× Tutaj możesz dyskutować w temacie egzaminów językowych IELTS - International English Language Testing System

Topic-icon IELTS - moje doświadczenia i wskazówki

Więcej
2 lata 4 miesiąc temu - 2 lata 4 miesiąc temu #46175 przez ptoki

Pierwszą sprawą którą sobie zorganizowałem w moim procesie imigracyjnym (który powoli sie jeszcze toczy) był egzamin z IELTS.
W zależności od programu jaki wybierzemy aby dostać sie do Kanady IELTS trzeba zdać na mniejszą lub wiekszą ilośc punktów.
IELTS punktowany jest w skali 0-9. W praktyce jest to 1-9 ponieważ wystarczy pojawić sie na egzaminie i cos tam wydukać i mozna otrzymać ocene 1.
Z mojej obserwacji wynika że poziom 4.5-6.5 to jest poziom od kaleczonego angielskiego gdzie z grubsza wiadomo co dana osoba ma na mysli do osoby która mniej lub bardziej składnie sie wypowiada robiąc mniejsze lub wieksze błędy które nie powodują że wypowiedź jest niezrozumiała.
Przykładowe opisy tych ocen:
Band 4 Limited user
basic competence is limited to familiar situations. Has frequent problems in understanding and expression. Is not able to use complex language.
Band 6 Competent user
has generally effective command of the language despite some inaccuracies, inappropriacies and misunderstandings. Can use and understand fairly complex language, particularly in familiar situations.

Więcej o punktacji jest tutaj: www.ieltsessentials.com/global/results/ielts9bandscale

Uzyskać punktację w okolicy 6 jest relatywnie łatwo. Zazwyczaj ktos kto się sprawnie komunikuje moze liczyć właśnie na okolice 6.
IELTS nie jest taki jak inne egzaminy. FCE, CAE mocno kładą nacisk na gramatykę i pewną formalność sprawdzania znajomości języka. IELTS jest zbudowany tak aby dać pojęcie jak dobrze człowiek posługuje się językiem.
Zamiast zadań gramatycznych są w nim stosowane pewnego rodzaju sztuczki lub pułapki które maja za zadanie sprawdzić czy język jest zrozumiały dla ocenianego czy tez jest wykuty na pamięć i tylko wykorzystywany mechanicznie.

To powoduje że nawet ludzie posługujący sie angielskim od urodzenia a do tego dobrze wykształceni nie zawsze zdają go dobrze bez przygotowania.

Poniżej opiszę parę tego rodzaju sztuczek/pułapek.
1. IELTS skupia się na czytelnej komunikacji w angielskim i rozumieniu języka. Na przykład w teście na czytanie może pojawić sie pytanie o kolor budynku opisanego w tekscie. W tymże tekscie będzie mocno uwydatnione że budynek z czasem stał sie ciemno brązowy. Natomiast po renowacji stał się jasno piaskowy. Tyle że informacja o tym prawdziwym kolorze (tym piaskowym) bedzie podana niejako przy okazji i niezbyt podkreślona. To dosyc wredna pułapka ponieważ wpaść w nią można nawet jak się dokładnie przeczytało tekst i pytanie ale nie dokładnie całość zanalizowało. Dlatego nawet natywny anglik/amerykanin moze się na tym potknąć.
Podobnie z ilością okien/bram. Inicjalnie budynek miał ich np. 10 ale póżniej dobudowano jedną czwartą więcej. A pytanie brzmi ile budynek miał okien a nie ile ich ma teraz. Łatwo sie na takim pytaniu pomylić.
2. Podobnie z testem na słuchanie. Pytania do testu są poukładane dokładnie tak jak wystepują w słuchowisku. Nalezy śledzić co jest mówione i jakie jest kolejne pytanie. Czasami kolejne odpowiedzi następuja po sobie szybko. Od jednej do drugiej mija 5-10 sekund (wystarczająco aby spokojnie zapisać odpowiedź) a potem nastepuje fragment do którego nie ma pytania. Jak człowiek się zamysli albo spanikuje to może się pogubić i będzie czekał na jakieś słowo klucz dotyczące pytania na którym sie skupił i przegapi odpowiedzi na pozostałe pytania.
3. Bardzo łatwo stracić punkty za mówienie ogólników. Zamiast mówic że nasz dom jest miły, nalezy powiedziec że jest przytulny, ciepły, że go sami sobie odmalowaliśmy.
Zamiast mówić że lubimy piłkę nożną bo jest interesująca należy mówić że lubimy ja bo jest sportem zespołowym, mamy swoje ulubione druzyny którym kibicujemy i sami troche gramy w wolnych chwilach.
4. Łatwo stracić punkty przy wpisywaniu w odpowiedź kwot pieniężnych. Jesli w pytaniu jest podany znaczek funta/dolara to juz go nie piszemy. Jesli go nie ma a w wypowiedzi sie waluta pojawia to nalezy ja wpisać. Pominięcie lub powtórzenie znaczka waluty sprawia że nie ma punktu. I nie ma zlituj...
5. Czasem pytania testuja zrozumienie na zasadzie odejmowania czegoś lub sytuowania czegoś w stosunku do czegoś.
W tekście czy wypowiedzi wyeksponowana jest kwota czy pozycja ale tyczy sie ona czegos innego a dopiero w innym miejscu jest za pomoca jakiegos okreslenia podana względna kwota lub pozycja. I dodatkowo pytanie sugeruje w jaki sposób trzeba zapisać odpowiedź (czy po prostu końcową kwotę czy to że jest mniejsza czy większa od czegoś itp.) I bardzo istotne jest aby podać w odpowiedzi odpowiednią postać. Postać błędna - brak punktu.

Dlatego ważne jest aby sie przygotować do tego testu. warto spedzić trochę czasu z jutubem i niektórymi kursami które tam mozna obejrzeć. Tam jest ukryte sporo wskazówek które pomagają w poprawieniu sobie wyniku albo nie popsuciu sobie go.

W nastepnym odcinku (bo bedzie nastepny :) ) podziele sie tymi tipsami które mi najbardziej pomogły a które każdy może zastosować o ile sie ciutke naszykuje.

Pozdrawiam!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 3 miesiąc temu #46293 przez Raf

Swietny topic. Sam sie przygotowywuje do egzaminu i z checia bede sledzil twoje rady.
Generalnie jako ze mieszkam w Anglii od 10 lat i skonczylem tu studia to myslalem ze nie bede mial klopotu ze zdaniem ale jak sie zaglebilem w temat to juz to tak rozowo nie wyglada. Tzn. zdac mozna moze i bez wiekszych probelmow ale chodzi o to zeby zdac jak najlepiej :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 3 miesiąc temu #46319 przez ptoki

Dzis kolejna część wskazówek jak nie zepsuć albo poprawić sobie wynik.
Najpierw przekierowanie.
Nie jestem ani filologiem ani nie znam super angielskiego ani nie jestem fachowcem od IELTS. Dlatego warto moje sugestie sobie poprzeć radami których udzielają osoby bardziej kompetentne. A tych jest w internecie sporo.
Poniżej kilka kanałów które moga pomóc w nauce angielskiego oraz samego przygotowania do IELTS.
www.youtube.com/user/EnglishTeacherEmma
www.youtube.com/user/EnglishTeacherAdam
www.youtube.com/user/RebeccaESL
www.youtube.com/user/EnglishByJade
www.youtube.com/user/EnglishRyan
www.youtube.com/user/MinooAngloLink
Tyle na poczatek, Warto poszperać sobie w youtube i znaleźć lekcje które nam najlepiej wchodzą. Dodatkowo warto sobie zgrać te lekcje albo jako filmy albo jako mp3 i słuchac sobie w drodze do pracy czy szkoły. W drodze jestesmy często ponad godzine dziennie i warto ten czas spozytkowac na naukę.
Do tego celu ja korzystam z tego dodatku do przegladarki:
www.yourvideofile.org/download.html#sthash.Ke0qog5S.dpbs
lub sciagam sobie do mp3 ale tu mam fikusny skrypt dla linuxa więc nie każdemu sie przyda.
Tak naszykowane lekcje wrzucam w telefon i słucham w samochodzie lub autobusie.
Dodatkowo warto sobie sciągnąć z torrentów lekcje angielskiego z BBC.
Niestety nie mam pod ręka gotowego zestawu i nie pamietam skąd sciagałem pełne zestawy lekcji.
Jak ktos będzie chętny to spakuje te lekcje co mam i gdzies wystawie.
Jak komus sie spieszy to moze sprobowac tu: torrenty.org/torrent/323789
I teraz: jak ćwiczyć aby przydało się na egzaminie?
Zebrać sobie stąd: www.goodluckielts.com/IELTS-speaking-topics.html tematy jakie moga byc na egzaminie.
Skopiować sobie do notatnika i wydrukować. zabrać ze soba do samochodu/autobusu.
Na każdy temat starać się potrafic mówic przez 5-7 minut. Najpierw mozna zacząć od mówienia zwyczajnie po polsku i tłumaczyc zdania na angielski. Z biegiem czasu mozna mówic od razu po angielsku. Nalezy zwracać uwage jakich słów nam brakuje, Mozna sobie notowac słowa do przetłumaczenia lub na bieżąco sprawdzać (tylko w autobusie :) ) i sobie zapamietywać.
Nalezy sobie uzmysłowić że wiele słów w tych tematach sie powtarza. Można mówić podobne rzeczy na temat swojego domu i rodziny. Jak sie do tego podejdzie kreatywnie to mozna prawie to samo powiedzieć na dwa lub wiecej sposobów:
1. Mój dom jest dosyc duzy, wybudowany jest na wsi. Mieszkamy w nim całą rodziną.
2. Moja rodzina jest niewielka, składa się z 4 osób. mieszkamy razem w dosyc duzym domu na wsi.
3. Uwielbiam piłkę nozną. Uprawiam ja aktywnie razem z moim bratem. Czasami oglądamy mecze całą rodziną.
Widać tu dosyc prostą ale bardzo skuteczna metodę na poprawienie swojego wyniku jesli angielski znamy słabo. Te same słowa lub podobne zwroty mozna stosować dla wielu tematów z listy która jest pod powyższym linkiem.
Tamte tematy sa do siebie zbliżone i raczej nie są bardzo wymagające. Ale to właśnie takie tematy są wykorzystywane podczas egzaminu.
Czasem pojawia sie temat który pozornie nie jest zbyt prosty. Np. Sławni ludzie i ich zycie. Taki akurat trafił sie mi. Niby go na liście nie ma ale jak człowiek pokombinuje to mozna wykorzystać słownictwo z tematu o pracy czy zamiowaniach i rodzinie. mozna powiedzieć że sławni ludzie zazwyczaj są takimi zwykłymi ludźmi którzy posiadaja swoje ordziny i prowadzą zwykłe zycie dzielone na pracę, dom, rodzinę. I tak dalej.
Ważne jest aby podczas częsci egzaminu gdzie się rozmawia mówic spokojnie, płynnie. Nie jest problemem mówienie powoli, byle nie za wolno. Nie jest problemem poprawianie się o ile nie jest zbyt częste.
Nie jest problemem popełnianie błędów o ile one nie zmieniają sensu wypowiedzi.
Ważne jest natomiast trzymanie się tematu. Czyli jak pytanie jest o rodzine to mówimy o rodzinie a nie o domu :). Dom jest elementem pomocniczym razem z ogrodem, warsztatem itp...
Jak juz pisałem wyżej, unikamy ogólników. Dowolny inny przymiotnik oprócz "my, good, nice" jest od nich lepszy. Jesli mówimy ze cos lubimy to od razu mówimy dlaczego. Jesli mówimy że coś mamy to wspominamy od kiedy. I tak dalej.
Takie podejście sprawia że nawet z prostym słownictwem jakie mają poczatkujący mozna wypowiedź rozbudować i zyskać 1-2 dodatkowe punkty.
Dodatkowo warto znać tzw. słowa klucze. Do takich należą though, although, however, eventually, actually.
Skorzystanie z nich poprawnie znowu daje szansę na dodatkowe 0.5-1 punktu.
www.goodluckielts.com/ielts-writing-keywords.html
Jesli dobrze opanujemy wypowiedź i zajmie nam ona około 4 minut to nie dostaniemy dodatkowego pytania. Jesli natomiast takowe nastapi to nalezy spróbowac rozbudować swoją wypowiedź ponieważ egzaminator daje nam szansę na lepszy wynik.
Nie ma nigdzie wymogu aby mówić prawdę podczas egzaminu! Nieważne czy mamy siostre czy nie. Nieważne czy pracujemy w biurowo czy fizycznie. Tak długo jak wypowiedź sie trzyma kupy i jest logiczna i poprawna nikt sie nie będzie zastanawiał czy ta siostra o której opowiadamy istnieje czy nie. Lepiej łgać i korzystać ze słów jakie sie zna niż jakać się próbując opisać to co istnieje w rzeczywistości.
I podobnie z tym co potrafimy powiedzieć. Lepiej powiedzieć cos co pasuje do narracji i umiemy to powiedzieć poprawnie niż kombinować jak opowiedziec o tym co istnieje w rzeczywistości.
Notatki przed wypowiedzią:
Po wybraniu tematu dostajemy 1 minute na przygotowanie się.
Mamy do dyspozycji małą kartkę i długopis. Nalezy sobie wynotować słowa klucze dotyczące zagadnień jakie będziemy poruszać.
Czyli np. Describe an object you particularly like.
w tym momencie nie zastanawiamy się czy lubimy gitare, motocykl, laptopa czy rower. To nalezy zrobić w czasie jazdy samochodem wiele dni wcześniej :)
Na egzaminie musimy wiedzieć że będziemy mówić o gitarze.
Nalezy sobie zanotować np. tak: bought new, acoustic, learn to play, have it for, not enough time, kolenda.
Dokładnie tak. Widać z tego jak nalezy prowadzic narrację. Najpierw mówimy że kupiliśmy ja nową, wybieralismy ja bardzo dokładnie, nie była zbyt droga ale jest dobrej jakości.
Jest to gitara akustyczna, mozna na niej grać wszędzie i okazała się całkiem wygodna nawet do celów nauki grania. Mamy ją od paru lat i uczymy sie grać "religion songs - forgot the word", Ale czasu mamy mało więc nauka idzie nam powoli.
Jak czasu jest jeszcze dosyć to nalezy sobie pogadać o tym jak np. żona czy rodzic reaguje na te gitare. Ze narzeka ze hałasuje albo że kupuje nowe struny. Oczywiście jesli znamy wyrażenie Christmas carol to nie udajemy że nie znamy :) ale takie podejście do wypowiedzi powoduje że ocena nie spadnie tak jak w przypadku zacięcia się na takim słowie.

Jesli chodzi o limity. Jak wyzej wspomniałem częsci w których wydzielamy z siebie treści (mówienie i pisanie) wymagają aby wydzielić z siebie odpowiednia ilośc treści.
Przy mówieniu jest to około 5 minut per temat. Cała część mówiona trwa około 15 minut.
Przy pisaniu jest to 150/250 słów. Tak naprawde celujemy w 170/280 słów.
Ważne aby sobie rozpisać plan tego co będziemy pisać. Plan to duza pomoc i czasem kiepski plan kładzie cały egzamin z pisania. Bo zamiast otrzymać 6 dostaje się ledwo 4. I to tylko dlatego że esej jest napisany bez sensu :)
Tutaj fachowiec ze mnie żadem i po wskazówki pisania esejów odsyłam gdzies indziej. Podobnie w przypadku pisania listów.
Najważniejsze jest jednak aby trzymać sie tematu, operować odpowiednim słownictwem i przekazać jakąś myśl. Nieważne czy się z ta myślą zgadzamy czy nie. Jesli nam łatwiej napisać że np. Dzisiejsi turyści mają się gorzej niż kiedyś to piszmy dokładnie tak. Ważne aby całość trzymała poziom i miała odpowiednie częsci i argumentację.
Ważne aby dokładnie czytać tematy czy to przy mówieniu czy pisaniu. Praca nie na temat to sporo punktów mniej. I to mimo tego że jest napisana dobrze.

Dodatkowo nalezy pilnować się aby egzaminator nie odniósł wrażenia że mówimy z pamięci. Więc jesli nawet podszedł nam temat idealnie i mamy go w głowie opracowany na blache to nalezy zadbać o to aby całość nie brzmiała jak recytacja. To bardzo ważne. recytacja = urwane punkty!
Teraz kilka wskazówek które znajdziecie również gdzie indziej jesli przebrniecie przez materiały na temat ielts.

W czasie częsci dotyczącej słuchania najważniejsze jest pilnowanie czasu to znaczy nie marnowanie go na nic nie robienie. Jak tylko pozwolą wam odwrócic kartki to skupic nalezy uwage na pytaniach. Test składa się z paru częsci i miedzy nimi są pewne przerwy. Te przerwy poświęcic nalezy na czytanie nastepnych pytań/zadań.
Czyta sie je po to aby wiedzieć na co czekać podczas słuchania słuchowiska. Nalezy szybko wyłowic gdzie powinien byc numer telefonu, jakaś kwota, kolor, nazwa czegoś. Nastepnie jak tylko nagranie zostanie uruchomione nalezy słuchac i czekac na pierwszą odpowiedź, Numery telefonu zazwyczaj są powtarzane. Adresy i kwoty nie zawsze. Nalezy sobie śledzić słuchowisko i śledzic narrację w nim zawartą. Nalezy sobie pilnować najbliższego pytania i kolejnego.
Dlaczego dwa kolejne?
Ponieważ jak przegapimy to pierwsze w kolejności to dowiemy sie tego albo jak juz sie słuchowisko skończy albo sie zorientujemy że cos dawno nie padła odpowiedź albo że temat narracji jest zupełnie inny niz w pytaniu. dlatego warto wiedzieć co jest kolejne aby zorientować sie że przespalismy to na które czekalismy.
Podczas pierwszych słuchowisk (zazwyczaj są trzy) jest relatywnie łatwo więc nie ma co panikować ale ta strategia przyda się na pewno podczas ostatniego słuchowiska gdzie mówi się szybciej i zazwyczaj dosyc skomplikowane wypowiedzi. I łatwiej cos przegapić.

I na koniec:
Moje rady:
Warto iść sobie na kurs przygotowujący. zazwyczaj takie kursy nie poprawiają jakoś specjalnie znajomosci języka ale pomagaja się dowiedzieć jak wygląda egzamin i co się podczas niego dzieje. Mamy równiez dostęp do osoby która moze ocenic nasze wypociny pisane na część pisemną. No i mozna tam wziąć udział w egzaminach próbnych które bardzo pomagaja w zrozumieniu tego wszystkiego co opisałem powyżej.
Co jeszcze mogę polecić: Ja korzystałem z książki MacMillan przygotowującej do IELTS.
www.macmillanenglish.com/courses/ready-for-ielts/
Jak komus się nie spieszy to z tej ksiązki trochę poprawi sobie swoje umiejetności. Głównie pod katem słów kluczowych. Dodatkowo tam są teksty na których mozna poćwiczyć częśc dotycząca czytania.
No i na płycie jest jeden czy dwa testowe egzaminy.
Nie wiem czy to najlepsza ksiązka ale IMHO pomoc dotycząca części pisemnej jest bardzo dobra.

Punktacja przy czytaniu i słuchaniu to OIDP max40 punktów. 38-40 to ocena 9. Czasem tylko 39-40 to 9-ka.
Więc strata tylko dwu punktów moze sprawic że już maxa sie nie dostanie.
Ocena 5.5-6 to okolice 28-34 punktów.

Jak powyżej widać nawet rodowity anglik po studiach jesli sie zagapi to straci te pare punktów i juz maksymalnej oceny nie dostanie.
Podobnie z częscia mówioną. Nawet jak bedzie mówił 100% poprawnie ale nie bedzie zbyt rozmowny to nie otrzyma 9-ki.
Tak więc nie ma sensu się zadręczać i celować strasznie wysoko. Ocena na poziomie 5.5-6.5 jest osiagalna dla osoby która rozumie większość z tego co czyta czy słucha i potrafi spokojnie powiedziec co ma na mysli czasem mieszając czasy czy robiąc inne błędy gramatyczne o ile wyrazi sie zrozumiale.

I na koniec:
Nalezy pisać wyraźnie. Jesli ktos mało pisze (w dzisiejszych czasach długopisami piszemy mało) to nalezy sobie przed egzaminem poćwiczyć i zadbac aby pismo czyło czytelne.
Nalezy tez mówic wyraźnie. Nie trzeba mieć idealnego akcentu i mozna sobie dosyć frywolnie mieszać amerykański angielski i brytyjski angielski o ile nie robi sie z tego niezrozumiały bełkot.

Na koniec testu czyteania i słuchania trzeba przepisac odpowiedzi z kartki egzaminacyjnej na formularz z odpowiedziami. Tu nie wolno sie pomylić! Jedno przesunięcie w przepisywanych pytaniach i mamy egzamin zarnowany bo odpowiedzi nie będą pasować i zostana uznane za błędne.

No, to w sumie tyle z moich doświadczeń. Napisze jeszcze jeden post z wypunktowanymi sprawami aby mozna było łatwo sobie je samemu zaadresować. Ale to w wolnej chwili :)

The following user(s) said Thank You: anka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 3 miesiąc temu - 2 lata 3 miesiąc temu #46343 przez ptoki

Jeszcze jeden post ogólny :)
Pozapominało mi sie ciutke więc dopisuję.
W przypadku testu na czytanie mamy też do czynienia z pytaniami typu True/False/Not Given oraz Yes/No/Not Given.
To dosyc perfidne pytania.
Trzeba sie dobrze wczytać w nie i w tekst który sie analizuje. Takie zadania najlepiej zrobić w ten sposób:
Najpierw czytamy wszystkie pytania z zadania i lokalizujemy gdzie w tekscie mamy treśc dotyczaca tego pytania. Nastepnie znajdujemy miejsca gdzie mamy odpowiedź twierdzącą lub przeczącą.
Zaznaczamy sobie odpowiedzi.
Zostaną nam pytania na które albo nie możemy znaleźć dobrej odpowiedzi albo jej po prostu nie ma.
Wtedy nalezy sie zdecydować czy wpisać tam Not Given lub powalczyć dalej i szukac odpowiedzi gdzies indziej.
To sa bardzo podchwytliwe pytania. Nawet anglosas moze na nich wtopić.

Drugi taki przyklad to nadanie odpowiednich tytułów dla akapitów. Cały tekst jest podzielony na akapity i każdy z nich jest poświęcony okreslonemu zagadnieniu. teksty sa zazwyczaj podobne do opisów z encyklopedii lub mini esejów czy tez artykułów z gazet.
I jest tam np. 6 akapitów oraz 9 kandydatów na tytuły. Nalezy dobrze przeczytać całość i dopasowac odpowiedni tytuł. Odpowiedni oznacza że jest to najbardziej pasujący.
Tu równiez nawet anglik może polec bo nie do końca zrozumie ideę jaka przyświecała autorowi i nie dobierze dobrego tytułu.
Są równiez zadania odwrotne. Mamy liste podsumowań akapitów lub ich "mysli przewodnie" i mamy dopasować który akapit tyczy sie tejże mysli.
Odwrotnośc polega po prostu na tym że w poprzednim przypadku mamy 6 akapitów a 9 tematów a w tym przypadku tytułów jest 6 a akapitów 9.
Tak czy siak mozna nie rozwikłać danego zadania w pełni i stracić punkt tu i tam i w rezultacie z 40 mozliwych dostaniemy około 25-32. I co ciekawe to dosyc dobrze obrazuje znajomość języka jaką posiadamy.
I na koniec jeszcze jedna sprawa:
Na te wszystkie testy jest akuratnie tyle czasu ile potrzeba. To oznacza że jest go mało na dumanie i kombinowanie. Albo sie wie jak dane zadanie rozwiązać/odpowiedzieć albo trzeba mozolnie szukać odpowiedzi co kosztuje czas.
Dlatego bardzo wazne jest aby miec troche obeznania z samym testem i wiedzieć jak do niego podejść.

Przy teście z czytania ważne jest aby potrafić czytac tekst szybko. Podobnie jak to wielu ludzi czyni z tekstami z internetu.
Czyli najpierw przemiatamy tekst patrząc o czym on z grubsza jest.
Jeden rzut oka i wiemy: tekst o ceramice egipskiej.
Drugi rzut oka: ceramika egipska od starozytności - pierwsze znaleziska, archeologiczne, jak ta ceramika była wykorzystywana, jakies ciekawostki jej dotyczące, podsumowanie
Trzeci rzut oka: przelecenie po tekscie wzrokiem i wyszukanie słów kluczowych. Rzeczowniki, przymiotniki, nazwy własne, jakies liczby i daty.
I dopiero wtedy idziemy do zadań/pytań. dzieki temu jak pytanie jest o cechy uzytkowe to wiemy który akapit maglować i szukać odpowiedzi. czasem dwa akapity sie nadają do takiej analizy więc trzeba byc czujnym.
To nie jest trudne ale jak sami widzicie nie jest to zwykła metoda gdzie się po prostu czyta i zaznacza w odpowiedziach poprawne opcje.

Mam nadzieję że tym którzy bedą przystępować do IELTS powyższe wyjaśnienia albo pomogą albo przynajmniej uzmysłowią że warto iść na jakis kurs przygotowujący. nawet krótki.
IELTS testuje znajomość angielskiego dosyć dobrze. Mimo że nie jestem lingwistą to oceniam że zadania są na tyle fikusne ze dobrze testuja czy całość rozumienia języka jest dobra czy słaba. Od słownictwa poprzez gramatyke na poziomie popularnym aż po rozumienie tego co sie czyta/słyszy.

Nie wiem jak jest przy CELPIP ale jesli jest podobnie do FCE/CAE to tam jest sporo bardziej syntetycznie. Zadania są bardziej suche gramatycznie, mniej jest tego aspektu rozumowego a więcej nacisku kładzie się na słownictwo.
IMHO dla naturszczyka czyli kogoś kto zna angielski z własnej nauki IELTS jest lepszym egzaminem. Ale nalezy znać te triki i sztuczki jakie opisałem wyżej aby ne tracić punktów albo wiedzieć jak zadania rozwiązywac aby zdążyć na czas.

I jeszcze jedna sprawa/sugestia.
Zauważyłem że te testy są dosyć powtarzalne choć jednak nie do końca, to znaczy jak robilismy je na kursie to zazwyczaj mialem podobne wyniki mimo że jedne były wyczuwalnie trudniejsze od innych. Jednak rozrzut między tymi łatwymi a trudnymi to jakieś 1.5 punkta.
Czyli czasem dostawalem 5.5 a czasem 7 punktów jednak zazwyczaj było to 6.5.
Na samym egzaminie mam wrażenie że trwafił nam sie jakiś podejrzanie łatwy test.
Dlatego jesli mamy pecha i egzamin nam bardzo nie poszedł, warto jest sie nie zrażać, posiedziec troche z tekstami, popisac esejów i spróbowac ponownie, na pewno pójdzie lepiej.

Ze mną na kurs chodziło parę osób i niektóre sobie troche odpuscily. Chodzily prawie caly rok na kurs, wydały pieniądze, ale zadań domowych nie robili ani sie jakos specjalnie nie przykladali do nauki. Co nie przeszkadzało im dyskutowac jakie to dla nich ważne. do egzaminu nie przystąpili i po 1.5 roku sa w tym samym miejscu w jakim byli. Tyle że starsi...

Pisze o tym do tych co siedzą teraz i myslą o emigracji. IELTS to pierwszy i IMHO najważniejszy krok. Po ogarnięciu go na te 6.5 punktów mozna przystepować do dalszych kroków i w międzyczasie poprawiać swój angielski. Jak nie ma tyle to nic, trzeba sobie język podszlifować, pouzywać i ponowić egzamin a w między czasie procesować sobie dalsze kroki bo emigracja za ocean trwa sporo.
Tak czy siak nie mozna się zniechęcać i odkładać tematu na potem.
Potem to takie dziś tyle że ze zmarnowanym czasem.

The following user(s) said Thank You: Nastii

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.229 s.

Zaloguj or Załóż konto