× Witamy na forum EmigracjaDoKanady.CA! Podziel się z nami i naszymi użytkownikami, kim jesteś, czym się interesujesz i dlaczego postanowiłeś do nas dołączyć. Serdecznie zapraszamy wszystkich nowych członków naszej społeczności i mamy nadzieję że zagościsz u nas na dłużej!

Topic-icon 40 lat czy jeszcze się kwalifikuję

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43126 przez Bodziu

Dzień dobry.
To mój pierwszy post na tym forum więc proszę o wyrozumiałość ;) .
Przybliżę Państwu moją sytuację i nawiążę do tematu tak aby wszystko było jasne od początku. :)
Urodziłem się w naszym "pięknym" kraju zwanym Polska w roku 1974.
Niestety podczas porodu doszło do powikłań i skończyło się tym iż moja prawa ręka jest do dziś mniej sprawna jakieś 40% sprawności zdrowej ręki, ale nie o tym temat choć to też ważna sprawa.
Tak jak wszyscy (no powiedzmy większość) skończyłem szkołę podstawową, później Liceum Ekonomiczne.
Po szkole dostałem się do pracy w jeszcze Państwowej w owym czasie firmie PKP :).
Niestety praca księgowego kolejowego nie spodobała mi się, a że nadarzyła się okazja to zmieniłem profil na grafika komputerowego i podjąłem pracę w agencji reklamowej. Spędziłem tam 6 lat, a ze względu na pierwszy kryzys (taki poważny) w Polsce musiałem się pożegnać z tym pracodawcą - tzw. redukcja zatrudnienie i rozbicie firmy na 2 podmioty ponieważ właściciele jak to bywa nie dogadali się.
Później znalazłem pracę w drukarni i tam jako grafik szlifowałem dalej moje umiejętności, w międzyczasie zostałem tam kierownikiem przygotowalni i tym sposobem spędziłem tam następne 11,5 roku mojego życie.
W międzyczasie ożeniłem się i "dorobiłem" wspaniałej córki, teraz ma 6 lat.
Jednak jak to ze złośliwym losem bywa lubi namieszać, właściciel tejże drukarni rozrastając się i zarabiając coraz więcej kasy zaczą coraz mniej szanować ludzi. W moim przypadku w końcu doszło do takich absurdów iż dzwonił do mnie tylko dlatego, że ktoś na hali spierdolił robotę i wyżywał się na mnie, w pewnym momencie przelało mi się i odpyskowałem, że sobie nie życzę nazywania mnie debilem półgłówkiem idiotą i chujem (przepraszam za wulgaryzmy, ale tylko cytuję).
Tym oto sposobem zakończyłem pracę w tejże drukarni, jednocześnie na okresie wypowiedzenia znalazłem inną firmę która chciałaby mnie zatrudnić, niestety nie wziąłem pod uwagę iż poprzedni szef zechce się zemścić i pozwolił sobie zadzwonić do moich przyszłych pracodawców i zagroził im że jeżeli mnie zatrudnią to skończy z nimi współpracę (firma ta dostarczała do poprzedniego pracodawcy polimery do druku) .
Ponieważ, żeby dobrze zarabiać w drukarni musiałem założyć własną działalność tzw. samozatrudnienie bo były prezes nie chciał ponosić wysokich kosztów związanych z ZUS. Jak wiecie im wyższa pensja tym większy ZUS a przy samozatrudnieniu ZUS jest stały czyli minimalny.
Na odchodne od poprzedniego pracodawcy usłyszałem, że zrobi on wszystko co w jego mocy, abym nie znalazł pracy w moim mieście i wrócił do niego na kolanach błagając o pracę, a że w moim dość małym mieście ma szerokie kontakty dopiął swego. Nie znalazłem firmy, która chciałaby mnie zatrudnić. (świat poligrafii w Polsce, a w szczególności drukarni jest dość mały i wszyscy się znają, szczególnie w drukarniach flexograficznych).

W taki oto sposób zostałem na lodzie, przez ostatnie trzy miesiące jakoś sobie radziłem (moja żona straciła również pracę 6 miesięcy temu) takie polskie realia zarabiała oczywiście najniższą krajową. Jednakże teraz zaczyna być ciężko i podjęliśmy z żoną decyzję, że nie zostaje nic innego jak sprzedać mieszkanie pospłacać kredyty i ruszyć w świat.

W związku z powyższym mam pytanie do forumowiczów czy z 40-tką na karku z żoną i dzieckiem i moim 17 letnim doświadczeniem w poligrafii mam jakąkolwiek szansę na emigrację do Kanady i znalezienie tam pracy w tym zawodzie, na dodatek dochodzi do tego moja niepełnosprawność czyli dla anglików i kanadyjczyków jestem disabled :) ?
Wiem takich pytań na tym forum było już dużo i wiem, że nikt nie da mi jednoznacznej odpowiedzi proszę tylko o Państwa własną opinię.

Czytałem gdzie mogłem o emigracji włącznie z tym forum, na stronach rządowych Kanady najlepiej jakbyś miał poniżej 35 lat (a tak jak ktoś tu napisał/ła na forum wiedzę i doświadczenie 100-latka :P ).
Dodam tylko, że ja znam i porozumiewam się w j. angielskim na tyle żeby swobodnie porozmawiać i napisać to co chcę - czyli komunikatywnie, natomiast moja żona nie zna języka oczywiście nauczy się jak będzie musiała (ponieważ wszystko zawaliło nam się w ostatnich 3 miesiącach nikt z nas nie przypuszczał, że będziemy musieli podjąć aż tak daleko idące decyzje w naszym życiu), córka ma 6 lat i uczyła się j. angielskiego na poziomie przedszkolnym wiem, że to za mało.
Niestety wiem też z różnych źródeł jak trudno jest emigrować do Kanady i "niestety" jestem Polakiem, ja nie mam z tym problemów jednak duża część tych "złych" Polaków wyrobiła nam opinię, przepraszam jeżeli ktoś poczuje się moją uwagą urażony.
Nigdy nie myślałem, że będę zmuszony aż do tak drastycznych zmian w moim życiu no ale cóż takie życie.
Dodam jeszcze tylko, że całe moje przedsiębiorstwo opiera się na laptopie i oryginalnym oprogramowaniu, które mogę zabrać ze sobą i jestem od pierwszych chwil gotowy do pracy w zawodzie, co innego jeżeli nie byłaby to praca w zawodzie.

Za wszelkie sugestie, pomoc w odnalezieniu przydatnych linków, informacji, porad chciałbym serdecznie z góry podziękować.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43173 przez michalxyz

Witamy na forum. Czy się kwalifikujesz najlepiej sprawdzić tutaj www.cic.gc.ca/english/work/index.asp .
Doświadczenie zawodowe masz, ale musisz poczytać o tym zawodzie w Kanadzie. Język angielski i tak musisz udowodnić zdając np. IELTS.
Sprawdź Express Entry, możesz też poczytać o LMIA.
Po tej lekturze powinieneś mieć lepsze spojrzenie na swoją sytuację i mieć konkretne pytania bo w tym momencie raczej ciężko komuś coś doradzić.
Pozdrawiam.


Step by step.

Winnipegger.
The following user(s) said Thank You: Bodziu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43174 przez Bodziu

Dziękuję, za odpowiedź, dużo czytałem na tym forum zanim założyłem ten temat niestety w złym dziale. Roztargnienie lub zmęczenie materiału :).
Niestety chyba będę zmuszony do wyjazdu turystycznego i załatwiania wszystkiego na miejscu w Kanadzie.
Z tego co widzę ile to czasu zabiera (wiem, że w Kanadzie jeszcze dłużej), ale nie będę miał chyba wyjścia.
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43180 przez leon

Bodziu napisał:

...Niestety chyba będę zmuszony do wyjazdu turystycznego i załatwiania wszystkiego na miejscu w Kanadzie.

Niema mozliwosci otrzymania pobytu stalego ( imigracji ) z wizy turystycznej , gdyby mozna zbedne bylyby programy imigracyjne i ich wymagania , naturalnie przyjechac mozesz i nie moja broszka czy w obecnej sytuacji stac Ciebie na wakacyjny wydatek kilku tysiecy $ . Do imigracji sluza programy imigracyjne , kazdy potencjalny imigrant wybiera z ktorego ma najwieksze szanse i zawarte w nim wymagania musi spelnic np. w kazdym jest wymagana znajomosc j.angielskiego poswiadczona egzaminem ze wskazanych przez CIC instytucji ... Twoje zapewnienia ze umiesz to zamalo .

Pytanie ...dlaczego nie myslisz o imigracji w obrebie Europy ? .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43183 przez Bodziu

Myślałem o Anglii jednak od siostrzeńca, który tam jest już od dobrych 5 lat (ma stałą pracę) dostaję niepokojące informacje o nasilających się atakach rdzennych anglików na polaków i w dodatku rozszerzający się tam Islam i ataki Islamistów. Mogę się całkowicie mylić, ale mam obiekcje.
Wolałbym kraj gdzie jest mniej Polaków, a w grę wchodzą tylko kraje z j. angielskim, USA odpada ze względu na przestępczość, Australia za dużo niebezpiecznych rzeczy które chcą Cię zabić.
Nie odrzucam wyjazdu do Anglii jednak jestem nastawiony sceptycznie, ale jeżeli nie będę miał wyjścia to tam pojadę.
Nawet jeżeli nie uda mi się ten plan z załatwieniem pobytu stałego z turystycznego wjazdu o którym piszesz to wtedy pozostanie tylko Anglia lub Irlandia.
Wiem, że moje zapewnienie o angielskim komunikatywnym jest nic nie warte. i muszę zdać egzamin.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43184 przez DarekManchester

Bodziu,
Nie mylisz sie co do Anglii - islam rozprzestrzenia sie tam jak zaraza, jak jakas cholernie nieuleczalna pandemia. Nie chodzi juz nawet o to,ze jest ich porownywalnie tyle, co we Francji, ale chodzi o to, ze tez zakladaja kilkunastoosobowe rodziny zyjace z socjalu. Roznica miedzy przestepca islamskim/muzulumanskim (jeden ch...) a innym jest taka, ze temu pierwszemu praktycznie nic nie robia.
Wierz mi, zyje na codzien w Manchesterze i widze co sie dzieje - we wszystkich plaszczyznach, nawet glupie jezdzenie po ulicach - jezdza jak wariaci, przejezdzaja na czerwonych, piratuja, przekraczaja predkosci, parkuja w niedozwolonych, chcesz przejsc przez jezdnie, to cie nie przepuszcza tylko jeszcze ci po nogach autem przejada...
I o ile mozna byloby to jakos scierpiec poprzez wzmozenie ostroznosci na ulicach - o tyle sprawy z praca sa juz karygodne - kiedy przez kilka tygodni szarpalem sie z praca zanim znalazlem obecna stala - odwiedzilem jedna resteuracje ktorej szefem byl brudas (tak, tak ich bede nazywal, bo to nie wzielo sie znikad - mieszkalem z nimi ponad rok i wiem co mowie) - chcial mnie zatrudnic za 5 funtow za godzine na czarno, kiedy dopuszczalnie prawnie jest 6,5 na umowie. Kiedy mowilem mu, ze to jest nielegalne - nic sobie z tego nie robil jakby czujac sie calkowicie bezkarnie, malo tego - powiedzial mi, ze 3 najwieksze dzielnice to przaktycznie rzecz biorac tylko na czarno zatrudnieni ludzie azjatyckiego pochodzenia.
Na razie musze konczyc, ale obiecuje, ze za jakies 8 godzin napisze wiecej.
Pozdrawiam i wstrzymaj sie z decyzja o wyjezdzie do anglii.
Darek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43188 przez Konrad

" USA odpada ze względu na przestępczość"
hahahahahhaaa...


Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Benjamin Franklin
The following user(s) said Thank You: leon

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43191 przez leon

Bodziu napisał:

( ... ) Wolałbym kraj gdzie jest mniej Polaków, a w grę wchodzą tylko kraje z j. angielskim...

A ja sobie stoje w kole i wybieram kogo wole... Zimbabwe moze byc ? ... albo Jamajka ...albo Gujana ... polakow tam chyba malo .


Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #43194 przez redhead-kushina

Bodziu napisał:

Wolałbym kraj gdzie jest mniej Polaków, a w grę wchodzą tylko kraje z j. angielskim

Jestem w stanie Cię zrozumieć, ostatnio właśnie przekonałam się co się dostaje w zamian za pomoc i mnóstwo poświęconego czasu. Jednak jeśli naprawdę szukasz takiego miejsca to nie pozostaje Ci nic innego jak Northwest Territories, Yukon albo Nunavut ;)


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
canadiansource.blogspot.ca/
The following user(s) said Thank You: Bodziu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #43195 przez Bodziu

Leon widzę, że dobrze z Konradem się bawicie, na zdrowie.
Red Head chyba wie o co mi chodzi. Ja w swoim życiu starałem się pomóc jak tylko mogłem osobom, które o takową pomoc się do mnie zgłosiły, jeżeli tylko mogłem, jak nie to starałem się podpowiedzieć gdzie taką pomoc mogą znaleźć i nie ściemniałem ich, że może za parę dni im coś pomogę, a później nic nie robiłe. Pomagałem w tych dziedzinach, w których jestem dobry, obróbce graficznej, serwisowaniu komputerów, odwirusowywaniem komputerów, komórek, takie małe IT, sieć domowa, czy w małym biurze czasami, udało mi się komuś pomóc z pracą, jak byłem kierwonikiem działu graficznego w drukarni.
Jednakże kiedy po takiej pomocy ludzie nagle ni z tego ni z owego nawet nie powiedzą Ci dzień dobry, czy cześć i udają, że Cie nie znają na ulicy to jest cholernie "miło".
Kiedy to mi się powineła noga i to ja zacząłem szukać pomocy i pytać o nią 99.9% tych osób udała, że mnie nie zna. Szybciej pomogła mi obca osoba, która poleciła mnie właścicielowi firmy w Anglii. Ten, że Anglik dał mi szansę i teraz jestem przez niego testowany, pracując zdalnie z domu w Polsce dla niego. Nie boję się pracy, siedzę i pracuję po 12h i więcej jak potrzeba, tylko żeby była ta praca.
Może Polacy na emigracji są inni, ale po Twojej i Konrada wypowiedzi widzę, że się nie mylę.
Wszędzie znajdą się polacy, dla których dowalenie innemu polakowi sprawi ogromną satysfakcję.
To nie tylko moje odczucia jest to też opinia mojego siostrzeńca, który tak jak pisałem mieszka i pracuje na emigracji.
Powiedz mi skąd się wzięło powiedzenie: polak polakowi wilkiem? Ktoś miał taki kaprys? Wcale nie ma to pokrycia w życiu?
Tą wypowiedzią na pewno oczerniam niesłusznie innych tych "dobrych ludzkich" emigrantów np. Red Head, czy Wojtka, nie jestem teraz w stanie wymienić wszystkich z tego forum.
Co do krajów do których nie chciałbym trafić to była szczera i rzeczowa odpowiedź, dla niektórych okazała się zabawna i bawią się dobrze.
Śmiech to zdrowie, oby jak najwięcej tego zdrowia życzę wszystkim.
Co do wypowiedzi na temat Polaków na emigracji, jeżeli ktoś z Państwa poczuł się dotknięty/urażony to proszę przyjąć moje najszczersze przeprosiny.
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.259 s.

Zaloguj or Załóż konto