× Tutaj możesz dyskutować z innymi użytkownikami forum o sprawach zwiazanych z osiedleniem się i mieszkaniem w Kanadzie. Możesz też zadawać pytania i tworzyć nowe tematy. Komercyjne posty są niedozwolone, ale jeśli chcesz promować swoją działalność tutaj, skontaktuj się z nami: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Topic-icon Jak dużo Kanadyjczyków ma swoje domy?

Więcej
2 lata 2 tygodni temu - 2 lata 2 tygodni temu #48608 przez Lyda

Jak by nie bylo lepiej miec swoje na kredycie niz wynajete i placic cos czego w zaden sposob nie dostaniesz z powrotem,kredyt chociaz wiesz,ze splacasz dla siebie.. potrwa to 20 lat bo potrwa ale zawsze koniec koncow bedzie Twoje (tylko bez wylewow ze ktos nie splaci zabiora mu itp.. mowie tu o normalnej sytuacji kredyt i splacanie bez domieszek ze zona umrze nie ma na chleb nagle etc..)

A co do wyzszych postow czy to mieszkanie od mamy dziadka czy wygrane w lotto.. kogo to ku*** obchodzi? jak bym dal komus z was chate za free to co nie mowilbys ,ze to nie Twoja bo dostales a nie kupiles? Toz to cale myslenie jest chore.. moglbym nawet dostac z plebani dom.. gdyby tylko na papierach bylo,ze jest moj to nic by to nie zmienilo skad go mam bo teraz jest moj.. nie mowcie mi,ze kazdy jest nagle taki hnorowy,ze chce sam zarobic.. pewnie ,ze jest fajnie nawet uzbierac na wplate wlasna i wziasc kredyt i po malu go splacac i miec juz swoje nawet na kredyt ale gdyby mi dali dom za darmo to bylbym nawet bardziej zadowolony niz splacanie kredytu i pie*** gadanie bo on ma starych bogatych i mu dali..

A co do statystyk ,to jest jak z minimalna krajowa,ja zarabiam 10tys moj kolega 2 , srednia wychodzi nam po 6 tys..
statystyki zawsze byly i musza byc traktowane jako odnosnia ale nigdy nie odzwierciedlaja prawdziwego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48609 przez pruszynka

@Lyda, ależ nic złego nie ma w tym, ze mieszkanie/dom się odziedziczyło/dostało/wygrało! Chodzi bardziej o fakt ekonomiczny - czy byłoby Cię stać na taki sam dom/mieszkanie, gdybyś miał go samodzielnie kupić? To dopiero obrazuje stan ekonomiczny i możliwości społeczeństwa nie sam fakt posiadania czegoś - chodzi o zdolność nabywczą.

@Dorothy, chyba pojechałaś z tą ceną w Katowicach nieco :) to jakieś elitarne osiedle? bo za taki metraż to ostre przegięcie - w Wawie ceny są bardzie przyjazne - 16,6 tys/m2 to już można szaleć nawet w tych bliższych centrum dzielnicach. Ceny zaczynają się od ok. 7 - 8 tys/m2 dla przeciętnych, poza centrum, ale nadal w granicach administracyjnych Wawy.


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48610 przez Lyda

pruszynka napisał:

@Lyda, ależ nic złego nie ma w tym, ze mieszkanie/dom się odziedziczyło/dostało/wygrało! Chodzi bardziej o fakt ekonomiczny - czy byłoby Cię stać na taki sam dom/mieszkanie, gdybyś miał go samodzielnie kupić? To dopiero obrazuje stan ekonomiczny i możliwości społeczeństwa nie sam fakt posiadania czegoś - chodzi o zdolność nabywczą.
.

A w takim kontekscie to spoko,zbyt 'prosto' podszedlem do wypowiedzi :P

Wiec jesli chodzi o sam fakt ekonomiczny- w Polsce jak nie za**esz to nawet Cie na kredyt nie stac..
W uk po tam dwoch trzech latach mieszkania,byle by miec stala prace-nawet przez agencje pracy byle stale payslipy pokazac i cos tam na abodament czy kata kredytowa czy rachunki za prad itp jako Twoja zdolnosc kredytowa +5%wkladu i mozna sobie spokjnie jakis sredni domek kupic + dochodza rabaty na 1st time buyer czy inne programy dla rodzin z dziecmi.. Tu tez uwzgladniajac ze nie mowie o centrum Londynu oczywiscie. Np w miescie gdzie mieszkalem nowy domek mozna bylo kupic juz za 100tys przy wkladzie 5% gdzie przy minimalnej placy + 2 dzieci mozna bylo spokojnie sobie na to pozwolic a rate za kredyt wychodzily cos koo 400 funtow ,gdzie wynajem podobnego domu to koszt 500+ ( i to w starym budownictwie nie jak owy dom ,nowo wybudowany)

W kanadzie z tego co patrzylem lepiej poczekac ze 2 lata historii pracy +pr zeby kredyty byly w miare dostepne i nie trzeba bylo placic 30% wkladu tylko 10 czy nawet 5%
Oczywiscie tez widzialem kredyty na temporary worker ale w wiekszosci bylo one na 35% wkladu
Osobiscie uzwazam ze zawsze lepiej kupic i potem nawet sprzedac po paru latach i wrocic sobie np do europy niz placic przez 5lat komus.. Tu gdzies oczywistym jest,ze 2 lata najmu jakiegos taniego mieszkania jest podstawa,bo raczej nie przypuszczam by duzy odsetek z IEC'owc bylo stac na kupienie domu z miejsca po przylocie
Sam chcialbym dorobic sie PRa i kupic swoj dom jaknajszybciej bedzie to mozliwe,chociaz by z racjii tego,ze mieszkalem juz w Polsce i Anglii a teraz jestem tu,w koncu chcialbym siasc na dupie a nie udawac wluczykija :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48617 przez ptoki

Moje filozofancje:
1. Dorothy sie chyba palec omsknął :) koszt domu/mieszkania w polsce to okolice 200-300-450kPLN.
200kpln za minimum aby żyć.
300kpln za jako takie optimum
450kpln za całkiem ładny wypasik.
Do tego oczywiście koszt kredytu. Z grubsza 55kpln przy kredycie 200kpln z 10% wkladem wlasnym na 25lat (kredyt 3% - nie kojarze ile teraz wynosza koszty kredytu). Rata takiego kredytu to pi*oko 850-1000pln.
Czyli pi*oko trzeba zaplacic od 1.25 do 1.5 ceny nieruchomosci w kredycie.
To jest pi*oko polowa sredniej krajowej "do reki"
2. Koszty kredytu w Kanadzie są podobne, mechanizmy też.
Minimalną pensję można założyć na poziomie 12$/h. To pi*oko 1700$ do reki.
Za kalkulatorem: cgi.scotiabank.com/mortgage/afford/en/index.html
wychodzi pi*oko: nieruchomość za 100kCAD, rata kredytu 500$ i 3% kosztów kredytu.
3. Czyli kredyty i ich koszty są podobne ale w polsce niestety za minimalną krajową nie bardzo dało by się utrzymać spłacając kredyt na nieruchomość.
4. W kanadzie domków starych - po dziadkach też troche jest. Jak sobie patrze na nieruchomości za 100-150kCAD to sporo domków jest 60-70-100 letnia. Oczywiście w środku są one remontowane co pare lat więc i jest szansa ze Kanadyjczycy je dziedziczą i jest szansa że je kupują tanio i remontują.
Tak jak u nas.

Jednak jest pare różnic:
1. W kanadzie rynek nieruchomości jest sporo płynniejszy niz u nas. U nas kupiłeś to kisisz sie w tym co masz i spłacasz aż do starości. Tam, jak chcesz to przenosisz się tam gdzie masz prace albo ci bardziej pasuje a nieruchomość sprzedajesz. Albo spłacasz do konca w 5-10lat i zmieniasz domek na lepszy i znowu kredytujesz sie na te okazję.
2. Dom jest w pewnym stopniu inwestycją i metodą na trzymanie majątku w postaci niefinansowej. W polsce ta metoda jest mało powszechna. Ludzie w polsce nie lubią sie domu rodzinnego pozbywać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48618 przez pruszynka

@ptoki, do ceny domu to jeszcze trzeba cenę działki doliczyć.. często w koszcie 3/4 domu. Ceny domu raczej zaczynają się chyba w większości Polski jednak od 300 tys a nie od 200 i to i tak dla szczęśliwców posiadających już działkę. Aż z ciekawości sprawdziłam ceny domów w moim rodzinnym Białymstoku, jednym z biedniejszych regionów Polski - ceny kształtują się na poziomie 400 i wyżej - za coś w miarę "nowoczesnego" i większego niż 130m2 trzeba dać od 550 w górę... także tego... :)
Nie znam w Polsce nikogo z ratą niższą niż 1200 mc - średnia rata to jednak sporo więcej - ok. 1500-1700.

Jesli chodzi o pensję minimalną to teraz w Ontario jest to $11.25 co daje za 160h/mc, = na rękę ok @1500, nie więcej.
Gdzieś Ty znalazł nieruchomość za $100tys???

Jeśli chodzi o różnice w PL a w CA co do posiadania nieruchomości to tak - w PL rzeczywiście jest to raczej inwestycja (najpierw dla nas, później dla dzieci, jako zabezpieczenie na starość itp). W CA domy traktuje się bardziej użytkowo - na tu i teraz. Wiosną jest cała masa ogłoszeń o sprzedaży - na jednej ulicy potrafi być kilka na raz. Tu raczej najpierw szuka się pracy, a później 4 ścian - w Polsce chyba jednak to pracę dostosowuje się do miejsca zamieszkania, chociaż w moim pokoleniu już się to zmienia.


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48622 przez Dorothy

Lyda napisał:

J
A co do wyzszych postow czy to mieszkanie od mamy dziadka czy wygrane w lotto.. kogo to ku*** obchodzi? jak bym dal komus z was chate za free to co nie mowilbys ,ze to nie Twoja bo dostales a nie kupiles?.
Nikt nie ma do nikogo pretensji. Chodzi o nierzetelne przedstawianie statystyk oraz ich interpretacja.
Ponad to, takie dane tak na prawdę pokazują ilość mieszkań/nieruchomości prywatnych/własnościowych, co w cale nie oznacza, że tyle % społeczeństwa w nich mieszka. W mojej okolicy faktycznie 90% mieszkań jest własnościowych, natomiast w 80% z nich mieszkają najemcy więc tutaj już widać, że tym statystykom nie można ufać.
Poza tym, chodzi o interpretacje, jak rozumiem to wątek ma na celu zobrazowanie jaki % ludzi stać na to, żeby kupić mieszkanie/dom.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48626 przez ptoki

@pruszynka
Pierwszy z brzegu:
olx.pl/oferta/dom-uhowo-blisko-lapy-bial...R3hp.html#d3666c9a2e
Włażę na olx.pl, wybieram max 200kpln i białystok +15km.
I tyle.
Podobnie w kanadzie.
Włazisz na realtor.ca i znajdziesz domki za 100kCAD. I nie są to mobile homes w parkach. Tylko zwykle troche leciwe domki. Ostatnio znalazlem pare ciekawostek poniżej 150kCAD w winnipeg w transcona. Generalnie oba rynki sobie przeglądam i wiem co jest do kupienia.

Oczywiście to nie nówki sztuki z fiu-bździu kafelkami i granitami ale normalne zdatne do zamieszkania i utrzymane.

W praktyce w polsce daje sie znaleźć domy z duzymi dzialkami 20-30km od miasta za 80-100kPLN. Do remontu. Za kolejne 100kPLN jest niezły wypasik.
Podobna sytuacja jest w kujawsko-pomorskim i na śląsku. Nie ćwiczyłem praktycznie ale śledzę oferty.

Tyle że w polsce zwykły ludzik nie zarobi na tyle dobrze aby o tym móc pomarzyć.

Co do kredytów i rat. Jak ktos kupi domek za 350kPLN to rata rzeczywiscie wyjdzie powyżej 1200PLN.
Tyle że u nas to jest niestety patologia.
Bo ludziska myślą tak:
"Nie kupie byleczego za 100kpln i nie bede remontował rudery na zadupiu i to na kredyt.
Lepiej wziąć kredyt i splacic 400-500kpln i miec domek w srodku miasta i do tego nówka sztuka wypaśny.
Jak sie zapozyczać na życie to lepiej mieć porządnie"

A to troche inne rozumowanie od takiego kanadyjczyka:
"kupie tani, tak aby mnie bylo dzis stać, splace te klite w 5-7-10lat, po drodze troche wyremontuje, sprzedam za 20-50% wiecej i przeniose sie do wiekszego i lepszego który też splace za 5-7-10 lat."

I to tak naprawde jest różnica między CA i PL.
Ale to tylko moje spojrzenie, Twoje oczywiście może byc inne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • pruszynka
  • pruszynka Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Złoty forowicz
  • a życie toczy się dalej...
Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48627 przez pruszynka

Ok, mamy inne definicje "wypasiku" :)
Akurat Uhowo znam - tam nie ma NIC. Niczego zupełnie. W najbliszej miejscowości Łapach bezrobocie że hoho, wszystko co było poupadało. Stąd te ceny... . W życiu nie kupiłabym domu który już na starcie ma 50 lat... budowany starymi technologiami, najczęściej bez jakiejkolwiek ekonomii w uzywaniu, z byle jakich materiałów, bo nie oszukujmy się - w tamtych czasach kiedy to budowano, to wiadomo jak było... . Do dziś legendy krążą.
Ale mamy wolny rynek - i wolność wyboru, na szczęście :)


pl2ca.blogspot.com/ - nasz blog - trochę formalności, turystyki i zwykłego życia rodzinnego w Ontario.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 tygodni temu #48630 przez ptoki

Każdemu wg. potrzeb :)
Taki dom niekoniecznie jest kiepski.
Czasem starczy go ocieplić (koszt 30kpln), wymienic nieco instalacji i zrobic remont. To dodatkowe 50kpln.
Przy czym nie sa to wydatki konieczne.

Co do lokalizacji:
Oczywiste jest ze jakieś zadupie to zadupie. Ale dziś każdy ma auto. Nawet ci co mieszkają w mieście.
Jak ktos ma prace która pozwoli splacic kredyt na 350kPLN to tym bardziej ma prace aby splacic kredyt na 200kPLN i troche pojezdzic miedzy domem a miastem gdzie pracuje.

Swoje wypociny w tym wątku wstawiłem jako przeciwwaga do ostatnio "jedynej słusznej linii" w postaci:
Kup nowe za 350kPLN, zadłuz się i kiś się w tym miejscu do śmierci.

Zycie można przeżyć na wiele sposobów i jak widać i w kanadzie i w polsce jest pod tym względem podobnie. Różnicę jaką widzę to to że w kanadzie mozna dosyć dobrze płatna prace znaleźć jesli cos sie umie robić, umie sie dogadać, i nie wstydzi się wyjść do ludzi.
A jak sie ma dobra wyplate to nie widze problemu w kupowaniu dobrego drogiego mieszkania. Jak ktos chce - niech kupuje i zyje szczęśliwie.

Ale z drugiej strony aby mieć domek w kanadzie nie trzeba mieć ogromnych pieniędzy. No, może poza Vancouver :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 1 tydzień temu #48707 przez Adam M.

I Toronto.
Srednia cena powyzej milion sto tys.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.257 s.

Zaloguj or Załóż konto