× Witamy na forum EmigracjaDoKanady.CA! Podziel się z nami i naszymi użytkownikami, kim jesteś, czym się interesujesz i dlaczego postanowiłeś do nas dołączyć. Serdecznie zapraszamy wszystkich nowych członków naszej społeczności i mamy nadzieję że zagościsz u nas na dłużej!

Topic-icon 40 lat czy jeszcze się kwalifikuję

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43196 przez DarekManchester

Tak jak obiecalem, jestem

Krotko zakanczajac temat islamistow: prawidlowa reakcja na ujawnienie nielegalnego zatrudnienia byloby cos w rodzaju: ,,no wie pan, kazdy orze jak moze, ciezkie sa teraz czasy, boje sie, ze od razu zbankrutuje jeszcze dobrze nie zaczawszy prowadzic biznes, kazdy szuka oszczednosci, szczerze mowiac nie stac mnie na legalne zatrudnianie pracownika, itd."
Na zakonczenie rozmowy gosc powiedzial do mnie: ,,nie chcesz to nie przychodz - zatrudnie kogos innego - z reszta i tak powinienes sie cieszyc ze az tyle oferuje, bo im dalej w dol ulicy tym stawki sa nizsze - np. moj kolega zatrudnia za 3 funty za godzine przy myciu naczyn" (autentycznie mi tak powiedzial).

Jacy sa ci ludzie? Hmmm brudasy - to jedyne adekwatne okreslenie jakie mozna im
No i przede wszystkim falszywi - ci, z ktorymi mieszkalem - zadeklarowani muzulumanie... jeden z nich w ogole sie nie modlil, choc jego wiara mu nakazuje, palil papierosy, jadl szynke z supermarketu (ich religia zabrania jesc nie-halal). Innych widzialem jak wcinali hamburgery, az im sie uszy trzesly. Inni nieletni handluja narkotykami (angielskie prawo wyjatkowo lagodnie traktuje nieletnich dilerow, przaktycznie rzecz biorac nic im nie robi, czasem pogrozi paluszkiem i tyle. Poza tym pija alkohol i chodza do burdeli.
Jak mieszkaja? Jak typowe brudasy: smrod, brud, stechlizna, grzyb na scianach, szczury...
Jak cos sie zepsuje to nie naprawiaja, ale albo wyrzucaja albo jeszcze sie fizycznie na tym wyzywaja, zadnej samoinicjatywy do naprawy, do jakiegokolwiek dzialania. Nie wyrzucaja smieci (10 m do kontenera), nie zmywaja naczyn (stoja po kilka dni w zlewie, jedza golymi palcami (bardzo niehigieniczne i niezdrowe), nawet to jedzenie, po ktorym chodzily szczury. Innymi slowy - do zarzniecia i czesc, nastepny.
Sa halasliwi, prostaccy, irytujacy, falszywi, czesto sie awanturuja. Wynajmuja nielegalnie, nielegalnie podnajmuja podajac sie za wlasciciela nieruchomoci. Czesto zdarza sie tak, ze nie placa czynszu, czy rachunkow; narobia dlugow i uciekaja w inne miejsce. Zadnego poczucia odpowiedzialnosci.

Jak Polak jest traktowany w Anglii? Jak obywatel szostej kategorii. Wyjasnie:
1-sza - arystokracja angielska - wlasciciele, dyrektorzy, prezesi, udzialowcy, glownimenegerowie.
2.-ga - normalni angielscy obywatele - ludzie pracujacy z zawodem lub bez - szefowie kuchni, nadzorcy, brygadzisci, kucharze, itd.
3-cia - angielskie dno spoleczne -zebracy, dilerzy narkotykowi, byli wiezniowie, itd.
4-ta - emigranci - Hiszpanie, Wlosi, Portugalczycy, Czesi, Wegrowie, itd.
5-ta - afrykanczycy pracujacy jako sprzatacze, zamiatacze ulic, itd.
6-ta - Polacy - narod najbardziej nie chciany i nielubiany, z uwagi na patologiczne zachowania ale takze i z uwagi na ponadprzecietna pracowitosc i spryt. Zatrudniani wszedzie tak, gdzie nikt innych juz nie chce sie zatrudnic.

Ataki anglikow na Polakow. Ja nie slyszlem o zadnym, gdyby jednak jakikolwiek fizyczny atak mial miejsce - od razu sprawa sadowa i odszkodowanie, a wielu ludzi tylko na to czeka - szybki latwy zysk. Sa jednak przesladowania odbywajace sie po kryjomu - bedac polakiem jestes jako jedyny popedzany mimo, ze cala reszta siedzi i pisze smsy na telefonach. Jako jedyny jestes krytykowany, jak cos zepsujesz (innych emigrantow i anglikow to nie dotyczy). Ci, ktorzy buntuja sie przeciwko takiemu traktowaniu, sa zwalniani - z usmiechem na twarzy i w bialych rekawiczkach.

Mowia, ze Ameryka jest dla byka - to prawda. Tam chca mlodych, silnych, zdrowych, niekaranych. Podobnie w Kanadzie. Nie chce Cie dolowac juz na samym poczatku, ale wlasnie twoj wiek moze bnyc czynnikiem Ciebie dyskwalifikujacym, podobnie jak mnie moja karalnosc. Z tego co zauwazylem, to malo ludzi mowi prawde wprost, szczere i bez ogrodek.
W Irlandii Polacy sa traktowani jeszcze gorzej. I nie jest to pojedyncza historia. Tam sie nawet wyzywa Polakow, moze nawet podobnie jak w Norwegii.

To nie jest nic nieprawdziwego, czy przesadzonego, ze za granica Polak Polakowi wilkiem. Nie wiem jak jest w Kanadzie w relacji Polak-Polak, ale w UK Polak, jezeli nie zaszkodzil drugiemu - to juz pomogl. Cwaniactwo, sprzedajnosc, falsz, obluda, donosicielstwo, dowalanie slowne i czynowe (zlosliwosci), oszustwa, wymuszenia, manipulacje. Ja sam na poczatku swojej emigracji w UK przygarnalem pod dach dwoch bezdomnych polakow - chcialem im pomoc, a koniec koncow sam prawie przez nich stalem sie bezdomny, na szczescie udalo mi sie ich wypedzic po dwoch tygodniach - jak wystawilem przed dom ich rzeczy to grozili mi smiercia, pozniej sie okazalo, ze mieli dobrej klasy komputer, mieli na alkohol, tyton i narkotyki.
Nie twierdze, ze wszyscy polacy to ku...wy, ale ciezko trafic taki wyjatek, ktory pomoze. Umiesz liczyc? Licz na siebie. Moze to dziwnie zabrzmi ale oferuj, ze zaplacisz za pomoc, jezeli faktycznie ktos ci pomoze - bo pozniej moze byc tak, ze ktos bedzie chcial od ciebie czegos, czego mu nie bedziesz w stanie zaoferowac.

Plusem opcji Anglia jest to, ze pakujesz rzeczy dzis a jutro jestes na miejscu. Wyrabiasz National Insurance Number, zakladasz konto w banku i zaczynasz robote bez biegania po urzedach za Work Permit czy cos w tym rodzaju. Sa agencje posrednictwa pracy, jest Gumtree.com - cos na pewno legalnie sie znajdzie.

Bodziu, przede wszystkim musisz sobie odpowiedziec na pytanie: gdzie mozesz sie osiedlic, a dopiero potem z tych opcji mozesz wybrac ta, ktora ci najbardziej bedzie pasowala po chlodnym przekalkulowaniu plusw i minusow.

Przestepczosc masz wszedzie. W Manchesterze - Moss Side - dzielnica Moss Side Gangs - czerwone kaptury (nie wiem cy wciaz funkconuja), Salfor i ludzie biegajacy z nozami, Rusholme,Longsight - czysto muzulumancie dzielnice, chyba nie musze wyjasniac co sie za tym kryje...
Jesli chodzi o Anglie to policja np. przymyka oko na to, ze przechodzisz na czerwonym czy gdzies parkujesz nieodpowiednio - raczej dadza pouczenie - grzecznie [przeprosisz i moze byc po sprawie. Slyszalem zas, ze USA i Kanada to panstwa policyjne o ustroju zakamuflowanego totalitaryzmu, Australa podobnie.

Jesli chcesz jechac do Kanady to musisz zdac egzamin - kosztuje bodajze 150 funtow (tu sie moge mylic z CAD) i jest wazny 12 miesiecy (tu jestem pewny)

To na razie tyle - jakbys chcial cos wiecej wiedziec - pisz.

Pozdrawiam i zycze udanego wyboru, choc wiem, ze to moze byc trudne.
Darek

The following user(s) said Thank You: Bodziu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43197 przez Bodziu

Dziękuję Ci Darku, o takie informacje mi chodzi.
Może uda mi się pozostać w Polsce czas pokaże. Jeżeli sprawdzę się przez miesiąc testów, to będę miał pracę zdalną z Anglii i nie będę musiał nigdzie się ruszać i to byłoby najlepsze wyjście z sytuacji.
Gość zapłaci mi mniej niż musiałby zapłacić zatrudniając u siebie na miejscu człowieka, ale wystarczy to do utrzymania całej rodzin.
A przy okazji Leon i Konrad mam do Was pytanie: jaki jest wskaźnik bezrobocia w Waszej lokacji, gdzie pracujecie lub mieszkacie?
W moim województwie gdzie mieszkam i mam własną działalność na koniec 2014r. wynosił 16,4%.
Z linku poniżej można wyczytać iż mój region (kujawsko-pomorskie) jest 2 co do wielkości bezrobocia w Polsce.
www.coi.kujawsko-pomorskie.pl/static.php?dzial=222&pierwszy=70
Nawet takie wieloletnie i z dobrą tradycją firmy jak Zachem, Romet, Eltra splajtowały lub zostały wykupione przez konkurencję wyprzedane i zamknięte.
Z samego Zachemu w zeszłym roku zostało zwolnionych około 1000 osób, nie licząc, że przy upadku tak dużej firmy legnie sporo mniejszych firm, które były od niego zależne. Sam kiedyś dla nich robiłem gazetkę zakładową i mogłem sobie trochę dodatkowo do robić, jakieś 10 lat temu.
Polscy pracodawcy wyspecjalizowali się w zatrudnianiu na umowę zlecenie gdzie nie płacą ZUS lub też całkowicie praca na czarno.
Wysokość stawek minimalnych w Polsce większość pewnie zna.
Ja jakbym chciał nawet pójść pracować na budowie (tej pracy jest dużo u nas i nawet dobrze płatnej) to nie dostanę takiego pozwolenia od lekarza (ze względu na orzeczenie z ZUS o niepełnosprawności- 3 grupa i praca jak dla jednorękich, bo pan doktor z ZUS stwierdził, że jak to mi się stało przy porodzie to zdążyłem się już do tego przyzwyczaić i II grupa z minimalną rentą mi się nie należy) i zostałaby tylko praca na czarno.
Nie narzekam na mój los, starałem się zdobyć wykształcenie (z wykształcenia jestem księgowym jednak praca z papierami mnie nie pociągała) i znaleźć taki zawód w którym moja niepełnosprawność nie będzie mi przeszkadzać np. operator DTP, którym jestem, grafik zawsze mi się kojarzył z kimś kreatywnym, a ja jestem technicznym robocikiem który jest w stanie dobrze obrobić grafikę aby wyszła w druku jak najlepiej, nie będę wchodził w szczegóły bo to nudne.
Wracam do pracy.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43201 przez Konrad

Bodziu. Z uwagą czytam Twoje posty. Rozumiem że jako głowa rodziny, masz święty obowiązek swoją rodzinę chronić i polepszać jej byt wszelkimi środkami. No ale stwierdzenie że do usa nie chcesz bo jest duża przestępczość to takie trafienie kulą w płot. Przy 310 milionowej populacji liczby mogą odstraszać, ale jeżeli liczbę przestępstw przyrównać do liczby przestępst w PL ( populacja 38mln) to podejżewam że liczby byłyby mniej więcej te same. A rozbijając je na poszczególne stany to pokusiłbym się na stwierdzenie że nie jest tak źle. Biorąc pod uwagę aglomeracje miejskie np NYC i Wawę- porównajmy populację i ilość popełnianych przestępstw na np.1000 osób.
Bezrobocie- w mojej okolicy ~4% ale w Detroit 14,35%
Piszesz że chciałbyś tam gdzie jest mało Polaków. OK, ale nie zastanawiałeś się że w polskiej społeczności masz większe szanse na jako taki start? Ludzie są wszędzie tacy sami. Są szuje, ale większość to pożądni ludzie. Wszystko zależy od tego czy masz dobrego nosa aby tych pierwszych unikać jak powietrza morowego.
Darek.
"Zakamuflowany totalitaryzm" gdzie pod bronią masz więcej cywili niż policji, i każdy zdaje sobie sprawę że może bronić Republiki od wrogów zewnętrzych jak i WEWNĘTRZNYCH, nawej jeżeli będzie to rząd.

Pozdro.


Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Benjamin Franklin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43202 przez Bodziu

Konrad jeżeli chodzi o sprawę Polaków, to bardziej się boję próby oszukania mnie przez nich.
Tak jak pisałem nie mam nic do uczciwych osób a w szczególności Polaków, ale za dużo w swoim życiu spotkałem Polaków z zagranicy, którzy chcieli mnie naciągnąć na kasę (mieli dla mnie pracę tylko muszę coś przesłać na tzw. wpisowe :) ), na szczęście się im nie udało.
Niestety moja osoba jest jak lep na muchy dla takich krętaczy, myślą, że jak ktoś jest uczciwy i dobry to można go szybciej wy.... nie chcę przeklinać po prostu wykorzystać, a że w dodatku niepełnosprawny i potrzebujący czasami pomocy to tym bardziej.
Nie mam do Was żalu, niestety z doświadczeń moich z polski i siostrzeńca z emigracji jak i DarkaManchester i paru jeszcze innych osób których nie będę wymieniał, mam taki obraz a nie inny.
Dlatego serdecznie przeprosiłem wszystkich ludzi, którzy mogliby się poczuć dotknięci moją stronniczą wypowiedzią na temat polskich emigrantów.
Wiem, że teoretycznie powinienem szybciej uzyskać pomoc od rodaków, jednak jak spojrzysz na moim przykładzie prędzej pomógł mi "rdzenny" Anglik, wyciągnął pomocną dłoń i dał pracę, abym mógł przetrwać następny miesiąc niż ktoś z polski czy polskich emigrantów, których prosiłem o pomoc. Od większości Polaków słyszałem tak mamy dużo pracy spoko zawsze się coś znajdzie, a później no wiesz sorki teraz akurat nie ma, albo oj właśnie kogoś przyjęliśmy choć prosiłem, żeby o mnie pamiętać i od czasu do czasu się przypominałem.
Wydawało mi się, że mam paru dobrych przyjaciół którzy po tym jak ja im pomogłem to może oni mi też pomogą, okazało się, że mnie nie znają.
Powiem krótko nie stać mnie teraz na koszty związane z aplikacją o jakąkolwiek wizę, będę miał kasę dopiero jak wszystko sprzedam, a wtedy to już będzie mnie gonił czas i kółko się zamyka.
Na rodzinę nie mam co liczyć też im się nie przelewa, z resztą nikogo nie chciałbym obciążać dodatkowo i prosić o pomoc skoro dobrze wiem, że mają może ciut lepiej niż ja mam.
Teraz próbuję wszelkimi sposobami zarobić jakąkolwiek kasę na rachunki. Co do Detroid to wiesz czemu tam jest takie bezrobocie, miasto splajtowało, owszem wszędzie się tak może zdarzyć jednak w USA mają lepsze programy naprawcze niż w naszym kraju.
Czytałem dużo o Detroid. Niestety w Polsce i tam gdzie jestem po prostu nie ma perspektyw, większość fabryk pozamykana lub chylą się ku upadkowi, nieliczne idą w górę.
Jest mi żal patrzeć jak to miasto powoli lecz nieustannie chyli się ku upadkowi.
Najgorsze jest to, że poszedłbym nawet do marketu do pracy, na budowie też nie mogę, z tą moją cholerną ręką nie przejdę badań lekarskich w Polsce na te stanowiska. Raz babka z komisji lekarskiej nie chciała mi dać zezwolenia na wykonywanie dalsze pracy jako grafik bo stwierdziła, że do tego też muszę mieć obie zdrowe ręce. Po 10 latach w zawodzie i 5 komisjach wcześniejszych na których wszystko było ok i nikt się nie czepiał.
Przepraszam, że tak dużo edytowałem ten post, ale pracuję i dopisuję coś od czasu do czasu, a później jak przeczytam to znajduję błędy lub urwane myśli i poprawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43203 przez Konrad

Moim zdaniem Detroit wykończyła próba utworzenia utopijnego miasta dobrobytu (nie wiem czy komunizm nie byłby tu najlepszym określeniem) i związki zawodowe.
Podobnie wykańcza PL ( jak w Twoim wypadku, świstek urzędasa ma więcej do powiedzenia niż opinia szefa firmy budowlanej czy innej czy nadajesz się do pracy czy nie).
Z moim optymizmem widzę sytuację tak: gdy jedne drzwi się zamykają to otwiera się 5 następnych.


Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Benjamin Franklin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43207 przez leon

Bodziu napisał:

( ... ) Może Polacy na emigracji są inni, ale po Twojej i Konrada wypowiedzi widzę, że się nie mylę.
Wszędzie znajdą się polacy, dla których dowalenie innemu polakowi sprawi ogromną satysfakcję.
To nie tylko moje odczucia jest to też opinia mojego siostrzeńca, który tak jak pisałem mieszka i pracuje na emigracji.
Powiedz mi skąd się wzięło powiedzenie: polak polakowi wilkiem?

Mysl tak dalej ze Leon to niegodziwiec , cham , prostak i polakowi wilkiem bo nie podtrzymal Twojej zyczeniowej fikcji jakoby imigracja polegala na wskazaniu palcem na wybrany przez Ciebie kraj i ... hokus , pokus ... instytucje imigracyjne tego kraju maja Tobie dostarczyc niezbedne dokumenty . Wg. Ciebie kazdy kto " slodzi i miodzi " to polak przez duze P ,... niezaprzata Twojej mysli fakt ze jest to gadanie " ku pokrzepieniu " albo wrecz celowe dzialanie z finalowym oddzieleniem jelonka od salaty .
Polak polakowi wilkiem ...nadwislanski termin-klucz ... kazdy inny ma Wam pomagac wg. wyrazonego zapotrzebowania tylko nie wy sami sobie ... dla Ciebie ktos kto napisal ze z wizy turystycznej nie mozna imigrowac i otrzymac statusu stalego mieszkanca w Kanadzie to czlowiek niegodny tej nazwy ktory klody pod nogi ...dla ktorego masz gotowa ocene ...wilk ktory nie pomoze ....

P.S. A teraz chwal pod niebiosa kazdego kto bedzie mowil o Twoich niezwyklych przymiotach na nowego imigranta ale radze .. wczesniej pocaluj swoje pieniadze na pozegnanie .


Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43209 przez Bodziu

Po pierwsze Panie Leon nie wie Pan co ja myślę, po drugie proszę nie wkładać w moje usta słów których nie wypowiedziałem i nie myślałem cytuję:
"Mysl tak dalej ze Leon to niegodziwiec , cham , prostak i polakowi wilkiem".
Nigdy nie pisałem, że wyjazd to hokus pokus i że ktoś ma mi dostarczyć dokumenty.
Nigdy nie powiedziałem ,jak Pan raczyłby sobie poczytać, że jak kto słodzi jest Polakiem przez duże P. Wcale tak nie uważam. i w tym aspekcie znów się Pan myli co do mojej osoby.
To tylko i wyłącznie Pańska opinia.
Nikogo na tym forum nie atakowałem o pomoc dla mojej osoby, nie chodzę nie proszę, a tym bardziej nie mam pretensjonalnego podejścia jak się Panu wydaje, że wszyscy mają wszystko rzucić i biec żeby mi pomóc, jak ktoś chciał coś mi zasugerować napisał pm z pomysłami.
Czy ja sam sobie nie pomagam, tego nie mogę powiedzieć. Od momentu otrzymania informacji, że nie przejdę z jednej firmy do drugiej od razu rozpocząłem poszukiwania nowych klientów jak i możliwości zatrudnienia na stanowisku na którym najlepiej w obecnym czasie się znam.
Od 1 stycznia szukałem nie tylko w Polsce, ale i w Anglii, Irlandii, od niedawna w Kanadzie możliwości podjęcia pracy na stanowisku grafika lub operatora DTP. Jednakże, zawsze się to kończyło jednakowo, musiałbym tam już być na miejscu nic nie dało tłumaczenie, że mogę przylecieć z Polski do Anglii czy Irlandii na rozmowę kwalifikacyjną i testy. Miałem już tam mieszkać i już.
Skąd po raz 55 Pan wie co ja myślę o Panu bo nigdzie nie napisałem ,że się Pan myli albo nie ma Pan racji co do wjazdu turystycznego i otrzymaniu stałego pobytu. A co gorsza nie uważałem Pana za wilka jak to się Pan sam nazwał :).
Przyjąłem to do wiadomości i nie marudziłem.
Dziękuję za Pana opinię Panie Leon i wracam do pracy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43227 przez DarekManchester

Witajcie,

ja rowniez nie chcialem nikogo urazic stwierdzeniem, ze polak polakowi wilkiem, ale troche trudno bylo mi powiedziec inaczej na podstawie swoich wlasnych doswiadczen z Polakami za granica.
W kazdym razie: tak jak pytal sie Bodziu - skad sie to wzielo - postaram sie wyjasnic. A wyjasniam to, gdyz uwazam, ze to bardzo wazna kwestia.
Postawa Polak Polakowi wilkiem bierze sie glownie z 3 czynnikow.
1. Postawa roszczeniowa i komunizm. Zeby zrozumiec skad to sie wzielo, trzeba przede wszystkim wyprowadzic sie z domu, w ktorym od malego bylismy uczeni, ze cos nam sie nalezy za nic.
Nalezy takze wyjsc umyslowo z epoki polskiego komunizmu i przestac myslec ,,czy sie stoi czy sie lezy - 2000 sie nalezy". Gdy slysze, w (np.) pracy, ze nalezy sie darmowy posilek, bo mamy niskie stawki godzinowe i pracujemy w gastronomi odpowiadam, ze nic ci sie nie nalezy poza wyplata, ktora masz na odcinku co miesiac - cala reszta to jedynie dobra wola pracodawcy, wiec ciesz sie, ze na obiad dostales chociaz tego "jacket potato with cheese and onion". Ponadto, - jesli moge sie tak wyrazic - nalezy byc anty-socjalista>
Swiadczenia socjalne - zwlaszcza ,,kuroniowka" jest jak narkotyk - jak juz sie zacznie to brac, to ciezko przestac - bo na poczatku jest ulga i odlot - ,,wow, nie musze pracowac, a mam tylko troche mniej kasy, jak wtedy, gdy pracowalem - no to ja juz pier...e prace legalnie i siedze na zasilku - moze czasem pojdze gdzies na czarno dorobic, jak sie uda". Ale potem, jak przychodzi do powrotu do zycia, do rzeczywistosci - ooooj paaaanie..... Ja jak bywalem miesiac bez pracy to czulem sie fatalnie. Praca chwilami meczy, ale daje pewne poczucie sensu - to co mam zarobilem ucz\ciwie i nie jestem za to nikomu niczego winien. |Pozwala mi to tez zasypiac spokojniej.
2. poczucie bezkarnosci, ukryte sklonnosci na codzien tlumione przez spoleczenstwo i otoczenie najblizsze.
Za granica - w UK, Niemczech, Irlandii, itd. ,,weteran" kanciarz, kombinator, wyzyskiwacz widzacy swiezaka od razu czuje szybki latwy zysk. Wie tez, ze taki swiezak nie jest obeznany w prawie karnym i cywilnym (sam to przerabialem na sobie) i ze nie wie gdzie i do kogo isc w przypadku, gdy zostanie oszukany czy napadaniety, kolejna sprawa to wstyd jaki odczuwa w sytuacji, gdy zostanie okradziony przez krajana.
Czlowiek pokazuje swoje prawdziwe oblicze w sytuacjach kryzysowych albo wtedy, gdy ma wladze i/lub gdy czuje sie bezkarny a w sytuacji, gdy ktos przychodzi do takiej osoby po pomoc, w potrzebie, czasami nawet w desperacji - wie, za taka osoba jest pod wplywem silnych emocji i nie mysli do konca logicznie i racjonalnie - te wlasnie ,,wilki" to wykorzystuja. Ktos, kto nie ma poczucia odpowiedzialnosci, moralnosci i czlowieczenstwa w najblizszym otoczeniu (bo po drobnych przykladach mozna to zobaczyc) - to nie bedzie mial go zagranica i bedzie kradl i oszukiwal, zwlaszcza swoich, dodatkowo usprawiedliwiajac to przed soba samym i innymi tym, ze np Hindusi czy Pakistanczycy tez tak robia. Poza tym osoby takie, ktore oszukiwaly na mniejsza skale i uchodzilo im to bezkarnie - poczynaja sobie z dnia na dzien coraz smielej w mysl zasady apetyt rosnie w miare... konsumowania (tak, celowo tak napisalem, gdyz to nie odnosi sie tylko do jedzenia).
Najlatwiej wilkom jest oszukac, wyzyskac i zdradzic tych, ktorzy sie przed nimi otworzyli i obnazyli ze slabosci. Ofiary wilkow bardzo czesto sa niedoswiadczone zyciowo i blednie mysla: ,,skoro jestesmy za granica, na obczyznie, nikt nam nie pomaga, to powinnismy sie wspierac i pomagac sobie nawzajem". Teoretycznie tak byc powinno - dzieki temu wiazalaby sie siec wsparcia i pomocy podobna do spolecznosci hinduskich czy pakistanskich, niestety tak nie jest i nie chce
Nie wiem czy poziom biedy na tutaj jakikolwiek wplyw na ta sytuacje... bardziej sklanialbym sie ku nalecialosciom komunizmu i mentalnosci komunistycznej (porownujac do Azjatow, np, chinatown).
3. Ta kwestie bedzie mi wytlumaczyc najciezej. Zeby to zrozumiec, trzeba przeczytac Archipelag GULag Aleksandra Solzenicyna i zrozumiec skad sie wzielo to, ze ,,ty zginiesz dzisiaj, ale ja zgine jutro, kosztem tego, ze ty zginiesz za mnie". Przy okazji mozna sie dowiedziec skad sie wzielo: ,,dajcie mi czlowieka, a znajde na niego paragraf".
Nie chce, zeby to zabrzmialo wymijajaco, ale poza 3 powyzszymi potrafie jedynie myslami ubrac to, dlaczego Polak Polakowi wilkiem.

Wazna rzecz: ,,Polak Polakowi wilkiem" nie odnosi sie tylko do zagranicy - w Polsce to zjawisko rowniez wystepuje, dodatkowo nasaczone zawiscia i zlosliwoscia - przyklad wlasny - pani w sadowym sekretariacie nie chciala mi podac adresu kontrolera biletow z ktorym sie pobilem i mialem sprawe [chociaz sedzina powiedziala mi, ze jako strona w procesie mam prawo do wgladu w akta sprawy] - zaslaniala sie jakimis procedurami mimo tego, ze pokazywalem jej gotowke, ktora zamierzam mu osobiscie dac jako zasadzone zadoscuczynienie - musialem wiec szukac jego miejsca pracy, wyjasniac kierownicze tej placowki cala sytuacje i czekac tam na niego, ale udalo sie - zadoscuczynienie zaplacilem mu calosciowo i osobiscie (nawet sobie rece podalismy). Pokazuje to, tez, ze wladza i administracja nie che, zebys rozwiazal swoje problemy nawet, jak jestes w stanie - ONI CHCA, ZEBYS MIAL TE PROBLEMY.

Kolejna sprawa: szczerze mowiac troche jestem zawiedziony i rozczarowany tym, ze nikt nie odpisal jak jest w Kanadzie w zwiazku z tym jak sie traktuje Polakow i czy podzial na obywateli jest podobny. Dla mnie byloby to wazne, i podejrzewam, ze nie tylko dla mnie.

Pozdrawiam, Darek.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43228 przez Wojtek

DarekManchester napisał:

Kolejna sprawa: szczerze mowiac troche jestem zawiedziony i rozczarowany tym, ze nikt nie odpisal jak jest w Kanadzie w zwiazku z tym jak sie traktuje Polakow i czy podzial na obywateli jest podobny. Dla mnie byloby to wazne, i podejrzewam, ze nie tylko dla mnie.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zależy kto z kim i gdzie ma doświadczenie. Zapewne podobnie jak i w Europie. Choć te uogólnienia mogą się różnić, gdyż można przyjąć/założyć, charakterystyki dla szerszej grupy odniesienia.
Ja mogę powiedzieć na podstawie własnych obserwacji, jako doświadczony podróżnik - osoba mająca żywy (nie wirtualny) kontakt z lokalnymi społecznościami, biegle władający i posługujący się 5-cioma językami obcymi, a więc doskonale rozumiejący obce kultury, a także dostrzegający drobne niuanse zachodzące w społeczeństwach powiem tak: wszystko zależy od warstw społecznych, dzielnic w jakich się zamieszkuje. z kim się pracuje, jakie posiada się wykształcenie, jakie wykształcenie posiada otoczenie w którym się człowiek obraca, stan zamożności także w dużym stopniu definiuje zachowania.
Powiem uogólniając tak: nie ma porównania do traktowania Polaków na Wyspach, w krajach Europy Zachodniej (w krajach nacjonalistycznych) do traktowania Polaków w Kanadzie i USA (w krajach wieloetnicznych i wielokulturowych).
W UK i Irlandii z definicji Polak jest " Migrant Worker w Kanadzie i USA już nie. Nie będę się rozpisywał dlaczego tak jest. To tak po krótce na Twoje pytanie w tym temacie.


"A Nation's greatest enemy is the small minds of its small people"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43230 przez YD

Klasy nie da się kupić. Czasem ludzie mają po prostu tylko duuuże pieniądze ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.223 s.

Zaloguj or Załóż konto