× Budownictwo w Kanadzie

Topic-icon Technik geodeta a praca

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40129 przez KG

Dzięki Preryjny,

Trochę się wgłębiłem w to co podesłałeś + jak to jest w innych prowincjach.
W sumie wygląda na to, że polskie wykształcenie jest niewiele warte i zrobienie wszystkich potrzebnych egzaminów zajmie w najlepszym przypadku 2-3 lata. Potem jeszcze obowiązkowa praktyka, w zależności od prowincji 1-2 lata. Zajmie to parę latek i sporo kosztów, żeby zostać Professional Land Surveyor . W dodatku każda prowincja uznaje tylko swoje uprawnienia:)
Na szczęście wydaje się, że te uprawniania są potrzebne tylko do pomiarów granic działek (cadastral), a geodezja to nie tylko to i w większości ogłoszeń o pracę nie są one wymagane. Także na początek pewnie coś się znajdzie i pomału trzeba będzie robić te uprawnienia bo oczywiście kasa dużo lepsza.

Dzięki jeszcze raz za odpowiedź.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40130 przez KG

@loko

Nie wiem czy jeszcze zaglądasz na forum, ale:
Geodeci byli uwzględnieni w 2013 roku z tego co zaglądałem na 2014 już ich tam nie było.

Udało Ci się z tym Working Holidays?
Jak możesz to podeślij namiary z jakimi firmami rozmawiałeś w sprawie pracy.

Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40131 przez KG

@loko

Nie wiem czy jeszcze zaglądasz na forum, ale:
Geodeci byli uwzględnieni w 2013 roku z tego co zaglądałem na 2014 już ich tam nie było.
U mnie cały proces trwał dokładnie rok.

Udało Ci się z tym Working Holidays?
Jak możesz to podeślij namiary z jakimi firmami rozmawiałeś w sprawie pracy.

Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40140 przez loko

Cześć,


To tak zgadza geodetów już nie ma w FSW, spóźniłem się znowu odrobinę na wiosnę 2014 :) ale mam WH i od końca maja siedzę w Kanadzie, Calgary, Alberta.

Prace w zawodzie znalazłem po miesiącu jako Survey Assistant w firmie oferującej usługi dla przemysłu wydobywczego ropy i gazu (oil patch). Szukałem na wszelkich portalach, stronach firm itp., wysyłałem CV, miałem 2 rozmowy jedna się udała. Wszyscy byli bardzo mili i zapewniali że sobie poradzę itp. Poprawdzie o wykształcenie mało pytali, bardziej doświadczenie, dyspozycyjność, co dalej che robić , było nawet pytanie czy zgadzam się co by kobieta była moim szefem :). Język, jeżeli, potrafisz się dogadać w miarę dobrze też nie problem, w mojej firmie pracuje Serb, dziewczyna z Polski, Mołdawii, jeden gość z Saint John's na Karaibach – więc są przyzwyczajeni do imigrantów i różnych akcentów.

Robota:
Najpierw około 2 tygodnie szkoleń z pierwszej pomocy, bezpieczeństwa pracy (takie ich BHP), przewozu niebezpiecznych materiałów, jazdy na quadach itp.
Sama robota różni się od tej w Polsce, np. mapy w skali 1:5000 (jak jakieś szczegóły to dokładniej) więc mniej ściągania szczegółów terenowych, ale za to warunki pracy dużo cięższe, lasy, bagna, mokro zimno itp. (najzimniej jak pracowałem to -29, a bywa i zimniej :), dużo jazdy na quadach a jak sporo śniegu na skuterach śnieżnych, a jak to nie pomaga to na butach, a odległości są spore. Sprzęt to głównie gps-y (trimble r6, r8, topcon – nawet raz bardzo stary chyba Legacy się nazywał), taśmy, łopaty, siekiery, piły łańcuchowe :). zespoły 2 osobowe, jak się zorientują że masz coś w głowie i umiesz obsługiwać sprzęt to praktycznie robisz to co twój szef terenowy (party chief), ja np. jedynie nie ścinam drzew (brak szkoleń) i za bardzo nie gadam z konsultantami z firm wiertniczych i właścicielami gruntów. Tak to normalnie ściąganie szczegółów topo, tyczenie, zabijanie punktów, wyznaczanie prostych itp. Z prac kameralnych to szkice, notatki i co jest dla mnie dziwne często sam musisz (w konsultacji z gościem z firmy olejowe i geodetą uprawnionym) zaprojektować np. drogę czy miejsce wierceń (weel side, well centers) Pracuje się bardziej w czymś co by można nazwać układami lokalnymi w odniesieniu do sekcji (kwadrat mila na milę) lub ćwiartki sekcji (1/2mili X 1/2mili) ale to wszystko wytłumaczą.

Ja pracuje w wyjazdach od paru do maksymalnie 23 dni, normalna dniówka to około 10-12h, początek 7 koniec 17-19. Płacą za hotel i jedzenie lub możesz dostać „dietę” i sam sobie płacić – druga opcja lepsza można więcej zarobić. Niestety nie ma że sobota, niedziela czy jakieś święta – jak już jedziesz to robisz cały czas. Średnia w firmie to 16 dni na wyjeździe w miesiącu, ale to bardzo różnie bywa, np. w listopadzie byłem 20 dni (bardzo dobry wynik) a grudzień nie wiem czy w ogóle pojadę, ceny ropy spadły, firmy licza nowe budżety, jednak na Boże Narodzenie i Nowy Rok wszystko stopuje odrobinę itp.

Możliwości kariery, to z tego co się zorientowałem pracujesz jako asystent(zwany też chainman, rodman), około pół roku, rok, jak jesteś dobry zostajesz party chief i to właściwie wystarcza bo jak jest praca to zarabki bardzo rozsądne, jak chcesz dalej to uprawniony (np. ALS – Alberta Land Surveyor) wtedy bardziej biuro i nadzorowanie robót terenowych, konsultacje itp. Tutaj trzeba trochę szkoły nadrobić, zdać egzaminy, wykazać się praktyką.
O pracach biurowych to nie wiem za bardzo ale kreślarzy, gisowców też potrzebują.

Sama Kanada – bardzo „miła”, ludzie przyjaźni, nikt nie patrzy na ciebie krzywo że z Polski, bardziej zainteresowani są Tobą i Europą. Sprawy urzędowe też szybko idą, ja numer SIN (Social Insurance Number) wyrobiłem chyba w 15 min, ubezpieczenie zdrowotne w Albercie masz za darmo jak im udowodnisz że tu mieszkasz i chcesz zostać przez co najmniej 12 miesięcy, konto w banku 15min. Duże odległości więc samochód tez z czasem konieczny, paliwo bardzo tanie, teraz coś około 90-95 centów za litr. Są oczywiście minusy, bardzo daleko do domu, to nie Anglia czy Norwegia gdzie wsiadasz w Raynair-a i jesteś za 2h „u siebie”, więc wyjazd raczej na dłużej, jak nie na stałe. Ale jeżeli znajdziesz pracę w terenie a żona jako gisowiec w biurze to powinno się wam żyć bardzo wygodnie i przyjemnie. Jedynie co to cały oil patch się teraz boi bo ceny ropy spadły na świece na łeb i szyję, a np. Alberta bardzo jest od tego zależna, więc na razie pewnie będzie chwilowy zastój, ale mam nadzieję że z czasem będzie dobre jak choćby pól roku, rok temu.

Tu parę przydatnych stron:

www.kijiji.ca/h-calgary/1700199 – taki odpowednik naszego gumtree, są oferty pracy
ca.indeed.com/ - oferty pracy
firmy (tylko parę) www.focus.ca/ , caltechsurveys.com/ , midwestsurveys.com/ , www.millenniumgeomatics.ca/

Przepraszam za przydługi i może chaotyczny post ale chciałem jak najwięcej opisać, jak coś więcej mogę pomóc to chętnie odpowiem

loko

The following user(s) said Thank You: KG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40146 przez Adam M.

Ciekawy post Loko, dzieki.
Moj syn mysli o wyjezdzie do Alberty i pracy w jako gisowiec :).
Mieszkamy kolo Toronto.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • yaskovsky7
  • yaskovsky7 Avatar
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Senior forum
  • facebook.com/LiveInManitoba
Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40148 przez yaskovsky7

Bardzo Ciekawy Post Loko :)
Ja również z wykształceniem geodezyjnym, chociaż z niewielkim doświadczeniem staram się o PR. Docelowo Manitoba. Mam już nominację od MPNP, jutro wysyłam aplikację wraz z LOA do CIO. Oby się udało :)

pozdrawiam :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40153 przez KG

Dzięki loko, super post, bardzo pomocny.

Mam jeszcze kilka pytań:
1. Czy płacone jest za godzinę czy jest jakaś stała miesięczna pensja ustalona?
2. Czy są płacone nadgodziny?? Tzn czy jak pracujesz np. na wyjeździe 10h to płacą 8h normalnej stawki a 2h nadgodzin i czy to jest 150% normalnej stawki? Tak gdzieś wyczytałem, że to jest unormowane prawnie ale nie wiem czy firmy się do tego stosują. Jak liczą pracę w weekendy?
3. Jak to jest w przypadku, gdy nie ma wyjazdów. Nie masz płacone wcale? Czy robisz wtedy jakąś robotę kameralną? Jak to jest rozliczane? To trochę niepokojące jakby nie było dochodu np. przez miesiąc.
4. Na jaką stawkę można liczyć na początek? Niektóre oferty pracy zawierają stawki, ale ciekawy jestem jak to jest w rzeczywistości. Jak pod tym względem traktują imigrantów, czy można wynegocjować coś więcej jak się ma doświadczenie itp.

Przepraszam za nawał pytań, ale staram się rozeznać sytuację jak najlepiej przed wyjazdem.

No i jakie masz plany? Myślisz zostać na dłużej w Kanadzie? Czy już ci dała za bardzo w kość?:)

Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40161 przez loko

To mogę się wypowiedzieć tylko o mojej firmie, całkiem nie wiem jak w innych:

1. Płacone jest za godzinę, wliczone w to dojazdy do miejsca pracy (czasami 500-700km), codzienne dojazdy w teren (np. 1-2h dziennie), oczywiście godziny przerobione w terenie, do tego party chief ma dodatkowe godziny za prace kameralne po godzinach w hotelu (tzw. notes - szkice, opisy itp.). Do tego jak używasz własnego sprzętu (np. samochód, quad czy piła łańcuchowa) jest płacone dodatkowo, za km przejechany, za godzinę czy dzień użytkowania.

2. Praca w nadgodzinach dokładnie jak napisałeś 150% po 8 h pracy, weekendy, święta traktowane są jak normalny dzień, z tym że nie możesz pracować więcej niż 23 dni ciągiem, muszą być po tym 3-4 dni przerwy.

3. Jeżeli nie ma pracy to niestety nie ma, wolne masz (nie płacone), tu gdzie pracuje jest podział na biuro i teren, zakładam w biurze robisz 8-9h dziennie, teren ile jest roboty, raczej nie ma wymian. No tak siedzieć miesiąc w domu czekając na telefon nie jest fajne, ale znowu następny może być taki zajęty że spokojnie sobie możesz pozwolić na 4 tygodnie wolnego. Tutaj jest duży minus pewnej niestabilności pracy, np. bywało że czekałem „na walizkach” przez 2-3 dni bo miał być wyjazd i ciągle się przeciągało, bywało tez tak że miałem jechać na 5 dni a wróciłem po 10 czy 12 bo nowe roboty doszły, albo na odwrót miało być 14 dni a wszystko skończyło się po 3 bo zastopowali wiertnię. Są sytuacje że szef dzwoni i informuj o wyjeździe w dniu następnym, bo ktoś musi wracać, nagle coś nowego wyszło itp. Jak trzeba wyjechać o 4 rano co by być na miejscu na 8 na spotkaniu z konsultantem z firmy wiertniczej to trzeba :). Ale oczywiście wykazują pewną elastyczność, ja zapowiesz że wtedy i wtedy ci nie pasuje to będą się starać to tak ustalć co by było ok, jakieś zastępstwo itp. Ustawowo jest coś koło 20 czy może 26 dni urlopu, wtedy jest płacone jak za 8h dniówki., z tego co się zorientowałem nikt z tego nie korzysta, raz do roku wypłacaj za niewykorzystany urlop. To wszystko pewna ruletka, ale chyba w oil patch wszyscy tak pracują. Teraz przyszły te ogromne spadki cen ropy więc niestety obstawiam że posiedzę w domu.

4. Moja stawka na początek to 20 CAD/h brutto (jakieś 15-17 netto, nie wiem czy to dużo czy mało – mi na razie pasuje:), zwłaszcza że będąc w terenie nie płaci się „za życie”. Widziałem ogłoszenia dla party chief za 25 CAD. Co do zatrudnienia imigrantów to w wypadku firm „specjalistycznych” raczej patrzą na to co umiesz, albo możesz się nauczyć niż co by zatrudnić za najniższą stawkę (chyba 10.20 w Albercie). Na początku sporo płaca za wszystkie szkolenia, wyposażenie więc jak się okaże że dobrze pracujesz to będą cie chcieli zatrzymać a nie szukać nowego za minimum pieniędzy. Do tego inwestują w człowieka, jak już go wyszkolą, przygotują to wolą co by awansował lub dostał podwyżkę niż odszedł „gotowy” do innych. Co do mnie coś już od kilku osób słyszałem że mam zostać party chief, choć ja osobiście myślę że jeszcze nie pora,ale jak szef myśli inaczej to kto wie :).

Co chciałbym podkreślić tutaj na imigrantów patrzy się calkiem inaczej niż w Europie, nie na zasadzie „o Polak przyjechał pracować za minimum i zabiera nam robotę”, ale bardziej „ o jesteś z Polski, fajnie, moja babka była z Krakowa, w szkole miałam chłopaka z Polski czy pracowałem z gościem z Polski”, tu każdy (oprócz Indian) ma przodków imigrantów więc to całkiem nic dziwnego że mówisz z innym akcentem :) wydaje mi się że jak coś umiesz, potrafisz się dogadać to nie ma różnicy w traktowaniu kanadyjczyk – imigrant.

Jeszce do pracy w oil patch – jest to naprawdę ciężka praca, ale opłacalna i szanowana (w mojej opinii). Czasami przejście 100 metrów przez zaśnieżony, zabagniony las z GPS-em, kanistrem z benzyną, siekierą i paroma innymi rzeczami lub zabijanie gwoździ i palików przy -25 bywa wyzwaniem :) no ale taka robota. Ten przemysł to „koń pociągowy” gospodarki Alberty, teraz mam nadzieję tylko chwilowo cena ropy psuje wszystko.

Moje plany – z założenia chciałem popracować trochę w ropie i gazie, podrasować CV i przenieść się do Europy (Szkocja, Norwegia – platformy wiertnicze na morzu), teraz może będę musiał to zweryfikować, zobaczymy co czas i praca pokaże.

loko

The following user(s) said Thank You: Preryjny, KG

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu - 2 lata 9 miesiąc temu #40164 przez Preryjny

Swiety Mikolaju : zeby tak rzeczowych i szczegolowych wpisow na forum bylo jak najwiecej. :)


Dzisiaj to wczoraj jutro.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #40172 przez loko

Bardzo dziękuję za słowa uznania :) staram się to opisać po prostu jak jest.

Przykład o niepewności jak wygląda sprawa z wyjazdami, jakieś 3h temu pisałem że nie wiadomo czy pojadę w grudniu itp. Przed chwilą szef zadzwonił czy mogę jechać. Jutro o 7 rano w mieście oddalonym o jakieś 130km spotykam się z moim party chief i jedziemy do pracy wstępnie na tydzień. Taka praca :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  
Czas generowania strony: 0.214 s.

Zaloguj or Załóż konto