak że brzuch rosnie a zarobisz znosnie.
To jest pierwsza sprawa.
Druga sprawa jest taka że ty najpierw musisz wiedziec co chcesz robić i na jakie stanowisko chcesz dotrzeć i w jakiej dziedzinie i wtedy dokładnie zobaczyc jakie szkoły potrzebujesz skończyc i jakie certyfikaty uzyskać.
I tu sie pojawia problem bo abyś mógł skrócić studia to muszisz choć część sobie "transferować".
Pomiędzy collegeami w kanadzie to sie czasem udaje (trzeba sprawdzic które College uznają które kursy lub ich części) ale aby którys College ci uznał szkołe z polski to musisz mieć dokładny rozpis tego czego sie uczyłeś. Czyli jesli wogole o tym myslisz to zacznij od zbierania papieru ze swojej Polskiej uczelni. Abstrachuje teraz od tego co wieści leon (że to sie nie uda). Papier z polskiej uczelni pewnie musi mieć odpowiednia postac więc znowu trafiamy do Kanadyjskiej szkoły którą musisz zapytac jak sobie to by zyczyli.
Czyli musisz znac kierunek w jakim chcesz iść.
To o czym pisze to w sumie truizmy ale pokazuja jak trzeba budowac sobie plan realizacji.
Więc najpierw usiądź z kims kto ci doradzi w kanadzie jaki zawód i stanowisko jest z Twoimi predyspozycjami osiągalne a nastepnie zobacz gdzie i za ile możesz studiować. I wtedy podpytaj czy papier s polski na cos ci sie przyda.
Nie chce byc wredna sroka ale podejrzewam że i tak skończy sie na uczeniu w kanadzie od nowa. Tyle że jak jestes kumaty to wiele materiału zdasz na egzaminach z marszu.
A teraz inna sprawa:
Aby iśc do szkoły w kanadzie musisz mieć OIDP CLB 7. To jest 6.0 w IELTS.
www.cic.gc.ca/english/resources/tools/language/charts.asp
Czyli nie tak trudno.

Ale wyciagnij wnioski z tego co przeszedles w polsce.
Jak to mówią anglosasi:
"differnt place, same shit"
Nie zabrnij znowu w ten sam zakątek.
Troche trudno konkretnie cos powiedzieć jesli nie wiadomo w czym sie specjalizujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu - 4 lata 5 miesiąc temu #47824 przez leon

ptoki napisał:

(..) Abstrachuje teraz od tego co wieści leon (że to sie nie uda)..


Pardon , monsieur ... w ktorym miejscu Leon napisal ze to sie nie uda...
...ale ... abstrachujac od tego proponuje zapoznac sie z warunkami otrzymania study permit .
.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47826 przez Preryjny

ptoki napisał:

@AL
Masz racje dla wielu studia kanadyjskie to jedna z niewielu furtek ale to dosyć droga i IMHO nie zawsze optymalna droga.
...

Nie zawsze tez jest furtka do imigracji, aczkolwiek maja nastapic zmiany.

Warunki podjecia studiow posiadajac PR to jest kwestiami Dane uczelni w wybranym kierunku.


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
4 lata 5 miesiąc temu #47829 przez pruszynka

Jeśli planujesz naukę w CA i traktujesz ją poważnie (w sensie chcesz wyciągnąć jak najwięcej, z dużym zaangażowaniem), to bardzo polecam zacząć od High School dla dorosłych... . Po co? Choćby po to, by zobaczyć jak bardzo różni się system/sposób nauczania między CA I PL. Aktualnie przerabiam kilka kursów z 12 grade by dostać się do college i powiem, ze tu jest zupełnie inne podejście. Uczę się przez kurs hybrydowy (większość on-line)
Duże tu jest nastawienie na pracę własną, na twórczość szeroko pojętą, na własne przemyślenia i wnioski. Dużą uwagę przywiązuje się do pisania esejów, do których najpierw trzeba się przygotować merytorycznie (plus odpowiednia struktura).
Do szkoły szłam już po rocznym pobycie tutaj, z całkiem niezłym angielskim (przed przyjęciem do szkoły miałam testy sprawdzające) ale mimo wszystko pierwsze 3 miesiące spędziłam z google translator :). Bo co z tego, że znam nazwy kwasów po polsku, jak po angielsku nie... .
Jeśli więc, kto się z czytających zastanawia, to gorąco namawiam na zrobienie sobie takiego ekwiwalentu, choćby i w ramach ćwiczeń umysłowych :)


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.307 s.